Sean Penn przygotowuje jeden z najbardziej politycznych projektów w swojej karierze. Trzykrotny laureat Oscara ma wyreżyserować film inspirowany historią policjanta uwikłanego w wydarzenia z 6 stycznia 2021 r., gdy zwolennicy Donalda Trumpa szturmowali Kapitol. Według branżowego serwisu Deadline, główną rolę może zagrać Bradley Cooper.

- Sean Penn napisał scenariusz i stanie za kamerą nowego filmu produkowanego przez Warner Bros.
Bohaterem ma być policjant związany z wydarzeniami z 6 stycznia 2021 r., którego prawdziwa tożsamość nie została ujawniona. - Bradley Cooper prowadzi rozmowy dotyczące głównej roli, ale kontrakt nie został jeszcze podpisany. Produkcja ma ruszyć najwcześniej w 2027 r.
Choć fabuła osadzona jest wokół jednego z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń współczesnej historii USA, amerykańskie media podkreślają, że Penn chce opowiedzieć przede wszystkim historię człowieka, który znalazł się w samym centrum politycznej burzy. Według informacji ujawnionych przez Deadline projekt ma być „nieoczywistą opowieścią o przyjaźni”, a nie klasycznym filmem rekonstruującym wydarzenia z Kapitolu.
Produkcja realizowana jest dla Warner Bros. Penn odpowiada zarówno za scenariusz, jak i reżyserię, a całość pozostaje na etapie rozwoju, co oznacza, że ostateczny kształt obsady i harmonogram zdjęć mogą jeszcze ulec zmianie.
Penn wspiera Ukrainę
Zaangażowanie Penna w ten temat nie jest przypadkowe. Aktor i reżyser od lat aktywnie uczestniczy w debacie publicznej dotyczącej wydarzeń z 6 stycznia. W 2022 r. pojawił się na przesłuchaniach komisji badającej szturm na Kapitol, tłumacząc, że chce zobaczyć, czy sprawiedliwości stanie się zadość.
Penn jest również jednym z najbardziej zaangażowanych hollywoodzkich zwolenników Ukrainy. Od początku rosyjskiej inwazji wielokrotnie odwiedzał kraj, realizował materiały dokumentalne i spotykał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. W 2022 r. przekazał Ukrainie jedną ze swoich statuetek Oscara, deklarując, że odbierze ją po zwycięstwie kraju nad Rosją. Gest odbił się szerokim echem na całym świecie.
Sean Penn opuścił oscarową galę. Miał ważny powód
Co więcej, podczas jednej z wizyt w Ukrainie Penn został symbolicznie uhonorowany „Oscarową” statuetką wykonaną z metalu odzyskanego z wagonu kolejowego zniszczonego w wyniku rosyjskich ostrzałów. Jak podkreślały ukraińskie koleje, była to forma podziękowania za jego wsparcie dla Ukrainy w czasie wojny.
Jeśli Cooper ostatecznie podpisze umowę, będzie to pierwsza współpraca obu gwiazd od czasu filmu „Licorice Pizza”. Projekt już teraz zapowiada się jako jedna z najgłośniejszych hollywoodzkich produkcji politycznych ostatnich lat. Zwłaszcza w kontekście wciąż spolaryzowanej debaty w USA wokół wydarzeń z 6 stycznia i ich politycznych konsekwencji.
W tle pozostaje także pytanie, jak widzowie przyjmą film dotykający jednego z najbardziej kontrowersyjnych momentów najnowszej historii Ameryki, w którym śledztwa, relacje świadków i polityczne interpretacje nadal budzą silne emocje po obu stronach sceny politycznej.