Szpitale chwalą się zdobyciem certyfikatów „Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia”. To nagroda przyznawana przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w wirtualnym biurze w Krakowie. Za udział w konkursie trzeba zapłacić. Wyróżniony szpital w Hrubieszowie miesiąc po gali wydał oświadczenie o „dramatycznie trudnej sytuacji finansowej”.

- Hrubieszów: Szpital z 15 mln zł długów dostał „prestiżowy certyfikat jakości”.
- Certyfikat „Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia” wydaje firma z wirtualnego biura w Krakowie.
- Szpital zapłacił 9,2 tys. zł za certyfikat mimo dramatycznie trudnej sytuacji finansowej.
- Po pytaniach organizator rezygnuje z opłaty i weryfikuje zasadność przyznania certyfikatu.
„Z ogromną dumą i radością informujemy, że Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Hrubieszowie znalazł się w gronie najlepszych jednostek ochrony zdrowia w Polsce!” – ogłosił 20 kwietnia 2026 r. na Facebooku Szpital Powiatowy w Hrubieszowie. Poinformował pacjentów, że otrzymał „prestiżowy certyfikat »Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia«” oraz wyróżnienie „Grand Quality” przyznawane jednostce, która „uzyskała najwyższą liczbę punktów rankingowych wśród wszystkich certyfikowanych podmiotów”.
Niecały miesiąc później hrubieszowski szpital wydał oświadczenie, w którym tłumaczył swoje działania w związku z „dramatycznie trudną sytuacją finansową szpitala” i konfliktem z zespołem ortopedów. Jak ustaliliśmy, zobowiązania szpitala wynoszą 15 381 242,93 zł.
Czytaj również: Czerwona strefa SOR w Szpitalu Południowym. Nowe ustalenia Zero.pl
68 kryteriów oceny
„Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia” to certyfikaty wydawane przez Europejskie Centrum Badań nad Jakością sp. z o.o. (ECBJ). Siedziba spółki zarejestrowana jest w kamienicy przy Rynku Głównym w Krakowie. To wirtualne biuro.
Firma podaje, że certyfikat od 2013 r. promuje „najlepsze polskie podmioty, instytucje i firmy działające w sektorze ochrony zdrowia oraz branżach pokrewnych (np. farmaceutycznej czy SPA)”.
Kapituła – jak informuje organizator – ocenia podmioty według 68 kryteriów, takich jak np. „prowadzenie przejrzystej, rzetelnej i profesjonalnej komunikacji z otoczeniem”, „zachowywanie spójności pomiędzy misją, strategią, działaniami i komunikacją podmiotu”, „wykorzystywanie nowoczesnych narzędzi komunikacji cyfrowej, w tym strony internetowej i mediów społecznościowych” czy „wywieranie pozytywnego wpływu na rozwój środowiska medycznego”.
Opłata za udział w konkursie
Wśród wielu kryteriów kapituła nie bada zadłużenia, rentowności czy bieżącej sytuacji finansowej certyfikowanych podmiotów. Dlaczego? – Celem certyfikatu jest ocena zarządzania jakością i relacjami z interesariuszami oraz komunikacji instytucjonalnej podmiotów sektora ochrony zdrowia, a także innych aspektów związanych bezpośrednio z jakością świadczonych usług. Ocena prowadzona jest w oparciu o kryteria jakościowe i organizacyjne, a nie wskaźniki ekonomiczne – odpowiada biuro prasowe ECBJ.
Organizator twierdzi, że sytuacja finansowa podmiotów może zależeć od czynników zewnętrznych i nie musi pozostawać w bezpośrednim związku z jakością zarządzania procesami świadczenia usług, poziomem organizacji pracy, jakością komunikacji z pacjentami czy wdrażaniem działań projakościowych.
Certyfikatu nie dostaje się za darmo. Nagrodzony podmiot musi zapłacić od 3,5 tys. zł do 7,5 tys. zł netto. Cena zależy od liczby łóżek w szpitalach. Opłata dla salonu SPA to 5 tys. zł, dla apteki – 4 tys. zł.
Szpital w Hrubieszowie na udział w przedsięwzięciu przeznaczył 9,2 tys. zł brutto (7,5 tys. zł netto). Wyjaśnia, że celem była promocja działalności i budowanie wizerunku placówki. Szpital twierdzi, że koszt miał charakter incydentalny i był „nieistotny z perspektywy całości budżetu”. – Wydatkowanie środków publicznych nastąpiło zgodnie z zasadą racjonalnego gospodarowania środkami pozostającymi w dyspozycji podmiotu leczniczego – zapewnia Arkadiusz Bratkowski, dyrektor szpitala.
Po pytaniach Zero.pl organizator nie przyjmie opłaty
Europejskie Centrum Badań nad Jakością nie wiedziało o sytuacji hrubieszowskiej lecznicy. – Wskutek ujawnienia informacji o konflikcie na oddziale ortopedii Szpitala Powiatowego w Hrubieszowie, jak i danych o sytuacji finansowej szpitala, podejmujemy działania mające na celu zweryfikowanie, czy wyżej wymienione okoliczności mogą wpływać na zasadność dalszego posługiwania się przez Szpital Certyfikatem „Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia” – zapewnia biuro prasowe organizatora.
ECBJ dodaje, że nie będzie dochodzić od szpitala zapłaty z tytułu wykonanych świadczeń certyfikacyjnych. – To wyraz zrozumienia dla wyzwań, z jakimi mierzą się obecnie publiczne podmioty lecznicze, a także gest dobrej woli wobec szpitala, jego pracowników i pacjentów – przekonuje biuro prasowe.
Czytaj też: Afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium szpitala zrobiono prywatny biznes
Kto jest w kapitule?
Organizator podaje, że certyfikat „Wysoka Jakość w Ochronie Zdrowia” otrzymało 34 proc. placówek z tych, które zgłosiły się do konkursu.
Selekcji dokonuje kapituła, której składu nie znamy. Organizator nie chciał podać nazwisk, zasłaniając się przepisami o ochronie danych osobowych i metodologią oceny stosowanej w programie, czyli metodą „tajemniczego klienta”. Przekonuje, że w tegorocznej edycji programu w gronie jurorów merytorycznych zasiadali m.in. naukowcy zatrudnieni na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego, w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego oraz w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. ECBJ podaje, że informacje o składzie zespołu jurorskiego przekazywane są laureatom po zakończeniu danej edycji programu.
Być może informacja ta dopiero zostanie nagrodzonym jednostkom przekazana. Spytaliśmy bowiem kilka szpitali o skład kapituły i żadna placówka nie miała wiedzy na ten temat.
Czytaj także: Kacprzyk miał trafić do Szpitala Wolskiego. Wcześniej przedstawiono go załodze SOR-u
W ostatnim czasie otrzymaniem certyfikatu pochwaliły się m.in. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie, Szpital Czerniakowski w Warszawie, Szpital Bielański w Warszawie czy Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda Polskiej Akademii Nauk we Wrocławiu.
