Jest wniosek o tymczasowe aresztowanie dla Radosława P. Prokuratura zawnioskowała o trzy miesiące – poinformował na platformie X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. „Czekamy na decyzję sądu w tej sprawie” – dodał.

We wpisie minister Żurek podał, że „sprawa dotyczy zarzutów http://m.in. z art. 230 § 1 pkt 1 k.k. oraz art. 302 § 1 k.k. w zw. z art. 21 § 2 k.k. (płatna protekcja i działanie na szkodę wierzycieli ZondaCrypto)”.
Na specjalnej konferencji prasowej o wniosku poinformowała także prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego. Dodała, że Radosław P. został przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się zarzucanych mu czynów, ale złożył wyjaśnienia.
Prok. Adamiak powiedziała także, że zgromadzony materiał dowodowy i zeznania podejrzanego stwarzają duże prawdopodobieństwo popełnienia dwóch zarzucanych mu czynów.
Zarzuty dla szefa PKOl
Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością – przekazał w na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.
„Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k.” – napisał Żurek.
Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności.
Zatrzymanie i zarzuty
W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl. Został przewieziony do prokuratury prowadzącej śledztwo ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto, a krótko po godz. 16 doprowadzony do wydziału PK w Katowicach, gdzie odbyło się jego przesłuchanie.
Na pytanie dziennikarzy, czy czuje się ofiarą, szef PKOl odpowiedział w Katowicach, że „bardzo dużą”. – Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny – skomentował szef PKOI.
W czwartek wieczorem TVN24 podał, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław P. zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.
Z kolei zarzut płatnej protekcji i powoływania się na wpływy może – według TVN24 – dotyczyć powoływania się przez szefa PKOl na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta i podjęcia się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że Radosław P. miał dostać od Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z UOKiK. Pytany o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu br. Radosław P. informował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.