Reklama
Reklama
Reklama

250-lecie USA pod znakiem Trumpa. Prezydent stawia na własny wizerunek

Obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych coraz mocniej koncentrują się wokół prezydenta Donalda Trumpa. Jego wizerunek trafił na limitowane paszporty, planowane są monety i banknoty z jego podobizną, a kulminacją święta ma być „wiec Trumpa” oraz pokaz fajerwerków.

Obchody święta niepodległości USA.
Obchody święta niepodległości USA. (fot. GRAEME SLOAN / PAP / EPA)
  • Donald Trump uczynił własny wizerunek jednym z symboli obchodów 250-lecia niepodległości USA.
  • Z okazji jubileuszu przygotowano limitowane paszporty, planowane są pamiątkowe monety i banknot o nominale 250 dolarów.
  • Krytycy zarzucają prezydentowi, że państwowe obchody stają się wydarzeniem politycznym skupionym na jego osobie.

Obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych trwają od kilku miesięcy, jednak ich główna część przypada na sobotę, w Dzień Niepodległości. Za organizację najważniejszych wydarzeń odpowiada powołana z inicjatywy Donalda Trumpa organizacja Freedom 250, która ma koordynować jubileuszowe uroczystości.

Jak przypomina CNN, już dekadę temu Kongres utworzył ponadpartyjną organizację America 250, odpowiedzialną za przygotowanie obchodów w całym kraju. Trump zdecydował się jednak stworzyć własną inicjatywę, której charakter – zdaniem amerykańskich mediów – lepiej odpowiada jego wizji świętowania i sposobowi prowadzenia polityki.

Jednym z pierwszych wydarzeń jubileuszowych była czerwcowa gala mieszanych sztuk walki w ogrodach Białego Domu. Zorganizowano ją w Dniu Flagi, który przypadł jednocześnie na 80. urodziny prezydenta. W ubiegłym tygodniu w centrum Waszyngtonu otwarto także wystawę prezentującą dorobek poszczególnych stanów, jednak – według mediów – nie przyciągnęła ona dużej liczby odwiedzających.

Reklama
Reklama

Trump w centrum obchodów

Kulminacją obchodów ma być sobotni „Hołd dla Ameryki”, określany przez Trumpa jako „spektakularny wiec Trumpa”. Po jego zakończeniu zaplanowano pokaz fajerwerków, który – według zapowiedzi prezydenta – będzie największym w historii kraju.

CNN przypomina jednak, że podczas obchodów 200-lecia niepodległości w 1976 roku pokaz sztucznych ogni na National Mall w Waszyngtonie zgromadził około miliona widzów i do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń rocznicowych.

Jednym z najbardziej komentowanych elementów tegorocznych obchodów są limitowane paszporty z wizerunkiem Donalda Trumpa. Od 6 lipca Amerykanie będą mogli ubiegać się o ich wydanie do wyczerpania przygotowanej puli.

Reklama
Reklama

Paszporty, monety i łuk triumfalny

Na jubileuszu nie kończą się jednak symboliczne inicjatywy administracji. W marcu zatwierdzono wybicie pamiątkowej 24-karatowej złotej monety z podobizną obecnego prezydenta. Administracja pracuje również nad wprowadzeniem banknotu o nominale 250 dolarów, który również miałby przedstawiać Trumpa, a dodatkowo zawierać jego podpis.

Prezydent zapowiedział także budowę monumentalnego łuku triumfalnego upamiętniającego 250-lecie Stanów Zjednoczonych. Konstrukcja ma mieć 76 metrów wysokości, a na jej szczycie stanąć złota Statua Wolności otoczona czterema złotymi lwami. Trump sugerował również, że powstająca przy Białym Domu nowa sala balowa będzie częścią jubileuszowego dziedzictwa.

Krytyka obchodów

Sposób organizacji obchodów budzi jednak kontrowersje. Część amerykańskich mediów i komentatorów ocenia, że jubileusz coraz bardziej przypomina wydarzenie polityczne skoncentrowane na osobie urzędującego prezydenta.

„Washington Post” zwrócił uwagę, że skłonność Trumpa do sygnowania inicjatyw własnym nazwiskiem objęła także obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Z kolei historycy i politycy obawiają się, że rocznica, która mogłaby stać się okazją do budowania jedności w podzielonym społeczeństwie, zamiast tego pogłębi polityczne podziały.

Reklama
Reklama

Na sierpień zaplanowano kolejne wydarzenia jubileuszowe. W Waszyngtonie mają odbyć się wyścigi serii IndyCar oraz tzw. Igrzyska Patriotów z udziałem najlepszych uczniów szkół średnich ze wszystkich amerykańskich stanów.

 

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama