W Jekaterynburgu płonie centrum logistyczne największej rosyjskiej platformy handlu internetowego Wildberries – poinformowała w piątek firma. W komunikacie podkreślono, że to konsekwencja ataku, ale nie podano żadnych szczegółów. W ostatnich tygodniach w infrastrukturę tej firmy regularnie uderzają siły zbrojne Ukrainy.

- Kolejny atak na centrum logistyczne największej w Rosji platformy e-commerce, czyli Wildberries.
- Od lipca platforma Wildberries była celem ponad 10 ukraińskich ataków na swoją infrastrukturę.
- Zaatakowany został obiekt ponad 2 tys. km od ukraińskiej granicy.
Firma Wildberries poinformowała o pożarze w poście zamieszczonym na komunikatorze Telegram, ale nie przekazała żadnych szczegółów dotyczących ataku.
Trump: Stany Zjednoczone zaangażowane w rozmowy o pokoju w Ukrainie
Jekaterynburg, znajdujący się po wschodniej stronie Uralu, tj. w azjatyckiej części Rosji, od granicy z Ukrainą oddalony jest o ponad 2000 km w linii prostej.
Ponad 10 ataków na infrastrukturę firmy
Od pierwszej połowy lipca ciesząca się ogromną popularnością wśród Rosjan platforma Wildberries była celem ponad 10 ukraińskich ataków na swoje magazyny i centra logistyczne w Rosji i na okupowanym Krymie.
Od małego sprzętu gospodarstwa domowego po samochody, a nawet traktory – rosyjskie małe i większe przedsiębiorstwa sprzedają na platformie szeroki asortyment towarów i w dużej mierze opierają swoje przychody na handlu z ogłoszeń na stronie platformy.
Pozycja Wildberries w Rosji jest często porównywana do amerykańskiego Amazona.
Dlaczego Ukraińcy atakują akurat tę firmę?
Ukraina stoi na stanowisku, że obiekty firm e-commerce są uzasadnionymi celami wojskowymi, ponieważ służą do zaopatrywania rosyjskiej armii na froncie.
W lipcu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że wielkie obiekty logistyczne i magazyny są atakowane ze względu na wykorzystywanie ich do dostarczania objętych sankcjami komponentów do produkcji dronów i sprzętu nawigacyjnego.
Mniej łóżek dla pacjentów, więcej gabinetów dla lekarzy. Ujawniamy zmiany w Szpitalu Południowym
Trump: Są postępy w rozmowach o pokoju w Ukrainie
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump pytany w czwartek przez dziennikarzy o apele prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o dostawy m.in. pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot, odparł: – My też chcemy rakiet.
Zwrócił uwagę, że administracja poprzedniego prezydenta Joe Bidena przekazała Ukrainie dużą ilość uzbrojenia.
Ujawnił, że w rozmowach o zakończeniu wojny w Ukrainie są robione postępy.
– Pracujemy nad tym i myślę, że robimy postępy. Ale to jest brutalna, bardzo brutalna wojna. W tej wojnie jest wiele nienawiści. Między oboma przywódcami jest bardzo dużo nienawiści – powiedział Trump mediom. – Ale są już pewne postępy - powtórzył prezydent.
W nocy z wtorku na środę Rosja zaatakowała Ukrainę 28 rakietami i 115 dronami. W Kijowie i obwodzie kijowskim zginęło 17 osób, a 44 zostały ranne. Według komunikatu ukraińskich sił powietrznych nie udało się strącić ani jednej rosyjskiej rakiety.