Reklama

50 tys. zł od państwa na osiemnastkę? Polacy ocenili pomysł

Reklama
TYLKO NA

Każdego roku pełnoletność w Polsce osiąga między 300 a 350 tys. osób. Zdaniem dr. Pawła Bukowskiego tym, co mogłoby pomóc młodym wejść w dorosłość, jest jednorazowe świadczenie wynoszące sześciokrotność średniej płacy. W tym roku byłoby to ok. 50 tys. zł. Pracownia SW Research na zlecenie portalu Zero.pl zapytała, co o tym pomyśle sądzą Polacy.

Woman,Holds,In,Hand,Paper,Envelope.,New,Mail,,Message.,Postal
Czy młodzi na start po ukończeniu 18 lat powinni dostawać od państwa 50 tys. zł? (fot. Shutterstock)
  • Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl sprawdziła opinię Polaków nt. pomysłu wypłacania po ok. 50 tys. złotych każdemu obywatelowi osiągającemu pełnoletność.
  • Program miałby wyrównywać szanse i pomagać w usamodzielnieniu się. Roczny koszt wypłat dla ok. 325 tys. osób wyniósłby blisko 17,5 mld zł.
  • Choć odpowiedzi nie są jednoznaczne, większość badanych wykazuje sceptycyzm. Ciekawie rozkładają się jednak odpowiedzi poszczególnych grup.

Reklama

Sześciokrotność średniej płacy dla każdego Polaka kończącego 18 lat. Tak najprościej można opisać nowe świadczenie, które proponuje dr Paweł Bukowski, współtwórca książki „Nierówności po polsku”. Jego zdaniem „nierówności szans ujawniają się szczególnie sugestywnie, gdy młodzi wchodzą w dorosłość”.

Sondaż dla Zero.pl. Większość Polaków popiera nocną prohibicję.

Jednorazowy dodatek miałby ten problem ograniczyć. „Młodzi mieliby swobodę dysponowania tymi pieniędzmi – mogliby przeznaczyć je na studia, realizację jakichś marzeń, wkład własny do mieszkania, kapitał na rozkręcenie biznesu czy po prostu zaoszczędzić” – czytamy na stronie think tanku ekonomicznego „Dobrobyt na pokolenia”.


Reklama

„Badania wskazują, że tego typu świadczenia nie mają dużego wpływu na aktywność zawodową, natomiast mogą zwiększać poczucie zadowolenia z życia, poprawiać zdrowie psychiczne czy wzmacniać skłonność do podejmowania odważnych decyzji” – zauważa Bukowski.


Reklama

Jak wyliczył portal Money.pl, biorąc pod uwagę przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynoszące w 2025 r. 8903,56 zł brutto, takie świadczenie aktualnie wynosiłoby niecałe 53 tys. 500 zł. Uśredniając liczbę osób rokrocznie wchodzących w dorosłość do 325 tys., przy tej kwocie roczny koszt programu wynosiłby blisko 17,5 mld zł.

Sondaż dla Zero.pl. Co Polacy myślą o wypłacaniu 50 tys. zł osiemnastolatkom?

Pracownia SW Research na zlecenie portalu Zero.pl zapytała Polaków, co sądzą o tym pomyśle. Okazuje się, że odpowiedzi na pytanie, czy młodzi na start po ukończeniu 18 lat powinni dostawać od państwa 50 tys. zł, nie są jednoznaczne.

Jak wynika z badania, większość ankietowanych odnosi się do tego pomysłu sceptycznie. Jedynie ok. 28,4 proc. respondentów popiera to rozwiązanie, podczas gdy niemal co druga osoba – 49 proc. – jest mu przeciwna. Ponad 22 proc. badanych nie ma sprecyzowanego zdania.


Reklama

Czy młodzi na start po ukończeniu 18 lat powinni dostawać od państwa 50 tys. zł? (fot. Zero.pl)


Reklama

Przy odpowiedziach zauważalna jest korelacja między statusem materialnym i edukacyjnym a stosunkiem do programu. Największy opór wykazują osoby z wyższym wykształceniem – 57,1 proc. przeciw – oraz osoby o najwyższych dochodach powyżej 7 tys. zł netto – 60,7 proc. przeciw. Największe poparcie odnotowano zaś wśród osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym – aż 44,9 proc. z nich popiera ten pomysł. To najwyższy wynik w całym zestawieniu.

Najmłodsi nie są przekonani. A to ich dotyczy program

Co ciekawe, choć program dotyczy najmłodszych, to grupa badanych do 24 r.ż. wcale nie deklaruje stanowczego poparcia dla propozycji. Odpowiedzi „tak” udzieliło w niej 34 proc. ankietowanych, podczas gdy „nie” 31,7 proc. Ta grupa ma największy odsetek osób niezdecydowanych wynoszący 34,2 proc. Najbardziej krytyczni dla pomysłu są najstarsi badani powyżej 50 r.ż. Ponad 53 proc. z nich uważa, że takie świadczenie nie powinno być wypłacane.


Reklama

Propozycja cieszy się widocznie większą popularnością na obszarach wiejskich i w małych miastach. Na wsiach poparcie wynosi ok. 33 proc., podczas gdy w największych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców poparcie spada do ok. 20,5 proc., a w miastach średniej wielkości między 200 a 499 tys. mieszkańców jest jeszcze niższe i wynosi zaledwie 18,6 proc.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 10-11.03.2026 przez agencję SW Research metodą wywiadów on-line (CAWI – Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 833 ankiety z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy - próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.


Reklama