Pentagon skorygował dane dotyczące strat ponoszonych w konflikcie z Iranem. Po fali krytyki ze strony mediów i Kongresu resort obrony USA dodał do bilansu ponad 140 rannych wojskowych. Łącznie od końca lutego w działaniach wojennych zginęło 18 amerykańskich żołnierzy, a 624 zostało poszkodowanych.

- Amerykański resort obrony zwiększył oficjalną liczbę rannych o ponad 140 osób oraz przywrócił do spisu czterech poległych żołnierzy.
- Aktualizacja danych to efekt presji ze strony mediów i grupy senatorów, którzy zauważyli wcześniejsze zmiany w systemie ewidencji ofiar.
- Ponadto politycy krytykują prezydenta Donalda Trumpa za omijanie zgody Kongresu na prowadzenie działań wojennych.
Wybuch tankowca w cieśninie Ormuz. Statek wpłynął na minę
Resort obrony USA skorygował liczbę rannych o ponad 140 osób i ponownie uwzględnił czterech żołnierzy zabitych w wyniku irańskich ataków. Łącznie od rozpoczęcia wojny z Iranem 28 lutego zginęło 18 amerykańskich wojskowych, a 624 odniosło obrażenia – podała stacja CNN, podkreślając, że liczba rannych wzrosła znacząco w porównaniu z poprzednim maksimum wynoszącym 482.
W ubiegłym tygodniu media i część kongresmenów zwracały uwagę, że w trakcie irańskich ataków liczba ofiar w systemie analiz, Defense Casualty Analysis System (DCAS), niespodziewanie zmalała.
Dawid Kacprzyk, przegapiony zawał i śmierć w szpitalu
12 demokratycznych senatorów z komisji sił zbrojnych zażądało od sekretarza obrony Pete'a Hegsetha wyjaśnień.
W zaktualizowanej bazie pojawiła się nowa kategoria „Overseas Operations” („Operacje zagraniczne”), obejmująca poległych i rannych od 7 lipca. Nie wskazuje ona jednak, jakiego konfliktu dotyczą ujęte w niej dane.
Lista poległych obejmuje m.in. trzech żołnierzy armii USA zabitych w Jordanii w wyniku irańskiego ataku oraz żołnierza, który zginął w północnym Iraku podczas kontrolowanej detonacji irańskiego drona.
„Nowy” konflikt z Iranem
Jak zauważa CNN, data 7 lipca zbiega się z terminem, od którego prezydent Donald Trump uznał, że rozpoczął się nowy konflikt z Iranem, o czym poinformował Kongres w trybie przewidzianym przez ustawę War Powers Act. Według administracji zawieszenie broni z kwietnia „wyzerowało” 60-dniowy termin, po którym dalsze działania wojenne wymagają zgody Kongresu.
Interpretację tę kwestionują przedstawiciele obu partii. Republikańska senator Lisa Murkowski powiedziała podczas przesłuchania Hegsetha, że jest „zaniepokojona” obchodzeniem uprawnień Kongresu.
– To twierdzenie pozwala prezydentowi zatrzymać bieg terminu wynikającego z War Powers Act dokładnie w momencie, gdy staje się on prawnie niewygodny (…). Unika zgody Kongresu, której wymaga konstytucja – argumentowała Murkowski.