Mieszkańcy Islandii odrzucili w referendum wznowienie negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską Islandzki nadawca publiczny RUV poinformował w niedzielę, że po przeliczeniu głosów oddanych w pięciu z sześciu okręgów wyborczych 52,5 proc. było przeciw wznowieniu rozmów. Ostateczne wyniki spodziewane są w ciągu dnia.

- Mieszkańcy Islandii odrzucili w referendum propozycję rządu dotyczącą wznowienia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską
- Przeciw negocjacjom akcesyjnym opowiedziało się 52,5 proc. głosujących.
- Propozycja integracji z UE nie będzie rozpatrywana w obecnej kadencji rządu.
Na Islandii w sobotę o godz. 22 czasu miejscowego (godz. 24 w Polsce) zakończyło się głosowanie, w którym Islandczycy mieli zdecydować, czy należy wznowić negocjacje z Unią Europejską w sprawie członkostwa ich kraju we Wspólnocie.
Czytaj także: Islandia patrzy w kierunku UE
Rokowania zostały zawieszone w 2013 r., ale nigdy formalnie ich nie zerwano. Za powrotem do stołu rozmów jest rządząca krajem koalicja trzech partii: socjaldemokratycznego Sojuszu, liberalnego Odrodzenia oraz Partii Ludowej. Opozycja się temu sprzeciwia.
Społeczeństwo jest w tej kwestii podzielone niemal po połowie
Islandzkie społeczeństwo jest mocno podzielone w sprawie wznowienia rozmów z UE na temat członkostwa Islandii. We wszystkich sondażach w ostatnim czasie niewielką przewagę utrzymywali zwolennicy kontynuowania negocjacji. We wtorkowym badaniu ośrodka Maskina za dalszymi negocjacjami było 51,3 proc. respondentów, a przeciw – 48,7 proc. Z drugiej strony opublikowany w czwartek sondaż Gallupa pokazał, że równie dobrze wynik może być odwrotny – w tym badaniu przeciwnicy negocjacji zdobyli 51,6 proc., a zwolennicy – 48,4 proc.
Zwolennicy integracji z UE, m.in. socjaldemokratyczna premierka Islandii Kristrun Frostadottir, liczą na obniżkę stóp procentowych, a także niższą inflację i ceny produktów. Przeciwni Wspólnocie są rolnicy, branża rybołówstwa i wielorybnictwa, obawiający się ograniczenia kwot połowów lub zakazów, a także zwolennicy partii opozycyjnych, w tym konserwatywnej Partii Niepodległości.
Czytaj także: Walka o Europę właśnie się zaczęła. Polska nadal patrzy w złą stronę
Jeśli Islandczycy opowiedzą się za kontynuowaniem negocjacji, to o samym wejściu do UE zdecyduje kolejny plebiscyt, gdy znane będą warunki akcesji. Jeśli w sobotę większość zagłosuje na „nie”, sprawa integracji z UE nie będzie podnoszona do końca kadencji parlamentu, czyli do 2028 r. – zapowiedziała Frostadottir.
Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 r., w szczytowym momencie światowego kryzysu finansowego. Prace w ramach procesu akcesyjnego zostały zamrożone w 2013 r., gdy eksperci ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro.
Oglądaj także: