
Sposób upamiętnienia ofiar niemieckich obozów w Treblince stał się przedmiotem sporu historyków. Jak opisuje izraelski „Haarec”, część badaczy zarzuca muzeum pomniejszanie żydowskiego charakteru miejsca. Placówka odrzuca te zarzuty, ale przyznaje, że część upamiętnień wymaga zmian.
- Spór dotyczy m.in. krzyży w Treblince I, pomnika Jana Maletki oraz kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów.
- Międzynarodowa Rada Treblinki postuluje wyraźniejsze upamiętnienie żydowskich ofiar, nie domagając się jednocześnie usunięcia krzyży.
- Muzeum Treblinka nie zgadza się z częścią zarzutów, ale przyznaje, że miejsce wymaga zmian w sposobie przedstawiania ofiar.
Spór o pamięć o ofiarach Treblinki
Izraelski dziennik „Haarec” opisał we wtorek kontrowersje związane ze sposobem upamiętniania ofiar niemieckich obozów w Treblince. Według gazety część historyków uważa, że obecny sposób przedstawiania historii miejsca prowadzi do pomniejszania żydowskiego charakteru Treblinki.
Treblinka II była niemieckim obozem zagłady, w którym zamordowano od 800 do 900 tys. Żydów. W pobliskiej Treblince I, będącej obozem pracy, zginęło około 10 tys. osób, w większości Żydów, ale też Polaków oraz Romów i Sinti – można przeczytać na stronie Muzeum Treblinka.
Jednym z głównych punktów sporu jest sposób upamiętnienia ofiar Treblinki I. Na terenie dawnego miejsca straceń znajduje się około 300 krzyży, z których część została ustawiona przez rodziny zamordowanych Polaków. Prof. Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN uważa, że obecność krzyży prowadzi do „katolicyzacji” miejsca i tworzy – jej zdaniem – niezgodną z proporcjami ofiar symetrię między polskimi i żydowskimi ofiarami.
Krzyże i żydowskie ofiary
Prof. Havi Dreifuss z Uniwersytetu Telawiwskiego, przewodnicząca Międzynarodowej Rady Treblinki, podkreśla, że Rada nie postuluje usunięcia krzyży. Chce natomiast wyraźniejszego upamiętnienia żydowskich ofiar Treblinki I.
Dreifuss wskazuje także na potrzebę bardziej precyzyjnego przedstawiania historii. W odpowiedzi na wcześniejsze zarzuty Janickiej przyznała, że obecny krajobraz pamięci w Treblince nie pokazuje w wystarczającym stopniu żydowskich ofiar. Rada zwraca również uwagę na brak odpowiedniego upamiętnienia Romów i Sinti zamordowanych w Treblince.
Czytaj także: Trudna historia relacji. Szef ukraińskiego IPN apeluje o wyłączenie polityki z rozmów
Dyrektor Muzeum Treblinka Edward Kopówka odrzuca zarzut, że obecność krzyży oznacza utożsamianie wszystkich pochowanych tam osób z katolikami. Jednocześnie przyznaje, że przestrzeń Treblinki I wymaga „wyraźnego i godnego” upamiętnienia żydowskich ofiar.
Spór o Jana Maletkę
Kontrowersje dotyczą także pomnika Jana Maletki, kolejarza zastrzelonego w sierpniu 1942 r. Według Instytutu Pileckiego Maletka miał zginąć, próbując podać wodę Żydom znajdującym się w wagonach transportu jadącego do obozu.
Część historyków kwestionuje jednak przedstawianą wersję wydarzeń. Jan Grabowski z Uniwersytetu Ottawskiego zwraca uwagę na świadectwa dotyczące mieszkańców okolic Treblinki, którzy mieli sprzedawać deportowanym Żydom wodę w zamian za pieniądze lub kosztowności.
Międzynarodowa Rada Treblinki w swojej odpowiedzi na zarzuty dotyczące miejsca pamięci zakwestionowała podstawy narracji związanej z pomnikiem Maletki. Havi Dreifuss wskazała, że po analizie przedstawionych materiałów Rada uznała, iż występują w nich istotne niespójności.
Jedwabne i Radziłów na terenie muzeum
Międzynarodowa Rada Treblinki chce usunięcia z terenu muzeum kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów. Upamiętniają one miejscowości, których żydowscy mieszkańcy mieli zostać zgładzeni w Treblince. Historycy wskazują jednak, że Żydzi z tych miejscowości zostali zamordowani przede wszystkim na miejscu, m.in. przez polskich sąsiadów. Muzeum sprzeciwia się usunięciu kamieni. IPN zwraca natomiast uwagę, że część Żydów z Jedwabnego mogła później zostać deportowana do Treblinki.
Zajrzyj do: Senat odrzuca kandydaturę na prezesa IPN. Mateusz Szpytma bez poparcia większości
Spór o Treblinkę nie jest nowy. W ostatnich miesiącach podobne zarzuty były publikowane również w polskich mediach. W czerwcu „Gazeta Wyborcza” opisywała zarzuty dotyczące postępującej „de-judaizacji” miejsca, a wcześniej „Rzeczpospolita” pisała o sporze dotyczącym kamieni z nazwami Jedwabnego i Radziłowa oraz obecności krzyży.
Rada zapowiada zmiany
Międzynarodowa Rada Treblinki podkreśla, że celem nie jest usunięcie istniejących warstw pamięci, lecz ich uzupełnienie i lepsze przedstawienie kontekstu historycznego. W swoim stanowisku Havi Dreifuss wskazała, że żydowskie ofiary Treblinki I powinny zostać wyraźniej upamiętnione, przy jednoczesnym zachowaniu istniejących elementów miejsca pamięci.