Reklama
Reklama
Reklama

Zmiany w gwardii brytyjskiego króla. Posłowie chcą wycofać niedźwiedzie futro z czapek

Zmiany w gwardii brytyjskiego króla. Posłowie chcą wycofać niedźwiedzie futro z czapek
Zmiany w gwardii brytyjskiego króla. Posłowie chcą wycofać niedźwiedzie futro z czapek. (fot. Jolanta Wojcicka, Travel Bruce / Shutterstock)

Jak donosi CNN, osiemnastu brytyjskich posłów z trzech partii i jeden członek Izby Lordów domaga się, by gwardziści króla przestali nosić tradycyjne czapki z prawdziwego futra niedźwiedzia. Ministerstwo Obrony deklaruje poparcie dla zmiany, ale stawia warunki, a obrońcy zwierząt alarmują, że zamówień przybywa.

  • Parlamentarzyści z Partii Pracy, Liberalnych Demokratów i Zielonych żądają w liście do ministra zastąpienia futra syntetykiem i wstrzymania nowych zamówień.
  • Resort obrony popiera zmianę, lecz zamiennik musi przejść pięć testów, a PETA wskazuje, że zamówienia wzrosły z 22 do 96 czapek rocznie.
  • Spór trwa od lat, a tradycja sięga początku XIX wieku. Aktywiści przekonują, że sztuczne futro już istnieje.

Żołnierze w czerwonych mundurach i wysokich czarnych czapkach przed Pałacem Buckingham to jeden z najbardziej znanych widoków Londynu. Teraz ten symbol brytyjskiej monarchii stał się przedmiotem politycznego sporu. Grupa parlamentarzystów wezwała rząd, by zrezygnował z naturalnego futra niedźwiedzia. O sprawie informuje CNN.

W liście do Luke’a Pollarda, ministra w resorcie obrony, 18 posłów z Partii Pracy, Liberalnych Demokratów i Zielonych oraz jeden lord uznało dalsze używanie prawdziwych skór za praktykę „nie do obronienia”. Ich zdaniem czapki trzeba unowocześnić, by odpowiadały dzisiejszym standardom etycznym.

Autorzy pisma apelują do ministerstwa i jego dostawców o współpracę z producentami nad sztucznym odpowiednikiem. Do czasu jego wdrożenia chcą wstrzymania kolejnych zamówień. Przypominają też, że sam Pollard publicznie sprzeciwiał się używaniu futer.

Skóry z kanadyjskich polowań

Skóry pochodzą z legalnych, licencjonowanych polowań w Kanadzie. Resort wielokrotnie przekonywał, że niedźwiedzie nie są zabijane na jego zamówienie. Według autorów listu zwierzęta nadal jednak giną, także od strzałów z kuszy, a ich młode zostają osierocone.

Reklama
Reklama

Organizacja PETA, która od 2002 r. domaga się zmiany, przytacza dane uzyskane w trybie dostępu do informacji publicznej: zamówienia na czapki wzrosły z 22 w 2024 r. do 96 w 2025 r. Wcześniej ujawniła, że w 2020 r. resort kupił 110 czapek za 145 tys. funtów.

Temat wraca regularnie. W 2022 r. Parlament debatował o nim po internetowej petycji, którą podpisało ponad 100 tys. osób. Ówczesny poseł Martyn Day powoływał się na sondaż, według którego 75 proc. Brytyjczyków uważa zakup prawdziwych skór za złe wydawanie publicznych pieniędzy. Zwolennicy zmian przypominają też, że królowa Kamila w 2024 r. zapowiedziała rezygnację z kupowania futer.

Rząd popiera zmianę, ale stawia warunki

PETA wraz z firmą Ecopel opracowała sztuczne futro i groziła resortowi drogą sądową. Poprzedni, konserwatywny rząd oceniał jednak, że żaden materiał nie dorównuje naturalnemu. Rzecznik obecnego Ministerstwa Obrony zapewnił, że resort popiera zastąpienie prawdziwego futra sztucznym, ale każdy zamiennik musi przejść pięć testów. Dodał, że ministerstwo chętnie wznowi rozmowy z PETA, jeśli organizacja będzie tym zainteresowana.

Reklama
Reklama

Czapki noszą żołnierze pięciu pułków gwardii pieszej: Grenadier, Coldstream, Scots, Irish i Welsh Guards. Widać je nie tylko podczas warty, lecz także na uroczystościach, takich jak Trooping the Colour czy otwarcie sesji parlamentu. Mają około 45 cm wysokości i wiklinowy szkielet.

Tradycja sięga początku XIX wieku, gdy po bitwie pod Waterloo czapki miały czynić żołnierzy wyższymi i groźniejszymi. Czy deklaracja poparcia dla zmiany przełoży się na konkretną decyzję, na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że presja na rząd rośnie.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama