Reklama
Reklama
Reklama

Rosja grozi Polsce. Fabryki produkujące broń dla Ukrainy „potencjalnymi celami”

Produkty Zakładów Chemicznych NITRO-CHEM S.A.
Produkty Zakładów Chemicznych NITRO-CHEM S.A. zaprezentowane podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego. (fot. Tytus Żmijewski / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Kreml ponownie próbuje w swoim stylu straszyć Zachód. Rosja ostrzega europejskie państwa przed rozwijaniem produkcji uzbrojenia dla Ukrainy. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że fabryki produkujące broń dla Kijowa są „potencjalnymi celami militarnymi”. Jej wypowiedź padła w kontekście polskich planów dotyczących produkcji pocisków do systemów Patriot.

  • Maria Zacharowa określiła europejskie fabryki produkujące broń dla Ukrainy jako potencjalne cele militarne Rosji.
  • Rzeczniczka rosyjskiego MSZ przekonywała, że nie należy zakładać, iż zakłady zbrojeniowe poza Ukrainą będą bezpieczne.
  • Wypowiedź padła w związku z planami dotyczącymi produkcji pocisków przechwytujących do systemów Patriot w Polsce.
  • Polska zaproponowała USA i Ukrainie współpracę przy produkcji Patriotów w bezpiecznym miejscu poza Ukrainą.

Moskwa wskazuje europejskie fabryki

Kremlowska propagandystka Maria Zacharowa podczas środowej konferencji prasowej odniosła się do planów dotyczących produkcji pocisków Patriot w Polsce. Powiedziała, że europejskie zakłady wytwarzające uzbrojenie dla Ukrainy należy traktować jako potencjalne cele wojskowe.

Zacharowa argumentowała, że państwa europejskie poprzez dostawy broni i rozwijanie wspólnych przedsięwzięć zbrojeniowych są – w ocenie Moskwy – bezpośrednio zaangażowane w konflikt. Jej wypowiedź została zrelacjonowana przez Reuters.

Polska w zasięgu dronów. Tak w runecie budują strach przed Rosją

Reklama
Reklama

Rosyjska rzeczniczka ostrzegła jednocześnie, że zakłady znajdujące się poza terytorium Ukrainy nie powinny być uznawane za bezpieczne tylko dlatego, że znajdują się w innych państwach.

To właśnie ten fragment wypowiedzi ma szczególne znaczenie dla Polski, ponieważ Warszawa zabiega o rozwój własnych zdolności związanych z systemami Patriot.

Polska chce produkować Patrioty

Polska propozycja dotycząca Patriotów pojawiła się w związku z planami zwiększenia produkcji pocisków przechwytujących potrzebnych Ukrainie. W lipcu wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła podczas wizyty w USA, że Warszawa zaproponowała współpracę w formule USA–Ukraina–Polska.

Według MON chodziło o to, aby produkcja odbywała się w bezpiecznym miejscu. Polska strona wskazywała również na możliwość wykorzystania tej współpracy do rozwoju krajowego przemysłu obronnego.

Nie oznacza to jednak, że w Polsce działa już fabryka pocisków Patriot. Na obecnym etapie mowa o propozycji współpracy i planach rozwoju zdolności produkcyjnych.

Polska ma już natomiast doświadczenie w krajowej produkcji elementów systemu Patriot. W 2024 r. MON informowało o umowie na produkcję w Hucie Stalowa Wola 48 wyrzutni M903 dla drugiej fazy programu Wisła.

Ławrow i rosyjska doktryna

Środowa wypowiedź Zacharowej była poprzedzona słowami rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. We wtorek, pytany o polskie plany dotyczące produkcji Patriotów, nie przedstawił szczegółowej odpowiedzi, lecz odwołał się do rosyjskiej doktryny wojskowej.

Reklama
Reklama

Sikorski o niepokojących sygnałach: Rosja szykuje coś dużego

– Na ten temat mamy doktrynę wojskową, którą prezydent wielokrotnie cytował. Zachęcamy do uważnego zapoznania się z odpowiednim fragmentem tego ważnego dokumentu – powiedział Ławrow podczas spotkania Klubu Wałdaj.

Dzień później Zacharowa doprecyzowała przekaz Moskwy, wskazując wprost na możliwość traktowania europejskich zakładów produkujących broń dla Ukrainy jako celów militarnych.

Rosja mówi o „bezpośrednim zaangażowaniu” Europy

Moskwa od dłuższego czasu przedstawia europejskie dostawy broni dla Ukrainy jako dowód rosnącego zaangażowania państw NATO w wojnę. Reuters odnotował, że Zacharowa argumentowała, iż tworzenie zakładów zbrojeniowych i wspólnych przedsięwzięć poza Ukrainą oznacza według Rosji coś więcej niż zwykłą pomoc wojskową.

Rosyjskie stanowisko pozostaje sprzeczne z oceną NATO i państw europejskich, które traktują wsparcie dla Ukrainy jako pomoc dla państwa broniącego się przed rosyjską agresją. NATO deklaruje jednocześnie rozbudowę własnych zdolności przemysłowych i produkcyjnych. W lipcowej deklaracji szczytu w Ankarze państwa Sojuszu zapowiedziały zwiększanie potencjału produkcyjnego przemysłu obronnego.

W ostatnich dniach rosyjskie ostrzeżenia wobec NATO wyraźnie się nasiliły. Moskwa ostrzegała także przed konsekwencjami ewentualnych działań Sojuszu wobec Królewca, w tym użyciem broni jądrowej. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział w środę, że nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia dla terytorium Sojuszu ze strony Rosji.

Reklama
Reklama