
W szkole podstawowej w Wąbrzeźnie w woj. kujawsko-pomorskim w poniedziałek rano nie doszło do tragedii, bo policjanci zdążyli zareagować. 13-letni uczeń planował zamach w placówce, do której uczęszcza. Takie zdarzenia ponownie rodzą pytania o granice niebezpiecznych zachowań najmłodszych. O to, jakie sygnały powinny alarmować dorosłych i jak reagować, pytamy kryminologa, Pawła Moczydłowskiego.
- Kryminolog wskazuje, że tak poważne zachowania nie pojawiają się nagle – wcześniej mogą występować sygnały, na które powinni reagować rodzice i szkoła.
- Internet może wzmacniać agresywne postawy, szczególnie gdy dziecko trafia na treści gloryfikujące przemoc, ekstremizm czy okrucieństwo.
- Ekspert zwraca uwagę na obniżanie wieku, w którym pojawiają się zachowania agresywne, ale podkreśla, że wpływ mediów na skalę zjawiska wymaga ostrożnej oceny.
W poniedziałek rano pisaliśmy o sytuacji, jaka miała miejsce w woj. kujawsko-pomorskim, w miejscowości Wąbrzeźno. Policjanci zatrzymali 13-latka, który – jak wynika z ustaleń radia RMF FM – planował atak w szkole podstawowej, do której uczęszcza. Sygnał o zagrożeniu przekazali polskim służbom zagraniczni partnerzy. W plecaku chłopca znaleziono nóż o długości blisko 30 cm.
Należy nadmienić, że w ostatnim czasie w mediach pojawiło się parę informacji o nieletnich, którzy dopuścili się przestępstwa lub zamierzali to zrobić. Niedawno pisaliśmy o 12-latku, który zepchnął z nasypu betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu na tory kolejowe oraz o 11-latku, który wszedł do szkoły z toporem w celu zaatakowania koleżanki.
O zdarzenia zapytaliśmy kryminologa Pawła Moczydłowskiego. – Media lubią informować o wydarzeniach i zachowaniach agresywnych, szczególnie takich, które mogą zakończyć się śmiercią. Z oceną tego, jak szerokie jest to zjawisko, trzeba być ostrożnym – wyjaśnia.
– Jednak prawdą jest, że już od jakiegoś czasu mówi się o obniżaniu wieku, w którym pojawiają się zachowania agresywne i przestępcze, to jest bardzo niepokojące. Jeszcze bardziej przerażające jest to, gdy oprócz samej agresji pojawia się element sadyzmu i własna kreatywność w zadawaniu cierpienia innym – dodaje.
Czytaj także: Nie żyje 13-latek. Został pobity nad jeziorem
W przypadku 13-latka z Wąbrzeźna pojawiły się informacje, że w czasie wakacji zabił kilka kotów, które później zakopał. Zapytaliśmy, jak środowisko rodzinne powinno reagować na ewentualne zachowania agresywne, które widzi u dziecka.
– Jeżeli dziecko przejawia tendencję do okrucieństwa czy gniewu i wyraża je wprost, potrzebna jest reakcja: uwrażliwianie na innych, szacunek do norm współżycia w grupie, rozwijanie empatii, zdolności rozróżniania dobra od zła – wyjaśnia ekspert.
Moczydłowski zwraca uwagę na to, jak ważne jest wychowanie dzieci. Wspomina również o roli domu i szkoły oraz o uwrażliwianiu na istnienie innych i uczeniu empatii.
– Jeżeli mamy do czynienia już z 13-letnim chłopcem, to możemy mówić o przegapieniu pewnych sygnałów i braku reakcji ze strony szkoły czy rodziny. Dziecko w okresie rozwoju bardzo potrzebuje ciepła, miłości i opieki ze strony otoczenia. To właśnie wtedy, w przyjaznym dla niego emocjonalnym klimacie łatwiej uczy się zasad, wartości i współżycia społecznego. Jeżeli brakuje takich drogowskazów, a w dziecku narasta napięcie, może ono szukać odpowiedzi w internecie. Wtedy jest ryzyko, że trafi na treści, które mogą wzmacniać jego agresję – tłumaczy kryminolog.
Czytaj także: Tragiczny wypadek na hulajnodze elektrycznej. Nie żyje nastolatek
Z raportu „Internet dzieci 2026” wynika, że dzieci spędzają coraz więcej czasu w internecie. Między 7 a 14 rokiem życia jest to już średnio ok. 4,5 godz. dziennie, często bez kontroli rodziców. W przypadku 13-latka pojawiły się informacje, że udzielał się na forach internetowych o tematyce faszystowskiej i ekstremistycznej.
– Internet może być pod tym względem zagrożeniem. Niebezpieczny jest zwłaszcza kontakt we wczesnym okresie rozwoju z materiałami internetowymi, które przedstawiają nietolerancję czy agresję jako zachowania pożądane. Jeżeli dziecko widzi, że określone postawy są chwalone, może zacząć inaczej się zachowywać, ponieważ chce być akceptowane. Internet może mieć więc znaczący wpływ, szczególnie wtedy, gdy dziecko ma już tendencję do chłodnego myślenia i odczuwania – wyjaśnia ekspert.
Moczydłowski zwraca także uwagę na to, że dzieci również są obserwatorami życia społecznego i podobnie jak my widzą agresję, która często jest obecna w mediach i w życiu publicznym.
– W Polsce mamy wiele konfliktów, sporów i agresji w życiu publicznym. Dzieci również to obserwują. Widzą agresywne zachowania dorosłych i mogą otrzymywać przekaz, że takie zachowanie jest dopuszczalne i akceptowalne – podsumowuje.
Może zainteresuje Cię także:

