Sąd okręgowy w USA oddalił pozew Donalda Trumpa przeciwko wydawcy „Wall Street Journal” w związku z artykułem o powiązaniach prezydenta z nieżyjącym już przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Trump domagał się 10 mld dol. z tytułu zniesławienia.

- Sędzia Darrin Gayles uznał, że powód nie wykazał tzw. rzeczywistej złośliwości redakcji.
- Prawnicy prezydenta zapowiedzieli już złożenie poprawionego pozwu.
- Kilka dni temu do sprawy Jeffreya Epsteina odniosła się także Melania Trump.
Koniec ery Orbána. Zaczyna się okres kruszenia betonu
Prezydent pozwał gazetę „Wall Steet Journal” i jej wydawcę Ruperta Murdocha w lipcu zeszłego roku.
Trump utrzymywał, że dziennikarze zniesławili go w artykule z lipca, w którym podano, że nazwisko prezydenta pojawiło się w „książce urodzinowej” podarowanej Jeffreyowi Epsteinowi w 2003 roku. We wpisie, którego autorem miał być Donald Trump, były życzenia dla skazanego przestępcy seksualnego oraz rysunek kobiecego ciała.
W pozwie prezydent zawarł żądanie 10 mld dol. odszkodowania.
Donald Trump atakuje papieża. Twierdzi, że jest lewacki
Sąd oddalił pozew Donalda Trumpa
Sędzia okręgowy USA Darrin Gayles oddalając skargę zaznaczył, że w pozwie nie wykazano, że „Wall Street Journal” działał z tzw. rzeczywistą złośliwością wobec Trumpa.
Jak podaje BBC, standard „rzeczywistej złośliwości” w sprawach o zniesławienie polega na tym, że oskarżeni muszą udowodnić, iż publiczne oświadczenie było zarówno fałszywe, jak i że organizacja informacyjna lub osoba, która złożyła oświadczenie, wiedziała lub powinna była wiedzieć, że było ono fałszywe, lub działała z lekkomyślnym lekceważeniem jego fałszywości.
Sędzia Gayles w swoim orzeczeniu uznał, że musi oddalić skargę, ponieważ Trump „nie przedstawił wiarygodnych zarzutów, że oskarżeni opublikowali artykuł z rzeczywistą złośliwością”.
Prawnik Trumpa powiedział CBS News, że prezydent ponownie złoży poprawiony pozew. Ma na to czas do 27 kwietnia.
Zapowiedział także, że prezydent będzie „nadal pociągał do odpowiedzialności tych, którzy handlują fake newsami, aby wprowadzać w błąd naród amerykański”.
Melania Trump o sprawie Jeffreya Epsteina
W ostatnim czasie do sprawy Jeffreya Epsteina odniosła się także Melania Trump. W specjalnym oświadczeniu wygłoszonym w Białym Domu, zaprzeczyła plotkom o bliskich relacjach z przestępcą seksualnym.
Pierwsza dama USA podkreśliła, że nie wiedziała o jego nadużyciach i nie była jego ofiarą, a jedynie „skrzyżowała z nim ścieżki” w 2000 roku.
Zaprzeczyła także informacjom, że to Epstein przedstawił ją Donaldowi Trumpowi. Określiła je mianem „podłych prób zniesławienia jej reputacji”.