Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych podwójnego trzęsienia ziemi w Wenezueli wzrósł do 2645 – ogłosiły w piątek władze. Według piątkowych informacji rannych jest ponad 12,6 tys. osób.

- Jak podały wenezuelskie władze, w trzęsieniu ziemi w Wenezueli ponad 15 tys. straciło dach nad głową. Uruchomiono dla nich 59 obozów przejściowych.
- Eksperci obawiają się, że ostateczny bilans ofiar kataklizmu z 24 czerwca będzie znacznie wyższy, biorąc pod uwagę, że za zaginione uznawano ponad 50 tys. osób.
- Amerykańska agencja kosmiczna NASA oceniła na podstawie obrazów satelitarnych, że łączna liczba uszkodzonych budynków w Wenezueli może wynieść nawet 59 tys.
Potężne podwójne trzęsienie ziemi nawiedziło północną Wenezuelę w ubiegłą środę, tuż po godzinie 18:00 czasu lokalnego. Wstrząsy wystąpiły w bardzo krótkim odstępie czasu i miały ogromną siłę – pierwszy wyniósł 7,2 w skali Richtera, co oznacza, że mógł spowodować poważne zniszczenia na obszarach do kilkudziesięciu kilometrów od epicentrum. Drugi był jeszcze mocniejszy. Doszło do niego 39 sekund po pierwszym wstrząsie, a wyniósł 7,5 w skali Richtera.
Epicentra obu wstrząsów znajdowały się w gminie Veroes w stanie Yaracuy, niedaleko miasta San Felipe. Największe zniszczenia dotknęły stolicę Caracas oraz nadmorski stan La Guaira.
Jak podały krajowe służby, ratownicy biorący udział w poszukiwaniach zaginionych są skrajnie zmęczeni. Pomagają im na miejscu wolontariusze, głównie mieszkańcy miejscowości, w których doszło do tragedii.
– Pracują bez stabilnych dostaw energii elektrycznej, w warunkach ponad 500 wstrząsów wtórnych, które stale zagrażają stabilności uszkodzonych budynków. Dodatkowym problemem jest niedobór specjalistycznego ciężkiego sprzętu, co sprawia, że działania prowadzone są w wyjątkowo trudnych i wyczerpujących warunkach – poinformowały przedstawicielki wenezuelskiej organizacji CESAP i Polskiej Misji Medycznej (PMM).
Wenezuela. Kryzys humanitarny po trzęsieniu ziemi
Jeszcze przed kataklizmem z 24 czerwca Wenezuela znajdowała się w kryzysie humanitarnym. Wówczas ich zdaniem pomocy potrzebowało 7,9 mln osób. Podwójne trzęsienie ziemi pogłębiło istniejące od lat problemy, w tym braki w dostępie do podstawowych usług, takich jak energia elektryczna i woda.
Jak podały wenezuelskie media, od kilku dni ratownicy z kilku państw starali się wydostać na powierzchnię 9-letniego Fabia, który – jak podejrzewano – przeżył ponad tydzień pod gruzami. Nie wykluczano, że razem z nim mogą się tam znajdować inni ocalali.
W akcji wykorzystano drony, psy poszukiwawcze i georadar, ale w piątek, dziewiątego dnia po trzęsieniach, ratownicy przekazali agencji EFE, że „nie wykryto sygnałów” wskazujących na obecność żywych osób w ruinach. Członkowie ekip podkreślali, że zawalona konstrukcja jest bardzo niestabilna i wciąż powstają nowe pęknięcia.
Ojciec chłopca nie tracił jednak nadziei. – Będę szukał mojego chłopca tak długo, jak rząd mi na to pozwoli, bo nie widziałem jego zwłok, ale czuję w sercu, w ciele, że Fabio wciąż żyje – powiedział.
W czwartek ratownikom udało się wydostać na powierzchnię około 40-letniego dozorcę Hernana Gila, który znajdował się pod gruzami przez ponad siedem dni. Wiceminister spraw zagranicznych Wenezueli Oliver Blanco ocenił to jako „prawdziwy cud”.