Negocjacje płacowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zakończyły się impasem. Związkowcy odrzucili propozycje podwyżek a część z nich nocowała w centrali instytucji. Domagają się wyższych wynagrodzeń i zapowiadają dalsze rozmowy, a nawet protest.

- Negocjacje płacowe w ZUS zakończyły się bez porozumienia, a część związkowców nocowała w siedzibie instytucji.
- Pracodawca zaproponował podwyżki do 200 zł na etat, jednak związki uznały je za niewystarczające.
- Rozmowy będą kontynuowane, a związkowcy zapowiadają dalszą walkę o wyższe wynagrodzenia.
Jak ustalił „Fakt”, Do późnych godzin nocnych trwały rozmowy między zarządem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych a przedstawicielami 12 organizacji związkowych. Negocjacje dotyczyły podwyżek wynagrodzeń i warunków pracy w 2026 r.
Porozumienia jednak nie osiągnięto. „Fakt” podaje, że część związkowców zdecydowała się pozostać w siedzibie instytucji.
– Śpimy na krzesłach, na wykładzinie. Nie wyszliśmy z Centrali – przekazała Dagmara Ledzion z Krajowego Związku Zawodowego Inspektorów Kontroli ZUS.
Spór o wysokość podwyżek
Jak poinformowało biuro prasowe ZUS, podstawą rozmów był wzrost funduszu wynagrodzeń o 3 proc., zgodny z założeniami dla całej sfery budżetowej.
„Przedmiotem negocjacji był podział środków, który wynikał ze wzrostu wysokości funduszu wynagrodzeń osobowych o 3 proc. W trakcie rozmów przedstawiono rozliczenie planu finansowego na wynagrodzenia osobowe za 2025 r. oraz wstępną propozycję podziału środków na 2026 r., którą strona związkowa zakwestionowała” – przekazano.
Początkowo zarząd zaproponował podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o 170 zł na etat, co w praktyce oznaczałoby około 241 zł wraz z dodatkami.
W trakcie negocjacji oferta została podniesiona: „W wyniku prowadzonych rozmów pracodawca zaproponował podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 180 zł na etat, co stanowi 255 zł z dodatkowymi składnikami wynagrodzeń wynikającymi z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy – poinformował ZUS.
„Rażąco niska” propozycja
Związkowcy odrzucili ofertę, uznając ją za niewystarczającą, „rażąco niską”. Ich zdaniem proponowane podwyżki nie odpowiadają rosnącym obowiązkom pracowników. Organizacje związkowe wskazują, że zatrudnieni w ZUS są obciążani dodatkowymi zadaniami, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w wyższych wynagrodzeniach.
W odpowiedzi na brak porozumienia powołano międzyzwiązkowy komitet protestacyjno-strajkowy.
Związkowcy zapowiedzieli również, że nie opuszczą siedziby instytucji bez spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Finansów.
W kolejnej fazie rozmów zarząd ZUS przedstawił zmodyfikowaną ofertę.
„W kolejnym etapie negocjacji pracodawca przedstawił propozycję wzrostu wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 200 zł na etat (284 zł z dodatkami). Jednocześnie pracodawca zobowiązał się skierować do właściwych ministerstw wniosek o wzrost funduszu wynagrodzeń osobowych na 2026 r. finansowanych z pozostałych pozycji planu finansowego ZUS” – poinformowało biuro prasowe.
Od północy podwyżka. Są nowe stawki maksymalne za paliwo
Rozmowy mają być kontynuowane w czwartek. Strona związkowa deklaruje gotowość do dalszych negocjacji.
Związkowcy podkreślają, że będą prowadzić rozmowy „do skutku”, nie wykluczając dalszych form protestu, jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione.