Sprawa wójta gminy Niedźwiada na Lubelszczyźnie, Marka K., wciąż budzi duże emocje wśród lokalnych mieszkańców. Samorządowiec, który w grudniu ubiegłego roku został zatrzymany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, uniknął skazania dzięki warunkowemu umorzeniu postępowania. Jak się jednak okazuje, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem.

- Decyzja sądu uratowała stanowisko wójta, ale nie zakończyła kontrowersji wokół sprawy.
- Nowe ustalenia ujawniają wcześniejszy konflikt z prawem, o którym wielu nie wiedziało.
- Prokuratura zapowiada apelację, a mieszkańcy coraz głośniej mówią o odpowiedzialności.
Do zdarzenia doszło 20 grudnia, gdy policja zatrzymała wójta do kontroli drogowej w miejscowości Tyśmienica. Badanie wykazało około 1,1 promila alkoholu w wydychany powietrzu. Sam zainteresowany tłumaczył, że poprzedniego dnia uczestniczył w spotkaniu towarzyskim, a następnego ranka wsiadł za kierownicę, by załatwić sprawy związane z prowadzonym gospodarstwem rybnym – pisze Wirtualna Polska.
Prokuratura postawiła mu zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Ostatecznie jednak sąd zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania na okres dwóch lat próby. Dodatkowo orzeczono roczny zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek wpłaty 20 tys. zł na fundusz pomocowy.
Maksymalne ceny paliw. Węgrzy próbowali i polegli. My skończymy tak samo
Szerokie poparcie społeczne w sądzie
Taki wyrok miał kluczowe znaczenie. Bowiem skazanie lokalnego samorządowca oznaczałoby automatyczną utratę stanowiska. Sąd uzasadniał swoją decyzję m.in. niewielkim dystansem przejechanym przez wójta, stosunkowo niskim natężeniem ruchu na drodze oraz jego dotychczasową działalnością publiczną i społeczną.
Na korzyść Marka K. przemawiało również szerokie poparcie lokalnej społeczności. Do sądu wpłynęło około 200 pisemnych opinii – od urzędników, radnych, działaczy społecznych, przez nauczycieli, strażaków ochotników, a nawet duchownych kończąc. W wielu z nich podkreślano jego zaangażowanie w rozwój gminy, inwestycje infrastrukturalne oraz wsparcie dla lokalnych inicjatyw.
Jednak nowe ustalenia WP rzucają na tę sprawę nowe światło. Z archiwów sądowych wynika, że już w 2005 r. Marek K. został skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Czy cyberwojsko umie strzelać? Pierwszy wywiad gen. Molendy po nominacji w NATO
Zatarcie skazania a transparentność w życiu publicznym
Choć wyrok uległ zatarciu – co oznacza, że formalnie jest dziś osobą niekaraną – fakt ten nie był powszechnie znany.
Nie ma pewności czy osoby, które wystawiały wójtowi pozytywne opinie, były świadome jego wcześniejszego wyroku. Sam zainteresowany nie odniósł się do tych ustaleń dziennikarza Wirtualnej Polski.
Zatarcie skazania oznacza, że w świetle prawa wcześniejszy wyrok traktowany jest jako niebyły. Jednak w przypadku osób pełniących funkcje publiczne pojawia się pytanie o transparentność i odpowiedzialność wobec wyborców.
Sprawa może mieć dalszy ciąg. Prokuratura zapowiedziała złożenie apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji. To oznacza, że decyzja o warunkowym umorzeniu postępowania nie jest jeszcze ostateczna.
Dla mieszkańców gminy Niedźwiada to nie tylko kwestia prawna, ale także moralna. Pojawia się bowiem pytanie, czy osoba, która ponownie dopuściła się podobnego czynu, powinna nadal pełnić funkcję publiczną. Nawet jeśli formalnie prawo daje jej taką możliwość.