
Taśmy zerwano o 18:00, a na Rynek Główny wróciły ludzie – tym razem ze zniczami. W opuszczonych kawiarniach wciąż stoją niedopite kawy i kufle z piwem. Dzień po sobotniej strzelaninie, w której zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, Kraków milczy – słychać tylko trzask płonących zniczy.
- Rynek Główny otwarto w niedzielę o 18:00, a przy ul. Sławkowskiej i na Placu Mariackim ludzie spontanicznie zapalają znicze.
- W Krakowie do 11 listopada trwa żałoba, odwołano wydarzenia kulturalne, a hejnał mariacki milczał przez 12 godzin.
- W poniedziałek o 20:00 odbędzie się wiec solidarności.
Rynek Główny w Krakowie znów jest otwarty. Służby zakończyły czynności po sobotniej strzelaninie, w której zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Taśmy zerwano w niedzielę równo o 18:00.
Na stolikach opuszczonych kawiarni wciąż stoją niedopite kawy, nadgryzione ciasto i kufle z piwem. To obraz zwykłego sobotniego popołudnia, zatrzymany w pół kadru.
Przy ulicy Sławkowskiej i na Placu Mariackim ludzie spontanicznie zapalają znicze. Na miejscu pojawił się prezydent miasta Łukasz Gibała.
Miasto, które milknie
– Można poczuć grozę. Wstrząsający widok. U wielu osób można dostrzec łzy w oczach – powiedział obecny na rynku dziennikarz Zero.pl Paweł Figurski.
W Krakowie do 11 listopada trwa żałoba, odwołano koncerty i spektakle. Przez 12 godzin nie odgrywano hejnału mariackiego, a w niedzielę zabrzmiał Dzwon Zygmunt.
W poniedziałek o 20:00 na rogu Rynku i ul. Sławkowskiej odbędzie się wiec solidarności.
Obejrzyj także:






















