Reklama

Incydent przed Białym Domem. Furgonetka staranowała barierki

Reklama

Przed godz. 7 czasu waszyngtońskiego furgonetka uderzyła w zaporę w pobliżu Białego Domu. Jak informuje lokalna policja, kierowca pojazdu został zatrzymany i jest przesłuchiwany. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Akcja służb przed Białym Domem.
Akcja służb przed Białym Domem. Kierowca ciężarówki wjechał w barierę ochronną w pobliżu rezydencji prezydenta USA. (fot. BRENDAN SMIALOWSKI/AFP / East News)
  • Rano przed Białym Domem doszło do groźnego incydentu. Kierowca ciężarówki uderzył z impetem w barierki otaczające prezydencki kompleks.
  • W momencie zdarzenia Donald Trump przebywał w swoich apartamentach. 
  • Sprawą zajmuje się waszyngtońska policja oraz Secret Service. Zatrzymany kierowca jest przesłuchiwany.

Reklama

Funkcjonariusze policji zostali wezwani na miejsce wypadku na skrzyżowaniu Connecticut Avenue z H Street o godz. 6:37 czasu wschodnioamerykańskiego – poinformował Departament Policji Metropolitalnej w Waszyngtonie,

Kierowca dostawczego samochodu z impetem wjechał w barierki otaczające teren Białego Domu. Mężczyzna został zatrzymany, obecnie jest przesłuchiwany. W czasie akcji służb zamknięto kilka ulic i wjazdów w okolicy siedziby prezydenta USA.


Reklama

Na temat incydentu głos zabrało Secret Service. 


Reklama

„Funkcjonariusze Secret Service z oddziału mundurowego sprawdzają podejrzany pojazd. Kierowca samochodu został zatrzymany i jest obecnie przesłuchiwany. Szereg wejść i ulic są tymczasowo zamknięte, ponieważ zespoły prowadzą swoje działania. Dodatkowe informacje podamy, gdy otrzymamy aktualne raporty od funkcjonariuszy” – przekazano w oświadczeniu.

Trump wysyła „statek medyczny” na Grenlandię. Biały Dom mówi o bezpieczeństwie Arktyki


Reklama

Incydent przed Białym Domem. USA wzmacniają ochronę budynków rządowych

Jak donosi „New York Post”, w czasie zdarzenia Donald Trump przebywał na terenie swojej prezydenckiej rezydencji. Jeszcze dziś republikanin uda się w podróż do Ohio oraz Kentucky.


Reklama

Nowojorski tabloid zwraca uwagę, że w związku z trwającą wojną USA i Izraela z Iranem, która w środę wkroczyła w 12. dzień, wzmocniono ochronę newralgicznych obiektów w całym kraju oraz placówek dyplomatycznych USA na całym świecie.

Do groźnego zdarzenia doszło zaledwie kilka dni po tym, jak dwóch domniemanych terrorystów z Państwa Islamskiego miało podłożyć urządzenia wybuchowe podczas protestu przed rezydencją burmistrza Nowego Jorku.


Reklama

Ponadto w ubiegłą niedzielę (dzień po pierwszych amerykańskich atakach na Iran) islamski zamachowiec otworzył ogień w barze w Austin w Teksasie, zabijając trzy osoby i raniąc 15 innych.


Reklama