Ponad połowa państw świata ma poważne problemy z wolnością prasy – wynika z najnowszego raportu Reporterów bez Granic. Organizacja alarmuje o pogarszających się warunkach pracy dziennikarzy i rosnącej presji politycznej. Polska poprawiła swoją pozycję, ale globalny trend pozostaje wyraźnie negatywny.

- Raport Reporterów bez Granic pokazuje, że wolność prasy na świecie systematycznie się pogarsza, a większość krajów zmaga się z poważnymi problemami w tym obszarze.
- Polska poprawiła swoją pozycję, jednak globalny trend pozostaje negatywny, obejmując zarówno demokracje, jak i państwa autorytarne.
- Kluczowymi zagrożeniami są dziś presja polityczna, restrykcyjne prawo oraz skutki konfliktów zbrojnych.
Sytuacja mediów na świecie ulega dalszemu pogorszeniu – wynika z najnowszego raportu organizacji Reporterzy bez Granic (RSF). W tegorocznym zestawieniu „World Press Freedom Index” po raz pierwszy w historii ponad połowa krajów została zakwalifikowana do kategorii „trudnej” lub „bardzo poważnej”.
Ranking obejmuje 180 państw i analizuje warunki pracy dziennikarzy na podstawie pięciu kryteriów: kontekstu politycznego, prawnego, ekonomicznego, społecznego oraz bezpieczeństwa. Według RSF tylko niewielka część świata zapewnia dziś mediom środowisko uznawane za „dobre” lub „zadowalające”. Szacuje się, że zaledwie jedna na sto osób ma dostęp do informacji w warunkach w pełni wolnych i pluralistycznych.
Organizacja wskazuje, że globalny trend jest jednoznaczny – wolność prasy systematycznie się pogarsza. W około trzech czwartych państw warunki dla mediów oceniane są jako „problematyczne” lub gorsze. Coraz częściej dziennikarstwo bywa kryminalizowane, a przepisy prawne wykorzystywane są do ograniczania dostępu do informacji. Dotyczy to nie tylko państw autorytarnych, lecz także demokratycznych.
Na czele rankingu po raz kolejny znalazła się Norwegia, wyprzedzając m.in. Estonię, Holandię i Danię. Na przeciwległym biegunie pozostaje Erytrea, uznawana za kraj o najgorszych warunkach dla mediów. Wśród państw o najniższych notach znalazły się także m.in. Korea Północna, Chiny i Iran.
Polska odnotowała poprawę pozycji i awansowała na 27. miejsce, o cztery miejsca wyżej niż rok wcześniej. RSF wskazuje, że zmiana trendu nastąpiła po zmianie władzy w 2023 r., co rzekomo przełożyło się m.in. na ograniczenie presji politycznej i retoryki wymierzonej w media. Mimo poprawy, sytuacja w regionie pozostaje zróżnicowana – dla porównania Słowacja zmaga się z rosnącą wrogością wobec dziennikarzy po powrocie do władzy premiera Roberta Ficy.
Aktor z filmu „Tańczący z wilkami” Nathan Chasing Horse skazany na dożywocie
Raport zwraca uwagę na wyraźne pogorszenie sytuacji w Stanach Zjednoczonych, które spadły na 64. miejsce. Zdaniem RSF za rządów Donalda Trumpa ataki na media przybrały charakter systemowy. Podobne tendencje obserwowane są w części krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie politycy otwarcie manifestują wrogość wobec prasy.
Konflikty zbrojne
Jako przykład instrumentalnego wykorzystywania prawa wskazano działania Władimira Putina, który używa przepisów dotyczących walki z terroryzmem czy ekstremizmem do ograniczania wolności mediów. W Rosji dziesiątki dziennikarzy przebywają w więzieniach.
Na poziom wolności prasy silnie wpływają także konflikty zbrojne. RSF podkreśla dramatyczną sytuację m.in. w Strefie Gazy, gdzie od października 2023 r. zginęło ponad 220 dziennikarzy. Pogorszenie warunków pracy mediów odnotowano również w Sudanie, Iraku i Jemenie.
Mimo ogólnego negatywnego trendu, w niektórych krajach widoczne są oznaki poprawy. Największy awans w rankingu odnotowała Syria, choć sytuacja mediów w tym kraju nadal oceniana jest jako bardzo poważna.
Eksperci RSF podkreślają, że zagrożenia dla wolności prasy mają dziś bardziej złożony charakter niż w przeszłości. Oprócz przemocy fizycznej coraz większą rolę odgrywają presja ekonomiczna, wrogi język polityczny oraz manipulowanie przepisami prawa.