Reklama
Reklama
Reklama

UK: Zamaskowani demonstranci na ulicach. W Portsmouth obowiązuje zakaz zakrywania twarzy

Marsz Unite the Kingdom w Londynie
Majowe protesty antyimigracyjne w Wielkiej Brytanii. (fot. Sam Hall / East News)

Na południu Wielkiej Brytanii trwają protesty przeciwko migracji i nielegalnym przeprawom przez kanał La Manche. W Portsmouth odbywają się równolegle demonstracja antyimigracyjna i kontrmanifestacja. Po ubiegłotygodniowych zamieszkach policja po raz pierwszy wykorzystuje nowe przepisy pozwalające zakazać uczestnikom protestów zasłaniania twarzy. Niektórzy obchodzą przepisy wkładając burki.

  • Protesty są wymierzone przede wszystkim w przeprawy migrantów małymi łodziami przez kanał La Manche.
  • Sobotnie demonstracje odbywają się w Portsmouth, gdzie przeciwko sobie stanęli przeciwnicy migracji i działacze antyrasistowscy.
  • Policja wprowadziła od godz. 10 w sobotę do godz. 10 w niedzielę zakaz zakrywania twarzy w wyznaczonym obszarze. Za jego złamanie grozi zatrzymanie.

Napięcie wokół migracji wzrosło po wydarzeniach z ubiegłego weekendu. W sobotę w Dover pojawiły się setki demonstrantów, z których wielu miało czarne ubrania i kominiarki. Protestujący blokowali drogi prowadzące do portu, skandując hasła przeciwko przeprawom migrantów.

Wielka Brytania. Kontrowersyjne zatrzymanie nastolatka przez policję stało się viralem

Dzień później podobne sceny rozegrały się w Portsmouth. Powodem była obecność łodzi z migrantami, których po akcji ratunkowej RNLI skierowano do Eastney. Ponad 200 demonstrantów próbowało zablokować autobusy mające przewieźć migrantów do ośrodka zajmującego się ich dalszym przetwarzaniem. Doszło do konfrontacji z policją, która użyła pałek i gazu PAVA.

Reklama
Reklama

Zorganizowane protesty antyimigracyjne 

Za organizacją części ubiegłotygodniowych protestów stała grupa Patriot Platform, kierowana przez Daniela Thomasa, znanego jako Danny Tommo i związanego wcześniej z aktywistą Tommy Robinsonem. Organizacja przyciągnęła uwagę właśnie charakterystycznym wizerunkiem zamaskowanych mężczyzn ubranych na czarno. Thomas zapowiedział jednak, że Patriot Platform nie będzie oficjalnie uczestniczyć w dzisiejszym marszu w Portsmouth.

W Portsmouth zaplanowano w sobotę kolejne demonstracje. Jedną organizują środowiska sprzeciwiające się migracji, drugą – Stand Up to Racism, które występuje w obronie migrantów i uchodźców. Policja rozdziela obie grupy i skierowała do miasta dodatkowe siły.

Dzisiejsze protesty są szczególnie pilnie obserwowane po wydarzeniach z poprzedniego weekendu. Władze obawiają się powtórzenia przemocy, blokowania dróg i zastraszania mieszkańców. W jednym z ostatnich postępowań policja zatrzymała 42-letniego mężczyznę podejrzanego m.in. o udział w gwałtownych zamieszkach i napaść na funkcjonariusza.

Reklama
Reklama

Wielka Brytania przejęła tankowiec „floty cieni” Rosji. Operacja w kanale La Manche

Policja zakazuje zakrywania twarzy

Najważniejszą zmianą podczas dzisiejszych demonstracji jest zastosowanie nowych uprawnień wynikających ze zmiany przepisów. Policja z Hampshire zdecydowała, że w wyznaczonej części Portsmouth osoby uczestniczące w proteście nie mogą zasłaniać twarzy w sposób pozwalający ukryć ich tożsamość. Zakaz obowiązuje od godz. 10 w sobotę 12 września do godz. 10 w niedzielę 13 września. Niektórzy postanowili obejść zakaz i przywdziewać burki tłumacząc, że są wyznawcami islamu.

Policja podkreśla, że przepisy dotyczą wszystkich uczestników, niezależnie od tego, po której stronie protestu się znajdują. Funkcjonariusze mogą również nakazać zdjęcie kominiarki, maski lub innego elementu zakrywającego twarz. Odmowa wykonania polecenia może skutkować zatrzymaniem.

Obostrzenia nie zniechęcają uczestników. „Po skoordynowanej inwazji na Portsmouth w tym tygodniu. Publiczność wychodzi tłumnie. Wszystkie oczy na Portsmouth” – napisał na portalu X znany brytyjski działacz antyimigracyjny, Tommy Robinson.

Decyzja o zakazie zakrywania twarzy jest bezpośrednią reakcją na ubiegłotygodniowe wydarzenia. Brytyjska minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood wezwała policję do zdecydowanego korzystania z nowych możliwości po tym, jak zamaskowani demonstranci pojawili się w Dover i Portsmouth. Władze argumentują, że ukrywanie twarzy zwiększa ryzyko przemocy i zastraszania oraz utrudnia identyfikację osób łamiących prawo.

Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama