Trzy osoby zginęły, a ok. 20 zostało rannych w wyniku eksplozji, do której doszło w sobotę w restauracji w samym centrum Moskwy. Służby ratunkowe i policja natychmiast zabezpieczyły teren wokół budynku. Trafiły tam pierwsze patrole oraz liczne zespoły ratownictwa medycznego. Nie wykluczone, że w wybuchu zginął wysoki rangą rosyjski oficer.

- Do wybuchu doszło w sobotę we włoskiej restauracji Balzi Rossi w centrum Moskwy. Obiekt znajduje się na parterze socrealistycznego wieżowca nieopodal ambasady USA.
- Moskiewska policja potwierdziła śmierć trzech osób. Około 20 uczestników imprezy zostało rannych w wyniku eksplozji.
- Przyczyną tragedii była najprawdopodobniej awaria instalacji gazowej. Służby otoczyły teren i prowadzą czynności wyjaśniające.
W centrum Moskwy doszło do eksplozji w uchodzącej za jedną z najdroższych w kraju włoskiej restauracji Balzi Rossi przy placu Kudrińskim. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się jednostki ratunkowe, policja oraz autobus Rosgwardii. Przy odgrodzonym budynku zaparkowano wiele pojazdów wyposażonych w czarne tablice rejestracyjne, wykorzystywane w Rosji przez struktury siłowe, w tym Ministerstwo Obrony.
Moskiewska policja potwierdziła śmierć trzech osób, a ok. 20 zostało rannych. W momencie zdarzenia lokal był wynajęty na imprezę prywatną.
Według nieoficjalnych doniesień przyczyną zdarzenia był wybuch instalacji gazowej. Służby otoczyły teren wokół wieżowca, w którym mieści się restauracja. Prawne przyczyny tragedii są ustalane przez śledczych.
Nieoficjalnie: Wśród ofiar rosyjscy wojskowi
Jak twierdzą ukraińskie media, w momencie wybuchu w lokalu odbywały się urodziny wysokiego rangą rosyjskiego oficera. Możliwe, że były to 55. urodziny głównodowodzącego rosyjskich sił powietrznych i kosmicznych, generała Aleksandra Czajko. Dowodzone przez niego wojska miały związek m.in. z masowym mordem w Buczy.
Wśród innych wojskowych, którzy mogli być organizatorami przyjęcia, media wymieniają także generała brygady Wojsk Powietrznodesantowych Władimira Siewierstowa oraz kierującego Departamentem Zabezpieczenia Transportowego rosyjskiego Ministerstwa Obrony generała porucznika Aleksandra Jaroszewicza.
W wybuchu rannych miało zostać także wielu żołnierzy. Żadna z informacji o personaliach ofiar nie została jednak potwierdzona.