Reklama
Reklama

Reklama

Koniec ery Orbána. Zaczyna się okres kruszenia betonu

Reklama
TYLKO NA

Viktor Orbán stworzył zabetonowany system, którego przez 16 lat nie udało się nikomu skruszyć. Teraz przed tym zadaniem staje Péter Magyar. – Jego zwycięstwo jest dowodem przekroczenia tradycyjnego podziału na lewicę i prawicę – mówi w rozmowie z Zero.pl prof. Paul Gradvohl, hungarysta z paryskiej Sorbony.

Hungarian,Parliament,Building,Along,The,Danube,River,,Budapest,,Hungary
Orbán stworzył zabetonowany system, którego przez 16 lat nie udało się nikomu skruszyć. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Po 16 latach dominacji system Viktora Orbána runął z większym impetem niż ktokolwiek się spodziewał.
  • Węgrzy dali wyraźny sygnał zmęczenia polityką podziałów i rosnącymi nierównościami.
  • Nowy lider staje przed ogromnym wyzwaniem odbudowy państwa i zaufania społecznego.

Reklama

Viktor Orbán przez lata budował system rządów oparty na silnym mandacie większości. Reprezentował podejście określane jako „demokracja większościowa”, w której zwycięzca uzyskuje niemal pełną kontrolę nad państwem. Tę filozofię konsekwentnie realizował w praktyce, przekształcając instytucje państwowe według własnej wizji.

Przełomowym momentem był rok 2010, kiedy jego ugrupowanie zdobyło większość dwóch trzecich w parlamencie. Wkrótce potem przyjęto nową konstytucję, która na lata zdefiniowała kierunek zmian politycznych i ustrojowych kraju. Kolejne reformy obejmowały m.in. system sądownictwa, ordynację wyborczą oraz kluczowe obszary gospodarki, co pozwoliło rządowi umocnić swoją pozycję.

Magyar wygrywa na Węgrzech, ale Rosja nie traci Europy


Reklama

System władzy Orbána – jak działał przez 16 lat

System Orbána funkcjonował na bazie interesów małej grupy ludzi, którzy wzbogacali się w sposób absolutnie nieprzyzwoity – analizuje dla Zero.pl prof. Paul Gradvohl.


Reklama

Hungarysta z paryskiej Sorbony podkreśla, że siatka powiązań byłego premiera Węgier opierała się na powszechnej i zgeneralizowanej korupcji.

– Tymi ludźmi, bez odpowiednich kompetencji merytorycznych, obsadzano wszystkie szczeble administracji: szpitale, instytucje kultury, media czy nawet urzędy ds. młodzieży. Mieli dwa zadania: uczynić Orbána zadowolonym oraz bogacić się – podkreśla Gradvohl.

 Jednak po latach dominacji przyszedł moment rozliczenia. W ostatnich wyborach Węgrzy wyraźnie zasygnalizowali zmęczenie polityką ciągłych napięć i głębokich podziałów. Coraz częściej pojawiały się głosy sprzeciwu wobec rosnących nierówności społecznych – bogatsi się bogacili, podczas gdy sytuacja mniej zamożnych ulegała pogorszeniu, a klasa średnia stopniowo traciła swoją stabilność.


Reklama

– Kropla, która przelała czarę goryczy, miała miejsce przed wyborami, gdy kilkoro pracowników służb specjalnych odeszło nie zgadzając się uczestniczyć w kampanii oczerniania przeciwników politycznych Orbána – przypomina francuski ekspert polityki węgierskiej.


Reklama

Największe wyzwania nowego rządu na Węgrzech

Zwycięzcą wyborów został Péter Magyar, który zaproponował zupełnie inny ton w polityce. Jego kampania opierała się na symbolice jedności – obecność węgierskiej flagi na każdym wiecu stała się znakiem rozpoznawczym – oraz na bardziej inkluzywnym przekazie narodowym.

Magyar trafił w społeczne nastroje. Węgrzy, zmęczeni konfliktem, wybrali obietnicę spokoju, stabilności i odbudowy wspólnoty. Nie odrzucili przy tym potrzeby suwerenności – chcą kraju, który zachowuje własny głos, ale funkcjonuje w sposób bardziej przewidywalny i zrównoważony.


Reklama

– Dziś świętujemy – mówił Magyar do tłumów zgromadzonych nad Dunajem. – Ale jutro zaczynamy pracę.


Reklama

Te słowa mogą symbolicznie wyznaczać początek nowego etapu w historii Węgier. Etapu, w którym kluczowe okaże się nie tylko zwycięstwo wyborcze, ale zdolność do realnego pojednania społeczeństwa.

Według Paula Gradvohla największym wyzwaniem nowej ekipy będzie odbudowa zaufania do mediów publicznych.

– Przez ostatnie lata węgierskie media były sowicie opłacane przez fundusze publiczne, zwłaszcza media pisane. Biuro prasowe Fideszu bezpośrednio kontrolowało wszystkie pisane przekazy. Do tej pory, gdy otwierało się gazetę albo włączało się radio, wiadomo było bez czytania, co się tam znajduje. Przed Magyarem jest ogrom pracy, aby odbudować zaufanie do instytucji i publicznych mediów – uważa Gradvohl.


Reklama

Magyar przez długie lata firmował politykę Orbána. Pojawiają się wątpliwości czy jest odpowiednią osobą do gruntownego przeobrażenia Węgier.

– Po pierwsze jego zwycięstwo jest dowodem przekroczenia tradycyjnego podziału na lewicę i prawicę. Po drugie, jako człowiek z wewnątrz, lepiej niż kto inny zrozumiał patologię władzy Orbána i znalazł sposób na wygraną – podsumowuje francuski ekspert polityki węgierskiej.


Reklama