Reklama
Reklama
Reklama

Dramatyczna sytuacja szpitala w Lublińcu. Możliwe zawieszenie ostatniego oddziału

TYLKO NA
Szpital w Lublińcu może zawiesić pediatrię. 85 mln zł długu i widmo likwidacji placówki
Szpital w Lublińcu może zawiesić pediatrię. 85 mln zł długu i widmo likwidacji placówki (fot. FotoDax / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Szpital powiatowy w Lublińcu stoi na krawędzi całkowitego paraliżu. Po niedawnym zawieszeniu działalności oddziału wewnętrznego, 9 listopada ten sam los może spotkać pediatrię – ostatni funkcjonujący oddział w placówce.

  • 9 listopada może dojść do zawieszenia oddziału pediatrycznego szpitala w Lublińcu.
  • Zadłużenie szpitala wynosi około 85 milionów złotych. Brak realizacji kontraktów może skutkować koniecznością zwrotu ogromnych środków do Narodowego Funduszu Zdrowia.
  • Władze powiatu planują przekształcenie placówki w spółkę kapitałową i opracowują program naprawczy. Radni wieszczą rychły upadek szpitala – mówią o rozpadzie wieloletniego zespołu medycznego i chaosie decyzyjnym.

Sytuacja w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Lublińcu z każdym tygodniem staje się coraz bardziej dramatyczna. 20 października zawieszono działalność przedostatniego oddziału – wewnętrznego. Teraz zapadła decyzja w sprawie ostatniego oddziału, która uderzy w najmłodszych pacjentów i ich rodziny.

Zgodnie z zapowiedziami, 9 listopada szpital prawdopodobnie zawiesi działanie pediatrii. 

Czytaj również: Szpitale powiatowe alarmują, minister nie przyszła. „Strzelają sobie w kolano”

Reklama
Reklama

Starostwo: „Istnieje prawdopodobieństwo” czasowego zawieszenia pediatrii

„Z informacji przekazanej przez p.o. dyrektora placówki, Pana Roberta Rychela, istnieje prawdopodobieństwo czasowego zawieszenia działalności oddziału pediatrii od dnia 9 listopada na okres kilku tygodni” – potwierdza w mailu do Zero.pl Dominika Łupierz, rzeczniczka prasowa starostwa powiatowego w Lublińcu.

Dla mieszkańców oznacza to jedno: w nagłych przypadkach konieczne będą wyjazdy do ościennych miejscowości: Częstochowy, Tarnowskich Gór, Blachowni czy Olesna.

Rzeczniczka przekonuje, że dopełniono wszystkich niezbędnych procedur uruchamianych w sytuacji zawieszania oddziałów, a pacjenci są odsyłani do innych placówek. Wspomina, że zadłużenie szpitala sięga ok. 85 mln zł. Wyjaśnia również, że decyzja o czasowym zawieszeniu pediatrii podyktowana jest brakiem obsady lekarskiej.

„Jak lekarze słyszą »Lubliniec«, to nikt nie chce tu przyjść”

Lublinieccy radni alarmują: likwidacja oddziałów generuje potężny problem z zabezpieczeniem ratunkowym. – Mamy tylko dwa zespoły ratownictwa medycznego na cały powiat. Jeżeli jedna karetka pojedzie do Częstochowy, a druga do Tarnowskich Gór, to na miejscu zostajemy bez żadnego zabezpieczenia medycznego – ostrzega Paweł Gawron, radny powiatu.

Reklama
Reklama

Gawron mówi o postępującym chaosie organizacyjnym i gigantycznych problemach finansowych placówki – w tym o zaległościach wobec ciepłowni, które mogą skutkować odcięciem ogrzewania.

Jak przekonuje, zadłużenie przekroczyło granicę, która zniechęca jakikolwiek nowy personel do podjęcia zatrudnienia w szpitalu. – Jak lekarze słyszą „Lubliniec”, to nikt nie chce tu przyjść, bo wie, że może nie dostać pieniędzy przez komorników – tłumaczy.

Radny przekonuje że oddział dziecięcy cieszy się dobrą opinią. – Znam historie, gdzie lekarze z pediatrii naprawdę dobrze pracowali i ratowali życie. Łatwo powiedzieć „zamknąć”, ale to myślenie krótkofalowe – dodaje samorządowiec. Wraz z grupą innych radnych wnioskuje o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady powiatu.

Czytaj również: Szpitale pozbywają się opiekunów medycznych. Kto zajmie się pacjentami?

Rozpad zespołu medycznego i polityka dezinformacji

Radna Anna Jonczyk-Drzymała krytykuje politykę informacyjną powiatu. Przekonuje, że samorządowcy dowiadują się o losach szpitala głównie z lokalnych mediów lub strony internetowej urzędu. – W mojej ocenie istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że już wkrótce nie będziemy mieli nie tylko szpitala, ale i żadnej innej formy ochrony zdrowia, za którą odpowiada powiat – mówi.

Reklama
Reklama

Jonczyk-Drzymała mówi o częstych zmianach koncepcji funkcjonowania szpitala. – Jeśli się nie mylę, mamy obecnie już czwartego dyrektora. Często są to osoby z przypadku, bez merytorycznego przygotowania do pełnienia tej funkcji – przekonuje.

Jej zdaniem, obok problemów finansowych placówkę niszczą błędne decyzje kadrowe – chodzi przede wszystkim o zwalnianie doświadczonych pracowników, którzy przez lata dbali o wysoki poziom udzielanych świadczeń.

– W ciągu ostatnich dwóch lat pozwalniano osoby o najwyższych kwalifikacjach i dużym doświadczeniu – pracowników przygotowanych merytorycznie, którzy widząc, co się dzieje, zgłaszali krytyczne uwagi. Bodajże wczoraj lub przedwczoraj jedna z tych osób została wyrokiem sądu przywrócona do pracy – mówi Jonczyk-Drzymała.

Starostwo stawia na przekształcenie w spółkę

Receptą na ratowanie resztek lokalnej ochrony zdrowia ma być czerwcowa uchwała Rady Powiatu, która zakłada przekształcenie szpitala w spółkę kapitałową i uchronić go przed likwidacją. Samorząd zawarł umowę z firmą doradczą. Jak przekazała nam rzeczniczka starostwa, a w planach jest m.in. ubieganie się o pożyczkę z budżetu państwa.

Starostwo chce dążyć do zapewnienia pacjentom szpitala dostępu do opieki ambulatoryjnej z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury, zaplecza diagnostycznego oraz pracowni endoskopii. Dominika Łupierz wspomina o możliwym utworzeniu Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Nie wyklucza rozszerzenia profilu działalności o inne rodzaje świadczeń – w tym szpitalne.

Reklama
Reklama

Rzeczniczka starostwa nie ukrywa jednak, że stworzenie spółki to za mało, aby uzdrowić sytuację. – Sama zmiana formy prawnej nie rozwiąże bowiem problemów finansowych jednostki, dlatego konieczne jest jednoczesne przygotowanie realnego planu dalszego funkcjonowania i restrukturyzacji – zaznacza. Podkreśla, że ostateczna decyzja będzie należała do radnych.

Czytaj również: Zarzuty dla byłej kierowniczki szpitala w Grajewie. To lokalna działaczka KO

Co z pacjentami? Stanowisko Narodowego Funduszu Zdrowia

Zamknięcie oddziałów to nie tylko problemy pacjentów, ale i ryzyko dotkliwych konsekwencji finansowych dla samorządu. Szpital zawarł ugodę ze śląskim oddziałem wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia, wobec którego dług wynosi ponad 583 tysiące złotych. Wartość kontraktu na 2026 rok to 34,8 mln zł.

Perspektywa zaprzestania świadczenia usług w zawieszonych oddziałach oznacza ryzyko konieczności zwrotu części środków. „W przypadku zawieszenia działalności oddziałów i wynikającego z tego niezrealizowania kontraktu, zgodnie z obowiązującą w NFZ procedurą windykacji należności, Fundusz będzie dochodził zwrotu należnych środków” – podkreśla Alicja Potrawa ze śląskiego NFZ w przesłanym nam e-mailu.

NFZ potwierdza jednocześnie, że pacjenci z powiatu lublinieckiego mają zagwarantowaną opiekę w placówkach zastępczych.

Reklama
Reklama

Alicja Potrawa potwierdza, że do NFZ wpłynął wniosek dotyczący przerwy w działaniu lublinieckiej pediatrii. „W przypadku oddziału pediatrycznego Śląski OW NFZ aktualnie proceduje wniosek świadczeniodawcy o przerwę w udzielaniu świadczeń od 9 listopada do 31 grudnia br. Na ten moment świadczenia w zakresie pediatrii są udzielane” – informuje.

Może zainteresuje Cię również: 

Reklama
Reklama