Między prezydentem Francji Emmanuelem Macronem a Giorgią Meloni doszło do ostrej wymiany zdań w związku z komentarzem włoskiej premier dotyczącym tragicznej śmierci Quentina Deranque'a.

- Włoska premier Giorgia Meloni odniosła się na portalu X do śmierci 23-letniego studenta Quentina Deranque'a.
- Francuski prezydent Emmanuel Macron skrytykował Meloni i zasugerował, że jako nacjonalistka nie powinna komentować tego, co dzieje się w innych krajach.
- Meloni wyraziła zaskoczenie reakcją Macrona.
Prezydent Francji Emmanuel Macron skrytykował Giorgię Meloni w odpowiedzi na jej komentarz dotyczący zabójstwa prawicowego aktywisty Quentina Deranque'a.
Meloni: Kiedy nienawiść i przemoc zastępują dialog, demokracja zawsze przegrywa
W czwartek Macron odniósł się do słów premier Włoch Giorgii Meloni sugerując, że nie powinna komentować wewnętrznych spraw Francji, po tym, jak wyraziła smutek związany ze śmiertelnym pobiciem prawicowego aktywisty w Lyonie.
23-letni student Uniwersytetu w Lyonie, Quentin Deranque zmarł 14 lutego w wyniku obrażeń głowy spowodowanych przez pobicie i skopanie przez zamaskowanych napastników podczas starć przed uniwersytetem w Lyonie dwa dni wcześniej.
Meloni napisała w na portalu X, że śmierć Deranque'a "zaatakowanego przez grupy powiązane z lewicowym ekstremizmem i pochłonięte atmosferą ideologicznej nienawiści panującej w wielu krajach, jest raną dla całej Europy".
Macron odniosł się do słów włoskiej premier na konferencji prasowej:
– Zawsze uderza mnie, jak ludzie, którzy są nacjonalistami, którzy nie chcą, aby przeszkadzano im we własnym kraju, są zawsze pierwszymi, którzy komentują to, co dzieje się w innych krajach – powiedział dziennikarzom. Zapytany, czy jego komentarz dotyczył Meloni, Macron potwierdził.
Biuro włoskiej premier oświadczyło, że jest "zdumione" komentarzami francuskiego prezydenta, jako że oświadczenie Meloni miało na celu "okazanie solidarności z Francuzami dotkniętymi tym strasznym wydarzeniem i nie miało na celu ingerowania w sprawy wewnętrzne Francji".
Jak podaje POLITICO sama premier również odniosła się do słów Macrona
– Szczerze mówiąc, byłam bardzo zaskoczony tą deklaracją Macrona. Nie spodziewałam się tego. Moje rozważania nie dotyczą Francji, ale ryzyka polaryzacji – powiedziała Meloni stacji Sky później tego samego dnia.
Tragedia w Lyonie
Do pobicia Deranque'a doszło 12 lutego w pobliżu Instytutu Nauk Politycznych w Lyonie, gdzie odbywał się wykład europosłanki Rimy Hassan, związanej z lewicową formacją Francja Niepokorna.
Skrajnie prawicowa grupa Némésis zorganizowała protest przeciwko jej obecności, a Deranque należał do zespołu, który zabezpieczał demonstrację. W tym samym miejscu pojawili się także aktywiści skrajnie lewicowej organizacji Młoda Gwardia i to właśnie oni brutalnie pobili 23-latka.
Po przewiezieniu do szpitala Deranque zmarł w sobotę w wyniku odniesionych obrażeń – wyniki sekcji zwłok wykazały złamanie czaszki i ciężkie uszkodzenia mózgu.
Wśród osób zatrzymanych w związku ze śmiercią Deranque znalazł się m.in. asystent parlamentarny posła Francji Niepokornej Raphaëla Arnaulta.