Co najmniej siedem osób, w tym sprawca, zginęło, a 15 zostało rannych w piątkowej strzelaninie w szkole Debsirin Nonthaburi na północ od Bangkoku. Do ataku doszło tuż po godz. 10 czasu lokalnego. Policja podaje, że zginęło trzech nauczycieli i trzech uczniów.

- Co najmniej siedem osób, w tym sprawca, zginęło w strzelaninie w szkole Debsirin Nonthaburi. 15 osób zostało rannych, w tym dwie poważnie.
- Z rąk napastnika zginęło trzech nauczycieli i trzech uczniów. Sprawca oddał 26 strzałów, a na miejscu znaleziono 34 naboje.
- W domu nastoletniego sprawcy znaleziono dwa ciała osób w podeszłym wieku. Przyczyny ich śmierci nie podano.
Co najmniej siedem osób, w tym sprawca, zginęło, a 15 zostało rannych w piątkowej strzelaninie w szkole średniej w prowincji Nonthaburi, na północ od stolicy kraju, Bangkoku – poinformowała policja.
W domu nastoletniego sprawcy znaleziono dwa ciała.
Mniej łóżek dla pacjentów, więcej gabinetów dla lekarzy. Ujawniamy zmiany w Szpitalu Południowym
Strzelanina w renomowanej szkole
Do zdarzenia doszło tuż po godz. 10 czasu lokalnego (godz. 5 w Polsce) w renomowanej szkole Debsirin Nonthaburi. Kampus szybko ewakuowano i zgromadzono wokół niego znaczne siły policyjne.
Rzecznik tajlandzkiej policji Trairong Piwpan poinformował, że z rąk napastnika zginęło trzech nauczycieli i trzech uczniów, a spośród 15 rannych dwie osoby odniosły poważne obrażenia.
Jak podkreślił rzecznik, motyw ataku nie jest jeszcze znany. Ze wstępnych ustaleń wynika, że broń użyta w strzelaninie należała do dziadka sprawcy.
„Padło wiele strzałów. Potem zapadła cisza”
Lokalne media podały, że sprawca miał 14 lub 15 lat. Wcześniej minister edukacji Prasert Jantararuangtong we wpisie na platformach społecznościowych przekazał, że chłopiec odebrał sobie życie. Policja dotychczas nie potwierdziła tych informacji.
— Początkowo nie sądziłem, że to broń. Padło wiele strzałów. Potem zapadła cisza, a następnie znów się zaczęło – relacjonował 18-letni uczeń.
Według policji sprawca oddał 26 strzałów, a na miejscu zdarzenia znaleziono jeszcze 34 naboje.
Jak podała agencja AFP, powołując się na lokalną policję, dwie osoby w podeszłym wieku, mężczyzna i kobieta, zostały znalezione martwe w piątek w domu sprawcy strzelaniny w liceum. Służby nie podały jednak przyczyn ich śmierci.
Jeziora znikają z krajobrazu Wielkopolski. „Ludzie dzwonią i pytają, czy jeszcze istnieją”
Nie pierwsza taka tragedia
Kondolencje bliskim ofiar złożył minister edukacji Prasert Jantararuangtong, życząc rannym szybkiego powrotu do zdrowia.
Premier i minister spraw wewnętrznych Tajlandii Anutin Charnvirakul odniósł się do tragedii, zapowiadając bezwzględne egzekwowanie prawa posiadania broni. — Nie pozwalam zwykłym cywilom na posiadanie broni. Wymaga to pełnej świadomości, a w sytuacjach stresowych łatwo ją stracić – oświadczył, cytowany przez nadawcę ThaiPBS. Przypomniał, że zakaz noszenia broni w miejscach publicznych dotyczy wszystkich, w tym niebędących na służbie funkcjonariuszy państwowych.
„Ja to mogę nie wychodzić ze stroju”. Strażniczka tradycji Żywiecczyzny
Piątkowa tragedia to nie pierwszy taki przypadek w Tajlandii. Do podobnego, tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w lutym w południowym dystrykcie Hat Yai. W wyniku tamtejszej strzelaniny zginął nauczyciel, a jeden uczeń odniósł obrażenia.