Reklama
Reklama

Szef MON na linii z Hegsethem. „Pentagon przygotowuje nowy plan”

Pentagon zdecydował o redukcji liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Jego szef Pete Hegseth rozmawiał we wtorek na ten temat z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Władysław Kosiniak-Kamysz i Pete Hegseth.
Władysław Kosiniak-Kamysz i Pete Hegseth. (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Trwa zamieszanie wokół redukcji amerykańskich wojsk w Polsce.
  • Decyzją Pentagonu nad Wisłę nie trafią cztery tysiące żołnierzy wojsk pancernych. 
  • Rozmowę telefoniczną na ten temat odbyli minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef Pentagonu Pete Hegseth. 

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odbył we wtorkowe popołudnie rozmowę telefoniczną z amerykańskim sekretarzem wojny Petem Hegsethem. Wśród tematów obecność amerykańskich żołnierzy na wschodniej flance NATO. Pierwszy o planach takiej rozmowy poinformował Onet.

Magyar z pierwszą wizytą zagraniczną w Polsce. „Gesty symboliczne”

Po zakończeniu łączenia Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w mediach społecznościowych, że Pete Hegseth „potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski”.

Reklama
Reklama

„Nasze relacje wojskowe są silne i zostały dziś jednoznacznie potwierdzone. Wielokrotnie w trakcie rozmowy usłyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem i w pełni może liczyć na Stany Zjednoczone” – przekazał szef MON.

Jak dodał, „trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła”.

Kosiniak-Kamysz: Pentagon opracowuje nowy plan rozmieszczenia wojsk w Europie

„Decyzje, które są podejmowane nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” – czytamy we wpisie wicepremiera. 

„Umówiliśmy się na dalszą współpracę nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce” – zakończył Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Reklama
Reklama

Rozmowa obu polityków miała związek z informacjami, że od ubiegłego tygodnia trwa zamieszanie wokół obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce i odwołaniu przemieszczenia nad Wisłę brygady pancernej z USA. Do Polski w ramach rotacyjnej obecności miały trafić cztery tysiące żołnierzy wraz ze sprzętem. 

ŚLEDŹ RELACJĘ NA ŻYWO

Formacja miała stanowić istotne wzmocnienie rotacyjnej obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO.

Reklama
Reklama

Jednocześnie do Waszyngtonu udali się wiceszefowie resortu obrony Paweł Zalewski i Cezary Tomczyk. W Warszawie w środę miał się z kolei pojawić przewodniczący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów wojsk USA gen. Dan Caine. Spotkać się z nim miał Kosiniak-Kamysz. Ostatecznie odbędzie rozmowę z jego zastępcą gen. Christopherem J. Mahoneyem.

Pentagon: To nie była nagła decyzja 

TVN24 zapytał w poniedziałek Pentagon o decyzję dot. zmniejszenia amerykańskich sił w Polsce z dziesięciu do sześciu tys. żołnierzy.

„Decyzja o wycofaniu wojsk następuje po pełnym, wielowarstwowym procesie, który łączy w sobie punkty widzenia głównych dowódców Europejskiego Dowództwa Stanów Zjednoczonych i elementów łańcucha dowodzenia. To nie była nieoczekiwana, nagła decyzja i byłoby nieprawdziwe informowanie, że było inaczej” – przekazał w odpowiedzi pełniący obowiązki rzecznik Joel Valdez.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej: Pentagon o redukcji wojsk w Polsce. „To nie była nagła decyzja”

Informacje o odwołaniu rotacji nad Wisłę amerykańskich żołnierzy pozostają w sprzeczności z wcześniejszym przekazem polskiego rządu i resortu obrony.

Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele MON zapewniali w ostatnich tygodniach, że ewentualne zmiany dotyczą przede wszystkim reorganizacji i nowego modelu rozmieszczania sił amerykańskich, a nie redukcji wsparcia dla Polski.

Reklama
Reklama

Polska armia miała być wcześniej informowana

Według doniesień Onetu, informacja o amerykańskich planach miała dotrzeć z Waszyngtonu do Sztabu Generalnego przed tygodniem, w nocy z poniedziałku na wtorek, a więc przed pierwszymi medialnymi doniesieniami w tej sprawie. „Przez prawie dwie doby nikt jej nie odczytał” – mówi jeden z informatorów portalu.

Rosyjskie i irańskie drony na Kubie. Ujawniono dane wywiadowcze

Do doniesień odniósł się rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego płk Marek Pietrzak, który stanowczo zakwestionował tezy o opóźnieniu w przekazaniu informacji.

„Mój komentarz do sprawy: proszę zmienić informatorów. Podtrzymuję stanowisko, że żadne informacje dotyczące wstrzymania rotacji sił amerykańskich nie wpłynęły w poniedziałek do SG” – przekazał rzecznik.

Reklama
Reklama

To oświadczenie stoi jednak w sprzeczności z relacjami części wysokich rangą oficerów, którzy twierdzą, że wiadomość jednak dotarła do Sztabu Generalnego

Z ustaleń portalu wynika, że kierownictwo MON miało zostać poinformowane o decyzji USA dopiero po publikacjach w amerykańskich mediach. 

Według części rozmówców portalu, problem miał dotyczyć nie tylko samego przekazania informacji, ale całego systemu obiegu dokumentów niejawnych w Sztabie Generalnym. Jeden z wojskowych określa sytuację jako „poważne zaburzenie organizacyjne”.

Źródła: Zero.pl , Onet, TVN24
Reklama
Reklama