Reklama
Reklama
Reklama

26 tys. zł za godzinę pracy? Nowe ustalenia w sprawie spółki neurochirurgów

Spółka neurochirurgów miała „nieoficjalnie” opłacać pielęgniarki za pracę w sali operacyjnej. Dodatkowo aparat rentgenowski wykorzystywany podczas zabiegów nie był dopuszczony do użytku. To nowe ustalenia dziennikarzy, którzy opisują we wtorek kolejne wątki w sprawie możliwych nieprawidłowości w szpitalu w Mogilnie.

lekarze, szpital, operacja
Nowe ustalenia ws. spółki neurochirurgów (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Prywatna spółka lekarzy miała nieoficjalnie opłacać personel szpitala.
  • Z ustaleń mediów wynika także, że podczas operacji neurochirurgicznych używano sprzętu bez odpowiednich pozwoleń. 
  • Narodowy Fundusz Zdrowia wykrył już poważne nieprawidłowości i nałożył milionową karę.

W poniedziałek Wirtualna Polska poinformowała, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, był szpital w Mogilnie w woj. kujawsko-pomorskim.

Jak podał portal, lekarze wykonywali kilkuminutowe zabiegi, ale – zdaniem NFZ – sprawozdawali droższe procedury. Fundusz w maju zakończył kontrolę – dopatrzył się nieprawidłowości i nałożył na szpital w Mogilnie karę ponad 2,6 mln zł.

Kto odpowiada za kryzys w ochronie zdrowia? Polacy wskazali

Reklama
Reklama

Nowe ustalenia ws. spółki neurochirurgów

Z nowych ustaleń portalu wynika, że w zabiegach wykonywanych przez spółkę neurochirurgów we wspomnianej placówce miały uczestniczyć dyżurujące w danym dniu pielęgniarki.

„Dotarliśmy do korespondencji, z której wynika, że instrumentariuszki dostawały od 300 do 450 złotych miesięcznie. W rozmowie z WP nie chcą tego potwierdzić, ale też nie zaprzeczają” – opisuje portal.

Z nowych doniesień wynika także, że wiele wykonywanych zabiegów odbywało się bez wcześniejszego uzyskania wyników badań laboratoryjnych. W dodatku przy użyciu aparatu rentgenowskiego, który nie był dopuszczony do użytku w sali operacyjnej szpitala – dodaje WP.

Reklama
Reklama

NFZ od lat monitoruje sprawy nadużyć przy realizacji procedur neurochirurgicznych.

„W niektórych szpitalach (podobnie jak w Mogilnie i Miastku) sprawozdawano procedury w ramach hospitalizacji, a nie opieki ambulatoryjnej; w efekcie szpitale zarabiały zdecydowanie więcej niż powinny” – informuje WP.

W podobnych sprawach nałożono już 17 kar na różne placówki w całym kraju.

Reklama
Reklama