Katastrofa na Morzu Śródziemnym. Prom pasażerski płynący z Girne na północy Cypru do tureckiego portu Taşucu zaczął nabierać wody, a następnie przewrócił się kilka kilometrów od brzegu. Na pokładzie znajdowało się ponad 260 pasażerów. Na miejscu natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa. Co najmniej jedna osoba nie żyje.

- Prom przewoził ponad 260 pasażerów i płynął z Girne do tureckiego Taşucu.
- Jednostka zaczęła nabierać wody kilka kilometrów od wybrzeża północnego Cypru.
- Statek przewrócił się, a służby ratunkowe zostały skierowane na miejsce zdarzenia.
- Ministerstwo transportu Cypru Północnego poinformowało o jednej ofierze śmiertelnej.
Do wypadku doszło w niedzielę. Prom typu katamaran znajdował się na trasie między portem Girne, znanym również jako Kyrenia, a Taşucu w prowincji Mersin w Turcji. W pewnym momencie jednostka zaczęła nabierać wody.
Prom przewrócił się na morzu
Informację o zdarzeniu przekazały tureckie media, w tym państwowa stacja TRT. Według relacji, jednostka znajdowała się kilka kilometrów od wybrzeża, gdy pojawiły się problemy z wodą dostającą się na pokład. Niedługo później prom przewrócił się.
Do akcji skierowano służby ratunkowe. Minister transportu Cypru Północnego Erhan Arıklı potwierdził w rozmowie z TRT, że statek uległ wywróceniu i że ekipy ratunkowe znajdowały się już w rejonie zdarzenia.
Trwa akcja ratunkowa. Nie ma informacji o ofiarach
Associated Press podała, że na razie nie posiada informacji o ofiarach śmiertelnych. Sytuacja pozostaje jednak rozwojowa.
Promy na trasie Girne–Taşucu stanowią połączenie morskie między północną częścią Cypru a tureckim wybrzeżem.
Według najnowszych informacji na pokładzie znajdowało się 267 osób, w tym 259 pasażerów i ośmiu członków załogi. Wcześniejsze doniesienia mówiły jedynie o ponad 260 pasażerach. Jednostka zaczęła nabierać wody niedługo po opuszczeniu portu w Girne, a następnie przewróciła się na morzu.
Ilu zginęło?
Najnowsze doniesienia mówią o skierowaniu na misję ratunkową jednostek straży przybrzeżnej, śmigłowca oraz inne łodzi. Na nagraniach z miejsca wypadku widać pasażerów w kamizelkach ratunkowych, którzy czekali na pomoc wokół przewróconej jednostki.
Władze na razie nie podały przyczyny katastrofy. Wiadomo jedynie, że do wnętrza promu zaczęła dostawać się woda, po czym jednostka nadała sygnał alarmowy. Według dostępnych relacji wypadek wydarzył się niedługo po wypłynięciu z Girne, a warunki na morzu miały dodatkowo utrudniać akcję ratunkową.
Na obecnym etapie brak potwierdzonych informacji o ofiarach śmiertelnych. Wcześniejsze rozbieżne doniesienia dotyczące liczby osób na pokładzie i bilansu akcji ratunkowej pokazują, że sytuacja wciąż jest dynamiczna.
Artykuł aktualizowany.