Reklama
Reklama
Reklama

Rosyjski atak na Kijów uszkodził ambasadę Litwy. Wilno żąda odszkodowania

W wyniku zmasowanego rosyjskiego ostrzału Kijowa uszkodzony został budynek ambasady Litwy. Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło atak, przekazało rosyjskiemu przedstawicielowi notę protestacyjną i zapowiedziało żądanie odszkodowania. W nocnym uderzeniu na ukraińską stolicę zginęło co najmniej dziewięciu cywilów, a co najmniej 27 osób zostało rannych.

Skutki rosyjskiego ataku
Skutki rosyjskiego ataku z użyciem rakiet balistycznych na Kijów (fot. Vladyslav Musiienko / PAP)
  • W wyniku nocnego ataku na Kijów uszkodzeniu uległ budynek litewskiej ambasady. Dwie eksplozje miały miejsce około pięciu i 150 metrów od ogrodzenia placówki. Żaden z pracowników nie odniósł obrażeń.
  • Litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało Rosji oficjalną notę protestacyjną. Wilno zapowiedziało domaganie się odszkodowania po oszacowaniu szkód oraz zastrzegło prawo do odwetu. Wskazano na naruszenie konwencji z 1961 r.
  • W zmasowanym ostrzale ukraińskiej stolicy zginęło co najmniej dziewięciu cywilów, a 27 zostało rannych. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował o braku amunicji do systemów Patriot, co utrudnia obronę.

Litewski resort dyplomacji poinformował w wydanym oświadczeniu, że podczas nocnego ostrzału dwie rosyjskie rakiety lub drony uderzeniowe eksplodowały w bezpośrednim sąsiedztwie placówki dyplomatycznej w kijowskiej dzielnicy Peczersk. Pierwszy z pocisków spadł w odległości około pięciu metrów od ogrodzenia, natomiast drugi uszkodził otoczenie w odległości około 150 metrów od obiektu.

W wyniku eksplozji uszkodzeniu uległy okna, dach oraz zamontowane na nim panele słoneczne. Personel dyplomatyczny ambasady nie odniósł obrażeń.

Strona litewska zaznaczyła, że incydent stanowi rażące naruszenie Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 r. W przekazanej przedstawicielowi Federacji Rosyjskiej nocie protestacyjnej Wilno zapowiedziało domaganie się pełnego odszkodowania po dokładnym oszacowaniu strat materialnych.

Litwa zastrzegła sobie również prawo do podjęcia dalszych działań odwetowych wobec Moskwy. Litweski resort spraw zagranicznych ponowił apel do władz rosyjskich o natychmiastowe wstrzymanie agresji, wycofanie wojsk ze wszystkich uznanych międzynarodowo terenów Ukrainy oraz naprawienie wyrządzonych szkód wojennych.

Reklama
Reklama

Reakcje w Wilnie, Kijowie i Warszawie

Do zdarzenia odnieśli się przywódcy państw oraz szefowie dyplomacji. Prezydent Litwy Gitanas Nauseda napisał w serwisie X, że wydarzenie to po raz kolejny pokazuje bezwzględność działań agresora. „Rosyjski terror nie zna granic” – oświadczył litewski przywódca, potwierdzając uszkodzenie budynku ambasady.

Atak na dyplomatyczną placówkę potępił także minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. „W wyniku zmasowanego ataku Rosji na Kijów ambasada litewska poniosła ograniczone straty. Na szczęście żaden pracownik nie został ranny. Rosyjski terror nie oszczędza nikogo i nie szanuje żadnych norm międzynarodowych, w tym konwencji wiedeńskiej. Można go powstrzymać tylko siłą i wystarczającymi możliwościami obrony powietrznej” – podkreślił szef ukraińskiego MSZ.

Stanowisko w sprawie zajął również polski resort dyplomacji. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie na platformie X, w którym potępiło nocne uderzenie na ukraińską stolicę, określając je jako kolejną zbrodnię wymierzoną w ludność cywilną. „Niepokoją też informacje o uszkodzeniu budynku Ambasady Litwy w Kijowie. Wyrażamy solidarność z Ukrainą i Litwą” – zadeklarowano w polskim komunikacie.

Braki w obronie przeciwlotniczej

Ostatniej nocy celem rosyjskich uderzeń z powietrza był przede wszystkim Kijów, jednak ostrzały objęły również obwody dniepropietrowski, sumski, charkowski oraz połtawski. Jak poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, siły rosyjskie wystrzeliły łącznie 35 rakiet, w tym 27 pocisków balistycznych, a także 185 dronów uderzeniowych różnego typu.

Reklama
Reklama

Ukraińska obrona powietrzna zdołała strącić tylko jedną rakietę balistyczną. Sytuacja ta wynikała z krytycznego braku amunicji do systemów Patriot. Prezydent Zełenski zwrócił uwagę na konsekwencje niedoborów sprzętowych. „Taki niedobór pocisków przechwytujących do zwalczania rakiet balistycznych jedynie zachęca Rosję do przeprowadzania kolejnych ataków wymierzonych w życie ludzi” – zaznaczył prezydent Ukrainy.

Nocny atak stanowi element zintensyfikowanej w ostatnich tygodniach kampanii powietrznej prowadzonej przez wojska rosyjskie przeciwko ukraińskim miastom i infrastrukturze cywilnej.

Reklama
Reklama