Reklama
Reklama
Reklama

„Kropla, która przelała czarę”. Dyrektorka Narodowego Instytutu Muzeów rezygnuje

TYLKO NA
Paulina Florjanowicz rezygnuje z kierowania Narodowym Instytutem Muzeów.
Paulina Florjanowicz rezygnuje z kierowania Narodowym Instytutem Muzeów. (fot. archiwum prywatne / magnific)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Paulina Florjanowicz rezygnuje z kierowania Narodowym Instytutem Muzeów, wskazując na problemy we współpracy z resortem kultury. Dyrektorka była jedną z osób, które na łamach Zero.pl oskarżały o nękanie i zastraszanie Piotra Rypsona, szefa odpowiedzialnego za sprawy muzeów departamentu MKiDN.

  • Paulina Florjanowicz nie będzie już kierować Narodowym Instytutem Muzeów.
  • Jako powód wskazuje problemy we współpracy z resortem kultury.
  • Dyrektorka NIM zgłaszała do resortu trudności we współpracy z Piotrem Rypsonem, ważnym urzędnikiem MKiDN odpowiedzialnym za sprawy muzeów. Złożyła na niego skargę, zarzucając m.in. nękanie, zastraszanie i przekraczanie kompetencji. Sprawę opisaliśmy jako pierwsi.

Paulina Florjanowicz w piątek złożyła rezygnację ze stanowiska dyrektorki Narodowego Instytutu Muzeów.

„Decyzję tę podjęłam w poczuciu odpowiedzialności za Instytut i jego Zespół. Jej przyczyną są utrzymujące się od 2024 r. trudności we współpracy z Organizatorem” – napisała Florjanowicz w oświadczeniu, wskazując na resort kultury.

„Kroplą, która przelała czarę” mają być rozważane obecnie plany podziału Instytutu, które mogą narazić tę instytucję na wielomilionowe roszczenia.

Reklama
Reklama

Odchodząca dyrektorka podkreśliła, że stanowisko opuszcza „z poczuciem dobrze wypełnionej misji”. Za jedno z najważniejszych osiągnięć swojej kadencji uznała zbudowanie i uruchomienie PANOPTIKUM – najnowocześniejszego w Europie centrum magazynowo-konserwatorskiego dla muzeów, o którego powstanie zabiegała przez lata. Florjanowicz określiła inwestycję jako jeden z najważniejszych i najtrudniejszych projektów w swoim życiu zawodowym.

Czytaj także: Zmiany w ramówce Kanału Zero. Stanowski: Poranki w nowym kształcie

Wśród przedsięwzięć rozwijanych w ostatnich latach przez NIM wymieniła również m.in. program Izby Pamięci, forum Muzeum.Pro, działania na rzecz bezpieczeństwa zbiorów publicznych, projekt Muzeometr oraz unowocześnienie rocznika „Muzealnictwo”. Podkreśla przy tym rolę pracowników Instytutu. „Za każdym sukcesem stoi Zespół” – napisała.

Florjanowicz podziękowała zespołowi NIM, Radzie Instytutu oraz środowisku muzealnemu w Polsce i za granicą. Zapowiedziała też, że rezygnacja ze stanowiska nie oznacza jej odejścia z muzealnictwa – zamierza pozostać aktywna w społecznych organizacjach muzealnych i angażować się w kolejne projekty.

Konflikt z resortem trwał od 2024 r.

O konflikcie Pauliny Florjanowicz z Piotrem Rypsonem, dyrektorem Departamentu Dziedzictwa Kulturowego MKiDN, pisaliśmy szeroko w marcu na Zero.pl. W grudniu 2024 r. dyrektorka NIM złożyła na niego skargę, zarzucając mu m.in. nękanie, zastraszanie, przekraczanie kompetencji oraz ingerowanie w sprawy kadrowe Instytutu.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Minkina opublikował prywatne rozmowy pracowników. Były rektor usłyszy zarzuty

Florjanowicz opisywała też naciski na ograniczenie swojej aktywności. Według jej relacji Rypson miał mówić, że jest „zbyt widoczna” i oczekiwał od niej działania „w jego cieniu”. W skardze przytoczyła również sytuację, w której urzędnik miał na nią krzyczeć, a gdy powiedziała, że czuje się stawiana pod ścianą, miał odpowiedzieć: „i bardzo dobrze, tak masz się czuć”.

Konflikt dotyczył również działalności NIM. Florjanowicz zarzucała Rypsonowi odsunięcie jej i Instytutu od prac nad nowelizacją ustawy o muzeach, mimo że monitorowanie prawa i proponowanie zmian legislacyjnych należy do statutowych zadań NIM. W ten sposób konsekwencje szykan rzutują nie tylko na samą dyrektorkę, ale też na jej zespół, a pośrednio na cały sektor muzeów w Polsce.

W tym samym czasie pojawiły się zarzuty dotyczące mobbingu ze strony samej Florjanowicz. Sprawę badała m.in. niezależna komisja antymobbingowa NIM, która uznała zgłoszenie za bezzasadne. Procedurę kontrolowały następnie Biuro Audytu i Kontroli MKiDN oraz Państwowa Inspekcja Pracy. – Cztery razy byłam sprawdzana w tej samej sprawie. Cztery razy wyszło, że mobbingu nie było – mówiła nam Florjanowicz.

Reklama
Reklama

Jej skarga na Rypsona miała natomiast dłuższy ciąg dalszy. Resort ostatecznie informował, że postępowania dyscyplinarnego nie wszczęto z powodu „nieustalenia wystarczających podstaw”, wszczęto natomiast postępowanie wyjaśniające. Gdy w marcu opisywaliśmy sprawę, Florjanowicz mówiła, że nie została poinformowana o jego zakończeniu.

Rypson nie odpowiedział wówczas na pytania Zero.pl dotyczące stawianych mu zarzutów. Podobne zastrzeżenia wobec sposobu jego działania formułowali w rozmowie z nami również byli dyrektorzy innych instytucji muzealnych.

Już po naszej publikacji Florjanowicz została też posądzona przez resort o złamanie dyscypliny finansów publicznych. Rzecznik działający przy ministrze finansów 30 czerwca br. umorzył postępowanie wyjaśniające, stwierdzając, że zarzucanego czynu Florjanowicz nie popełniła.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama