Na przejściu granicznym Rosji z Gruzją powstał korek. Wzrost ruchu wyjazdowego jest wiązany z możliwą wojenną mobilizacją. Coraz więcej źródeł potwierdza plany Władimira Putina. Kontrakty na wojnę podpisywali głównie mieszkańcy głubinki - rosyjskich wiosek, nowa fala mobilizacji może dotknąć duże miasta.

- Na przejściu granicznym Rosja-Gruzja jest korek. Powodem ucieczki Rosjan ma być strach przed mobilizacją wojenną.
- Gospodarka Rosji przechodzi na tryby ewidencji mobilizacyjnej, a firmom nakazuje się współpracę z wojskiem.
- Rekrutowanie na wojnę omijało duże miasta, ale to się może zmienić – podkreśla Denis Kapustin, dowódca Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego.
Na przejściu granicznym w Wiechnij Łars, jedynym otwartym punkcie granicznym między Rosją a Gruzją, w ostatnich tygodniach wzrósł ruch wyjazdowy. Federalna Służba Celna Rosji poinformowała, że w dniach 15 i 16 sierpnia w kierunku Gruzji wyjeżdżało dziennie ponad 19 tys. osób, a 18 sierpnia już 20 tys..
Ruch graniczny miał się zwiększyć względem analogicznych miesięcy w zeszłym roku. Wzmożenie na granicy udokumentował serwis „Nexta”.
Ucieczki Rosjan z kraju
Z powodu częściowej mobilizacji rezerwistów we wrześniu 2022 r. w Rosji z kraju do Gruzji wyjechało ok. 700 tys. osób. W kaukaskim kraju zostało ok. 100 tys. Rosjan, a reszta wyjechała dalej w świat. W miastach sąsiadujących z Rosją państw wzrósł koszt wynajmu z powodu exodusu Rosjan.
Mobilizacja ma być planowana na okres powyborczy w związku ze zbliżającym się (zapewne sfałszowanym) plebiscytem wyborczym do Dumy Państwowej.
Rosyjskie firmy już teraz są instruowane na potrzeby mobilizacyjne wojska. „Menedżerowie, księgowi i pracownicy rosyjskich firm zaczęli przygotowywać się do mobilizacji pracowników” – pisze serwis „The Moscow Times”.
Przedsiębiorstwa mają za zadanie współpracować z wojskowymi komendami uzupełnień. Rosyjskie firmy i organizacje czekają duże grzywny za naruszenia przeciw mobilizacji – od nieraportowania do tzw. wojenkomatów (komend uzupełnień) o przyjęciu lub zwolnieniu poborowych do pomocy w uchylaniu się od służby wojskowej w czasie mobilizacji. Kary sięgają 500 tysięcy rubli.
Na polecenie Prokuratora Generalnego sprzed dwóch miesięcy znacząco wzmocniono uprawnienia, jakich mogą użyć departamenty do monitorowania prowadzenia rejestracji wojskowej oraz personelu związanego z księgowością i menadżerami za nienależne wykonywanie obowiązków.
Kijów ostrzega
„Otrzymujemy coraz więcej informacji z Rosji na temat przygotowań do kolejnej mobilizacji w kraju agresora. Kierownictwo polityczne Rosji postawiło sobie za cel zwiększenie kontyngentu wojsk okupacyjnych. Mowa tu o co najmniej kilkudziesięciu tysiącach dodatkowych żołnierzy” – ostrzegał jeszcze w maju Wołodymyr Zełenski.
O tym, że Kreml nie zrezygnował z planów mobilizacji pisze także „Wall Street Journal”. Ukraińskie media, powołując się na także na „WSJ”, raportują, że o ile pierwsza fala mobilizacji wojennej w Rosji (wrzesień 2022 r.) objęła żołnierzy rezerwy po przeszkoleniu wojskowym, tak kolejny etap obejmie ludzi z o wiele mniejszym doświadczeniem wojskowym i w gorszym stanie.
Scenariusz mobilizacji kreśli również dowódca Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (formacji walczącej w obronie Ukrainy) Denis Kapustin.
– Nie jest tajemnicą, że Rosja żyje oczekiwaniem całkowitej mobilizacji, ponieważ umowny model w Federacji Rosyjskiej stopniowo się wyczerpał. Głównym źródłem kontrahentów są rosyjskie regiony. Mieszkańcy Moskwy, Petersburga, Nowosybirska, Jekaterynburga – dużych miast-milionerów – delikatnie mówiąc, niezbyt są chętni do pójścia na tę wojnę. A ze względu na to, że wojna, zdaniem Putina, musi koniecznie trwać, pojawia się pytanie: skąd wziąć ludzi? – podkreśla dowódca rosyjskich ochotników.
Alternatywą wobec kontraktów pozostaje tylko przymusowa mobilizacja rezerwistów.
– Jeśli nie pójdą za pieniądze, to zostaną zmobilizowani. Rosyjskie społeczeństwo żyje obecnie oczekiwaniem na zbliżającą się katastrofę, ponieważ kolejna fala mobilizacji, która prawdopodobnie dotknie duże miasta, będzie ogromnym problemem – zaznaczył w stacji „Kanału 24”.

