Reklama

Wtargnęli do domu i uprowadzili chłopca. W tle sądowa batalia o opiekę

Reklama

Do dramatycznej próby porwania dziecka doszło w jednym z domów w Zgierzu. Ośmiolatek został uprowadzony przez dwie osoby, które zaatakowały opiekującą się nim babcię, a potem szybko zniknęły z dzieckiem. Jak się okazało, było to porwanie rodzicielskie. Zamieszana w sprawę jest matka chłopca.

252-241474
(fot. Komenda Powiatowa Policji w Zgierzu )
  • W ostatni piątek dwie osoby wybiły okno tarasowe i wtargnęły do domu w Zgierzu.
  • Z mieszkania zabrały ośmioletniego chłopca.
  • Próbę porwania starała się udaremnić babcia chłopca. 62-letnia kobieta została jednak zaatakowana i obezwładniona. 

Reklama

Ośmiolatek został uprowadzony w piątkowy wieczór z mieszkania w Zgierzu (woj. łódzkie). Okoliczności tego zdarzenia były dramatyczne: na posesję, na której mieszkał chłopiec, włamali się kobieta i mężczyzna. Wybili okno tarasowe, weszli do domu i zaczęli szukać dziecka.

Babcia ośmiolatka postawiła opór intruzom, ale spryskali ją gazem pieprzowym. Ostatecznie udało im się wyprowadzić chłopca, wsiąść do auta i odjechać w kierunku Łodzi. Poszkodowana 62-letnia kobieta pomimo obrażeń zdołała zadzwonić na policję, a mundurowi rozpoczęli poszukiwania pary.


Reklama

 


Reklama

Włamali się do domu i uprowadzili ośmioletniego chłopca

Jak się okazało, ośmiolatka porwała jego matka. Policjanci ustalili, że kobieta miała ograniczone przez sąd prawa rodzicielskie. – Funkcjonariusze ustalili adres zamieszkania 41-latki i udali się na miejsce – poinformował sierżant sztabowy Bartłomiej Arcimowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Kobieta nie wpuściła mundurowych do mieszkania. Drzwi wyważyli więc strażacy, a w środku zastali matkę chłopca, jej 50-letniego znajomego oraz przestraszonego chłopca.


Reklama

41-letnia kobieta przyznała, że uprowadziła chłopca, bo nie mogła się pogodzić z decyzją sądu. Zanim ośmiolatek wrócił pod opiekę babci, zajął się nim policyjny psycholog. 

– Zatrzymana para usłyszała już zarzuty, między innymi uprowadzenia dziecka. Prokurator zastosował wobec tych osób dozór policyjny. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności – poinformował sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.


Reklama