Reklama
Reklama
Reklama

Kasparow ostro o Putinie: wróg każdego normalnego, wolnego człowieka

Władimir Putin traktuje obecny konflikt jako czwartą wojnę światową, a jego celem jest całkowita likwidacja niepodległej Ukrainy oraz odbudowa strefy wpływów – przekonuje Garri Kasparow. W rozmowie z Arletą Bojke w programie „Godzina Zero” były mistrz świata w szachach punktuje błędy Zachodu, ostrzega przed nadchodzącą eskalacją i tłumaczy, co może zmienić odzyskanie Krymu przez Ukrainę.

Garri Kasparow
Garri Kasparow rozmawiał z Arletą Bojke. (fot. Kanał Zero)
  • Kasparow podkreślił, że dyktator z Kremla uważa zimną wojnę za przegraną przez Rosję „trzecią wojnę światową”, a obecne działania to próba rewanżu i narzucenia świata, w którym liczą się tylko mocarstwa.
  • Zdaniem opozycjonisty przełomem dla rosyjskiej świadomości i impulsem do zmian wewnątrz kraju byłoby zawieszenie ukraińskiej flagi w Sewastopolu.
  • Kasparow skrytykował bierność i bezczynność Zachodu wobec prowokacji z rakietami i dronami, wzywając do bezwzględnego wsparcia Ukrainy na wzór obrony Izraela.

Gościem Arlety Bojke w „Godzinie Zero” był Garri Kasparow –  arcymistrz szachowy, mistrz świata w szachach w latach 1985–2000, niedoszły kandydat na prezydenta Rosji w 2008 r. i lider Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego.

Na początku rozmowy Kasparow nie pozwalił nazwać się „wrogiem Putina”.

To nie Putin jest moim wrogiem. Putin jest, moim zdaniem, wrogiem każdego normalnego, wolnego człowieka. Jest ucieleśnieniem absolutnego zła, które musi zostać wykorzenione.

Garri Kasparow

Reklama
Reklama

 

Arleta Bojke i Garri Kasparow. Putinowska „czwarta wojna światowa”

Mistrz szachowy swoją rolę upatrywał w „próbie przywrócenia Rosji do wolnego świata”. W jego ocenie walka z reżimem Władimira Putina to część „wojny między siłami wolności i tyranią”.

–  Front ukraiński jest jej najważniejszym frontem. W rzeczywistości jednak linia tego frontu przebiega przez całą planetę – od Tajwanu po Kubę – dodał.

Kasparow stwierdził, że zwycięstwo Ukrainy i porażka reżimu Putina to jedyna droga dla przyszłości Rosji, która docelowo po zmianach stanie się „częścią wolnego świata”, który rywalizować będzie z Chinami.

W dalszej części rozmowy Garri Kasparow cofnął się w czasie o 20 lat. Przypomniał słowa Putina, który rozpad Związku Sowieckiego nazwał największą katastrofą geopolityczną XX wieku oraz żądania wycofania NATO do granic z 1997 r.

Putin prowadzi – sądząc po tym, co sam mówi i co głosi rosyjska propaganda – czwartą wojnę światową. W jego rozumieniu trzecią wojną światową była zimna wojna, którą Związek Sowiecki – czyli, w jego postrzeganiu, Imperium Rosyjskie – przegrał. Putin patrzy bowiem na historię Rosji jako na historię imperium – dodał gość Arlety Bojke.

Kasparow wyjaśnił, że likwidacja niepodległej Ukrainy to element szerszego planu.

Zdaniem Putina dość już traktatów, kompromisów i konsensusów. Silniejszy zawsze ma rację. Marzeniem Putina jest powrót do czasów mocarstw, kiedy najwięksi gracze decydowali o wszystkim. Putin siedzi przy stole, obok być może Niemcy, Japończycy – ale zasadniczo jest to świat, w którym nie trzeba liczyć się z małymi i słabymi państwami – powiedział Kasparow.

Reklama
Reklama

Dodał, że na Zachodzie Putin stworzył sieć ludzi działających na jego rzecz i „praktycznie w każdym kraju istnieją silne partie polityczne” popierające dyktatora Rosji.

Polska jest chyba jedynym wyjątkiem w Europie – stwierdził.

„Zachód jest słaby”

Arleta Bojke wróciła w rozmowie do wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej i niespodziewany opór Kijowa.

Wszyscy dyktatorzy w historii popełniali ten sam błąd – nie doceniali ludzi wolnych. Problem polega na tym, że historia Ukrainy i początek wojny na pełną skalę pokazały, że świat zachodni również nie był na to przygotowany. Ani Macron, ani Scholz, ani Biden nie byli w tamtym momencie gotowi do konfrontacji. (...) Zachód był wówczas, swoją drogą, gotów do kapitulacji. Putin rozumiał, że Zachód jest słaby. Przez wiele lat Zachód ulegał demoralizacji. Widzieliśmy przecież, jak krok po kroku oddawał kolejne pozycje. To nie był pierwszy atak Putina – opowiedział Kasparow.

Zauważył, że Putin jest u władzy od 26 lat i wspomina atak na Krym w 2014 r. oraz wojnę rosyjsko-gruzińską z 2008 r.

– Putin w sytuacjach kryzysowych zawsze najpierw robił przerwę, a potem podbijał stawkę. Dlatego nie mam żadnych wątpliwości, że tej jesieni dojdzie do nowej, szeroko zakrojonej eskalacji – dodał.

Flaga NATO nad Kremlem? Wystarczy ukraińska na Krymie

Bojke rozmawiała z Kasparowem o możliwościach upadku reżimu w Rosji, porażce Putina, oporze Rosjan wobec wojny. Jako impuls do zmian wskazane zostało odzyskanie przez Ukrainę Krymu.

Reklama
Reklama

Prowadząca rozmowę zapytała o „flagę NATO nad Kremlem”. Kasparow porównał sytuację do końca I wojny światowej – Niemcy skapitulowali bez jednego wrogiego żołnierza na swoim terytorium.

Gość Kanału Zero mówił o imperialnej świadomości Rosjan, na jakiej opiera się Putin. Nazwał ją „imperialnym wirusem”, który „siedzi bardzo głęboko, nawet u wielu ludzi dobrze wykształconych, inteligentnych, czytających książki i mówiących w obcych językach”.

Przełomowym momentem dla zmiany rosyjskiej świadomości byłaby ukraińska flaga w Sewastopolu – mówił szachista. Ocenił, że utrata Krymu może w Rosji stworzyć warunki do zmian w kraju i upadku dyktatora, a mieszkańców kraju przygotować do zmian.

– Nie wierzę, że Rosjanie przyjmą demokrację sercem, ale mogą ją zaakceptować „żołądkiem”, ze względów materialnych. Chodzi o podejście konsumpcyjne – powiedział.

Arleta Bojke rozmawiała z Garrim Kasparowem także o ostatnich incydentach z dronami i rakietami naruszającymi polską przestrzeń powietrzną. Gość „Godziny Zero” stwierdził, że NATO powinno zareagować w sposób zdecydowany. Kasparow wspomniał wizytę liderów europejskich w Kijowie sprzed ponad roku.

– Znów doszło do wyjątkowo brutalnego ataku. Padły słowa: „potępiamy”, „stawiamy ultimatum” i tak dalej. I co z tego? Minęło piętnaście miesięcy. Co zrobiliście? Gdzie to ultimatum? – zapytał.

Reklama
Reklama

Garri Kasparow zaapelował do Europy o zdecydowane działania. Pytał o zestrzeliwanie rosyjskich rakiet lecących w stronę Ukrainy i porównywał sytuację do zestrzeliwania rakiet irańskich lecących w stronę Izraela.

Ukraina musi zwyciężyć. Rosja musi przegrać. Putin ma jasno określony cel: likwidację Ukrainy jako niepodległego państwa oraz odbudowę rosyjskich wpływów w Europie Wschodniej. To jest jego cel. A jaki jest nasz cel?

Garri Kasparow

 

Reklama
Reklama