
Kancelaria Prezydenta RP składa dwa zawiadomienia do prokuratury po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym. Jedno dotyczy obrad, podczas którego nie było kworum, drugie naruszenia nietykalności cielesnej prezydenta. – Niestety po raz pierwszy w wolnej Polsce pod rządami Donalda Tuska, za sprawą osób, które postanowiły kroczyć drogą brutalnego bezprawia, przeprowadzany jest ten zbrodniczy proceder – powiedział szef kancelarii prezydenta, Zbigniew Bogucki.
- Niespodziewana konferencja przed Pałacem Prezydenckim. Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki zapowiedział złożenie zawiadomień do prokuratury. Chodzi o piątkowe wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym.
- Bogucki twierdzi, że zgromadzenie w Trybunale nie zostało prawidłowo zwołane i nie miało wymaganego kworum.
- Kancelaria przygotowuje zawiadomienie dotyczące art. 128 par. 1 Kodeksu karnego, który dotyczy zamachu na konstytucyjny organ państwa.
- Drugie zawiadomienie ma dotyczyć art. 135 Kodeksu karnego i zdarzenia związanego z próbą zablokowania wejścia prezydenta do TK.
Kancelaria Prezydenta przygotowuje zawiadomienia do prokuratury w związku z wydarzeniami w Trybunale Konstytucyjnym. Poinformował o tym podczas konferencji prasowej szef kancelarii Zbigniew Bogucki. Dokumenty mają dotyczyć możliwości popełnienia przestępstw z art. 128 par. 1 oraz art. 135 Kodeksu karnego.
„Sędziowie po prostu się ośmieszyli“. Matysiak zdecydowanie o kryzysie wokół TK
„Zbrodniczy proceder”
Pierwsze zawiadomienie ma odnosić się do działań związanych z przeprowadzeniem zgromadzenia w TK. Bogucki przekonywał, że wydarzenie nie spełniało wymogów prawnych, a jego organizacja mogła stanowić zamach na konstytucyjny organ państwa.
– Niestety po raz pierwszy w wolnej Polsce pod rządami premiera Donalda Tuska, za sprawą osób, które postanowiły kroczyć drogą brutalnego bezprawia, przeprowadzany jest tego rodzaju zbrodniczy proceder – powiedział szef Kancelarii Prezydenta.
Bogucki zaznaczył, że określenie „zbrodniczy” nie jest w tym przypadku wyłącznie oceną polityczną. Jak tłumaczył, czyn z art. 128 par. 1 Kodeksu karnego jest zagrożony karą pozbawienia wolności od trzech lat.
„Bolszewickie ekwilibrystyki”
Szef kancelarii prezydenta podważył legalność zgromadzenia, które odbyło się w Trybunale. Wskazał na dwa argumenty. Pierwszy dotyczy sposobu zwołania spotkania. Według Boguckiego zgromadzenie ogólne sędziów TK może zwołać wyłącznie prezes Trybunału, którym jest Bogdan Święczkowski.
Drugi argument dotyczy kworum. Bogucki powołał się na przepisy, zgodnie z którymi do podjęcia uchwały wymaganych jest dziesięciu sędziów. Jak przekonywał, podczas środowego wydarzenia obecnych było osiem osób, z czego tylko trzy miały złożyć ślubowanie wobec prezydenta i zostać dopuszczone do orzekania.
Pozostałe pięć osób szef kancelarii określił jako osoby wybrane na stanowiska sędziów, które nie dopełniły aktu ślubowania w obecności prezydenta. W jego ocenie nie mogły więc uczestniczyć w zgromadzeniu ogólnym sędziów TK.
Kulisy wejścia prezydenta do TK. „Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”
– Osiem to nigdy nie będzie dziesięć. I nie wiem jak bolszewickie interpretacje przeprowadzaliby niektórzy i nie wiem, jakie ekwilibrystyki prawne byłyby w tym wypadku uskuteczniane, to nie ma absolutnie żadnej możliwości, że zwołanie tego wydarzenia było zgromadzeniem ogólnym sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedział szef kancelarii prezydenta.
Bogucki o Żurku: Bękart spłodzony przez amok chorej nienawiści
Szef kancelarii ostro skrytykował przebieg spotkania. Mówił o „prawnym pogubieniu się” jego uczestników i próbach uzasadnienia sytuacji, której – według niego – nie da się obronić na gruncie prawa.
Bogucki odniósł się także do słów ministra Waldemara Żurka, który zapowiedział, że wszczęte zostanie śledztwo w sprawie „najścia na Trybunał Konstytucyjny”. Wśród osób mogących zostać pociągniętymi do odpowiedzialności miałby być również szef kancelarii prezydenta. – Pan minister Żurek jest memem, jest człowiekiem niepoważnym(...)Jeżeli określać ministra Żurka, to jest on politycznym bękartem spłodzonym przez amok chorej nienawiści politycznej, zrodzonym z kłamstwa prawnego” – powiedział Zbigniew Bogucki.
Zbigniew Bogucki przekazał ponadto, iż nie wiąże wielkich nadziei z obecną prokuraturą, ale liczy na to, że w pewnym momencie odpowiedzialni za wydarzenia pod Trybunałem zostaną ukarani.
Kiedy spotkanie Nawrocki - Tusk?
Szef kancelarii prezydenta był również pytany o spotkanie głowy państwa z premierem Tuskiem. Obecnie Karol Nawrocki przebywa na Słowacji, gdzie weźmie udział w spotkaniu prezydentów państw V4, które odbędzie się w Trenczynie. – Szczegóły spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem zostaną przedstawione po powrocie prezydenta ze spotkania głów państw Grupy Wyszehradzkiej na Słowacji – przekazał Zbigniew Bogucki.
Po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego – na którym rozmawiano m.in. o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym – szef rządu poinformował, że zaoferował prezydentowi spotkanie w tym tygodniu, „by zastanowić się, jak trwale obniżyć napięcie w kraju”. Nawrocki podczas części jawnej RBN ocenił, że w związku z sytuacją w TK doszło do poważnego kryzysu konstytucyjnego.
O co chodzi w sporze o Trybunał?
W piątek wieczorem przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarszy stażem sędzia została kierującą TK i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała też, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału.
Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest; pojawił się tam sędzia Święczkowski, który oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „Wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z sytuacją w TK prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy, spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące m.in., że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.