Reklama
Reklama
Reklama

Nowe zasady dotyczące lekcji religii. Ministerstwo ogłosiło, episkopat protestuje

W roku szkolnym 2026/207 lekcje religii będą odbywać się w wymiarze jednej godziny tygodniowo, bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Decyzjom MEN sprzeciwiają się członkowie prezydium KEP, którzy zaapelowali o „przywrócenie właściwego miejsca” tym zajęciom.

Lublin,,Lubelskie,,Poland,–,30.8.2023:,An,Empty,Classroom,At,School
(fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Zmiany w organizacji lekcji religii w szkole Ministerstwo Edukacji Narodowej zaczęło wprowadzać w lipcu 2024 r.
  • Barbara Nowacka podpisała wówczas rozporządzenie, zgodnie z którym lekcje religii i etyki mogą być organizowane w grupach międzyoddziałowych, a ocena z nich nie jest wliczana do średniej na świadectwie szkolnym.
  • 1 września 2025 r. w życie weszło kolejne rozporządzenie. Od tego dnia lekcje religii i etyki odbywają się w wymiarze jednej godziny tygodniowo, bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych.

W odpowiedzi na wprowadzone przez MEN zmiany Konferencja Episkopatu Polski zatwierdziła nową podstawę programową nauczania religii w szkole, która została zaprezentowana 4 grudnia 2025 r. Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial wyjaśnił, że celem reformy jest dostosowanie wychowania religijnego do współczesnych wyzwań religijnych, kulturowych i społecznych.

Nowa podstawa programowa ma odpowiadać na pytania uczniów m.in. o pochodzenie człowieka, relację nauki i wiary czy związki chrześcijaństwa z kulturą. Nowa podstawa programowa ma zacząć obowiązywać wraz z nowymi podręcznikami od 1 września 2027 roku.

W reakcji na wprowadzone przez MEN zmiany Stowarzyszenie Katechetów Świeckich przygotowało projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Projekt zakłada dwie obowiązkowe lekcje religii lub etyki w tygodniu. Lekcje miałyby być obowiązkowe w przedszkolach, szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, z wyjątkiem szkół dla dorosłych. Ocena z tych przedmiotów miałaby być umieszczana na świadectwie szkolnym, uwzględniana przy promocji do następnej klasy i wliczana do średniej ocen. Pod obywatelskim projektem ustawy podpisało się 500 tys. osób.

Religia w szkole. Rząd chce ograniczyć liczbę godzin, Episkopat reaguje

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Sejmie pod koniec września 2025 r. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedzieli się wówczas wszyscy głosujący posłowie PiS, Konfederacji i PSL-TD, a także 8 z 28 głosujących posłów Polski 2050-TD. Decyzję Sejmu skomentował m.in. premier Donald Tusk, który ocenił, że przymuszanie do uczęszczania na takie zajęcia jest najgorszą możliwą drogą. Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer stwierdziła wówczas, że projekt „ogranicza wolność rodziców, bo każe im obowiązkowo wskazać wyznanie dziecka, a dodatkowo zwiększa liczbę godzin religii i etyki do dwóch godzin”.

Reklama
Reklama

W maju br. nad projektem pochyliły się sejmowe Komisje Edukacji i Nauki oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Po przystąpieniu do rozpatrywania projektu Biuro Legislacyjne Sejmu zwróciło uwagę, że parlament pracuje obecnie nad innym projektem nowelizacji ustawy, co może powodować problemy natury technicznej. W związku z tym przewodnicząca posiedzeniu Krystyna Szumilas zarządziła przerwę do czasu otrzymania stanowiska rządu. Decyzja ta wywołała sprzeciw posłów PiS, którzy ocenili sytuację jako „skandaliczną”.

Na początku nowego roku szkolnego oświadczenie w sprawie sytuacji lekcji religii w szkole pt. „Młody człowiek zasługuje na więcej” wydali członkowie prezydium Konferencji Episkopatu Polski: przewodniczący Episkopatu abp Tadeusz Wojda, jego zastępca abp Józef Kupny i sekretarz generalny bp Marek Marczak.

Episkopat alarmuje. Biskupi nie zgadzają się na nową edukację zdrowotną

Podkreślili w nim, że „lekcje religii nie są przywilejem Kościoła”, lecz „konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców, wynikającym z zasady wolności sumienia i wyznania oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”.

„W tym kontekście, z niepokojem płynącym z troski o młode pokolenia, obserwujemy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nakaz umieszczania lekcji religii przed lub po innych zajęciach szkolnych, redukcja wymiaru nauczania do jednej godziny tygodniowo, możliwość łączenia klas oraz usunięcie oceny z religii ze średniej ocen prowadzą do ich marginalizacji w polskiej szkole. Dlatego apelujemy o niezwłoczne przywrócenie właściwego miejsca tym zajęciom i podjęcie realnego dialogu z przedstawicielami wspólnot religijnych” - czytamy w oświadczeniu.

Nowacka: biskupi nie mają prawa ingerować w podstawy programowe 

Episkopat podkreślił, że zdecydowanie popierają obywatelski projekt ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole” dążący do zagwarantowania każdemu uczniowi zajęć szkolnych kształtujących aksjologiczny fundament życia w ramach lekcji religii lub etyki.

Reklama
Reklama

Do stanowiska biskupów odniosła się we wtorek na antenie TVN24 minister edukacji Barbara Nowacka. W ocenie szefowej MEN biskupi „jak co roku przed 1 września próbują wywołać awanturę”.  Według Nowackiej jedna lekcja religii tygodniowo to „racjonalne rozwiązanie", które jest "bardzo akceptowane społecznie”.

 

Reklama
Reklama