Rosjanie Angelina Nikolau i Iwan Kuzniecow, którzy wspięli się na antenę Empire State Building w Nowym Jorku, usłyszeli zarzuty m.in. włamania i lekkomyślnego narażenia innych na niebezpieczeństwo. Śledczy twierdzą, że para sforsowała zabezpieczenia budynku, a akcja służb została opóźniona z powodu konieczności wyłączenia nadajnika.

- Prokuratura zarzuca parze Rosjan włamanie oraz stworzenie zagrożenia podczas nielegalnej wspinaczki na Empire State Building.
- Interwencja służb została opóźniona, ponieważ przed wejściem na antenę konieczne było wyłączenie nadajnika emitującego silne fale radiowe.
- Kolejna rozprawa w tej sprawie odbędzie się 24 sierpnia.
Rosjanie Angelina Nikolau (33 l.) i Iwan Kuzniecow (32 l.), którzy w środę wspięli się na szczyt Empire State Building w Nowym Jorku, w czwartek stanęli przed sądem na Manhattanie. Prokuratura postawiła im kilka zarzutów, w tym włamania, lekkomyślnego narażenia innych na niebezpieczeństwo oraz innych przestępstw związanych z wtargnięciem na teren wieżowca. Sąd zdecydował o zwolnieniu ich pod nadzorem do czasu kolejnej rozprawy, wyznaczonej na 24 sierpnia.
Do zdarzenia doszło około południa. Para wspięła się na antenę znajdującą się na szczycie liczącego 102 kondygnacje Empire State Building, który wraz z iglicą ma 443,2 m wysokości. Na górze rozwinęli czarny transparent z napisem: „When the power of love beats the love of power the world knows peace” („Kiedy siła miłości pokona umiłowanie władzy, świat zazna pokoju”), nawiązującym do słów przypisywanych muzykowi Jimiemu Hendrixowi.
Po kilkudziesięciu minutach, schodząc z iglicy, zatrzymali się na jednej z platform. Tam Kuzniecow oświadczył się swojej partnerce. Para opublikowała później w mediach społecznościowych zdjęcia z zaręczyn i pierścionka.
Śledczy: sforsowali drzwi prowadzące na antenę
Według prokuratury para dostała się na antenę po sforsowaniu zabezpieczeń. Z ustaleń śledczych wynika, że uszkodzony został zamek w drzwiach prowadzących z 104. piętra do części technicznej z anteną nadawczą.
Funkcjonariusze nie mogli od razu dotrzeć do wspinaczy. Jak wyjaśniono w dokumentach sądowych, antena emituje silne sygnały radiowe mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia. Z tego powodu konieczne było jej wyłączenie, zanim ratownicy z jednostki specjalnej nowojorskiej policji mogli rozpocząć interwencję.
Proces wyłączania nadajnika trwał około 30 minut, co opóźniło działania służb.
Nie przyznali się do winy
Angelina Nikolau i Iwan Kuzniecow, którzy obecnie mieszkają w East Orange w stanie New Jersey, nie złożyli oświadczenia o przyznaniu się do winy. Po opuszczeniu sądu trzymali się za ręce, uśmiechali do kamer i pocałowali przed wejściem do metra. – Kochamy Nowy Jork – powiedział Kuzniecow dziennikarzom po rozprawie.
Według dokumentów śledczych mężczyzna tłumaczył detektywom, że chciał „zrobić coś wyjątkowego z okazji zaręczyn”.
Obrońca pary Jason Krinsky ocenił natomiast, że prokuratura postawiła jego klientom zbyt surowe zarzuty. Jego zdaniem śledczy próbują w ten sposób wysłać sygnał odstraszający wobec podobnych wyczynów
Nikolau i Kuzniecow od lat publikują w internecie zdjęcia i nagrania ze wspinaczek na najwyższe budynki świata bez zabezpieczeń. Według władz Nowego Jorku śledczy sprawdzają również, w jaki sposób para dostała się do wnętrza Empire State Building. Jedna z hipotez zakłada, że obserwowali pracowników obiektu i wykorzystali wejście służbowe, omijając standardową kontrolę bezpieczeństwa.
To kolejny przypadek nielegalnego wejścia na iglicę słynnego nowojorskiego wieżowca. Po wcześniejszych incydentach, właściciele budynku deklarowali wzmocnienie systemów zabezpieczeń, jednak wybryk Rosjan pokazuje, że nie zdołały one całkowicie wyeliminować podobnych prób.

Angelina Nikolau zatrzymana przez policję (fot. OLGA FEDOROVA / PAP/EPA)