Pensje w polskiej oświacie wzrosły w dwa lata o blisko 40 proc. Ponad połowa nauczycieli dyplomowanych weszła w drugi próg podatkowy, a Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje kolejne podwyżki. To jednak może nie wystarczyć. – W najbliższych latach szkoły będą musiały konkurować o młodych, dobrze przygotowanych specjalistów – wskazuje Marek Grzywna, dyrektor szkoły, wykładowca akademicki i trener.

- Płace zasadnicze początkujących nauczycieli wzrosły w latach 2023–2025 o blisko 40 proc. W przypadku nauczycieli dyplomowanych wzrost wyniósł 36,5 proc.
- Aż 55,7 proc. nauczycieli dyplomowanych zarobiło w ubiegłym roku ponad 120 tys. zł brutto. Oznacza to wejście do drugiego progu podatkowego.
- W 2026 r. stawka zasadnicza nauczyciela dyplomowanego wynosi 6397 zł brutto. Nowe przepisy wprowadzają wyższe odprawy emerytalne.
Wzrost wynagrodzeń w polskiej oświacie nabiera tempa. Jak wynika z raportu Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego zatytułowanego „Płace nauczycieli w Polsce: Analiza i Perspektywy 2020–2026”, w latach 2023–2025 pensje zasadnicze pedagogów wzrosły o blisko 40 proc. Zmiany finansowe sprawiły, że ponad połowa nauczycieli dyplomowanych weszła w drugi próg podatkowy.
Czytaj też: Drugi próg podatkowy do zmiany? Rząd szykuje plany, my mamy wyliczenia
W latach 2023–2025 pensja zasadnicza nauczyciela początkującego wzrosła z poziomu 3690 zł do 5153 zł brutto. W tym samym czasie pedagodzy mianowani i dyplomowani odnotowali wzrost uposażeń o 36,5 proc. Kluczowym momentem był 2024 r., gdy waloryzacja wyniosła odpowiednio 33 proc. oraz 30 proc. W efekcie 55,7 proc. nauczycieli dyplomowanych przekroczyło w ubiegłym roku prąd dochodowy 120 tys. zł rocznie.
– Zmiany wynagrodzeń nauczycieli, które obserwujemy w ostatnich latach, są ważnym sygnałem dla całego systemu edukacji. Rosnące pensje należy postrzegać nie tylko w kontekście poprawy sytuacji ekonomicznej nauczycieli, ale również jako element budowania atrakcyjności tego zawodu i zwiększania jego konkurencyjności na rynku pracy – mówi dyrektor szkoły, wykładowca akademicki i trener Marek Grzywna.
Raport zwraca uwagę na znaczenie specjalizacji i lokalizacji. W 2025 r. mediana zarobków logopedów wyniosła 7127 zł brutto, z kolei psycholodzy w placówkach niepublicznych zarabiają powyżej 9000 zł brutto. Średnie zarobki w województwie mazowieckim kształtują się na poziomie 6800 zł brutto, natomiast w województwie lubuskim wynoszą 4800 zł brutto. Różnica w zarobkach między pedagogiem dyplomowanym a osobą bez pełnych kwalifikacji przekracza 15 600 zł brutto w skali roku.
Tyle zarabiają nauczyciele. Pensje nadal wzrastają
W 2026 r. zasadnicze wynagrodzenie nauczyciela początkującego wynosi ok. 5308 zł brutto, a nauczyciela dyplomowanego – 6397 zł brutto. Nowe regulacje objęły również pakiet socjalny. Maksymalny wymiar odprawy emerytalnej podniesiono do równowartości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. Wprowadzono także nagrodę jubileuszową dla osób z 45-letnim stażem pracy, która wynosi 400 proc. miesięcznej pensji.
Równolegle Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało modyfikację zasad wyliczania średnich płac. 9 czerwca Rada Ministrów przyjęła średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r. na poziomie 103 proc.
Czytaj też: Łukasz Wolański: Dwie dekady spadku. Co stało się z wynagrodzeniami nauczycieli
Aby zapobiec sytuacji, w której nauczyciele początkujący otrzymaliby w 2027 r. jedynie 0,68 proc. podwyżki przy 3-procentowym wzroście dla pozostałych stopni, resort zaplanował stałą zmianę w Karcie Nauczyciela. Wskaźnik kwoty bazowej dla tej grupy ma wzrosnąć ze 120 proc. do 122,7696 proc.
„Bez odpowiedniego zwiększenia tego wskaźnika wzrost średniego wynagrodzenia nauczycieli początkujących w 2027 r. byłby niższy niż prognozowany wskaźnik inflacji” – wskazuje sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Henryk Kiepura.
Wysokie zarobki nie wystarczają. Szkoły muszą konkurować o specjalistów
Zmiany płacowe zbiegają się z narastającą luką pokoleniową. W polskim szkolnictwie pracuje ponad 328 tys. osób w wieku co najmniej 51 lat, podczas gdy liczba pedagogów poniżej 30. roku życia wynosi zaledwie 62,5 tys. W 2025 r. dyrektorzy placówek opublikowali w trakcie roku szkolnego 20 tys. ofert zatrudnienia.
– W najbliższych latach szkoły będą musiały konkurować o młodych, dobrze przygotowanych specjalistów. To oznacza konieczność stworzenia takiego środowiska pracy, w którym nauczyciel będzie mógł się rozwijać, realizować własne pomysły i mieć poczucie, że jego kompetencje są rzeczywiście doceniane – zauważa Marek Grzywna.
I ocenia: – Sama wysokość wynagrodzenia nie wystarczy, aby zatrzymać w zawodzie najlepszych nauczycieli i przyciągnąć do edukacji młode pokolenie.