Jeszcze w środę rynki były na fali wznoszącej, a ropa taniała. Ale wystąpienie Donalda Trumpa na temat wojny w Iranie w czwartek nad ranem czasu polskiego wysłało inwestorów z raju do piekła. Amerykański przywódca dał do zrozumienia, że wkrótce nastąpi eskalacja działań militarnych na Bliskim Wschodzie. W efekcie giełdy w Azji spadają, a ropa znów drożeje.

- Po środowym optymizmie na rynkach nie ma już śladu. Wystąpienie Donalda Trumpa wystraszyło inwestorów.
- Azjatyckie indeksy świecą na czerwono. Znów drożeje ropa naftowa.
- Donald Trump zapowiedział eskalację działań militarnych na Bliskim Wschodzie. W tej sytuacji globalny apetyt na ryzyko spada.
W czwartek 2 kwietnia rano azjatyckie indeksy spływają czerwienią. Japoński Nikkei 225 ok. 6:30 czasu polskiego tracił ponad 2 proc., a południowokoreański Kospi szedł w dół o blisko 4,5 proc. Na giełdzie w Hongkongu indeks Hang Seng zniżkował o ponad 1 proc., a giełda w Szanghaju była na 0,5-procentowym minusie. Spadki były też widoczne w Australii, gdzie indeks S&P/ASX 200 tracił ponad 1,1 proc.
System się sypie, pacjenci umierają. Tego nie da się już ukryć
Azjatyckie rynki akcji w odwrocie
Fala wyprzedaży na azjatyckich rynkach, które z uwagi na kwestie czasowe jako pierwsze mogły zareagować na słowa Donalda Trumpa, dowodzi, że inwestorzy przestraszyli się perspektywy eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie.
Donald Trump powtórzył wprawdzie, że USA niemal osiągnęły wszystkie cele, jakie stawiały przed sobą w związku z operacją w Iranie, dodając, że wszystkie przewagi są po stronie amerykańskich wojsk. Ale zarazem zapowiedział, że na przestrzeni najbliższych dwóch-trzech tygodni będą atakować Iran „bardzo mocno”.
Ropa znów drożeje
Inwestorzy obawiają się, że amerykańskie ataki wywołają odpowiedź Iranu, który może w odwecie uderzyć w instalacje naftowe i gazowe sojuszników Stanów Zjednoczonych w rejonie Zatoki Perskiej. W sytuacji zaognienia konfliktu nie będzie też raczej mowy o odblokowaniu Cieśniny Ormuz, która jest kluczowym szlakiem dla transportu surowców energetycznych.
W rezultacie znów mocno drożeje ropa naftowa. Cena baryłki ropy Brent ok. 6:30 rosła o ponad 6,5 proc., przekraczając poziom 107,6 dol. Notowania ropy WTI zwyżkowały o ok. 5,4 proc., do ok. 105,5 dol. za baryłkę.
Czy Europa i USA zareagują spadkami?
Na reakcję rynków w Europie, w tym warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, trzeba poczekać do godz. 9. W środę giełdy na Starym Kontynencie zamknęły się na solidnych plusach – indeks Stoxx Europe 600 wzrósł o 2,41 proc., niemiecki DAX zanotował zwyżkę o 2,73 proc., francuski CAC 40 poszedł w górę o 2,10 proc., a brytyjski FTSE 100 zyskał 1,85 proc.
Polska AI zamiast ChatGPT? O bezpieczeństwie, kosztach i cyfrowej suwerenności
O 15:30 czasu polskiego otworzy się giełda w Nowym Jorku. W nocy początkowo spadały kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy S&P 500, Nasdaq oraz Dow Jones; później odrobiły one część strat.
W czwartek rano dolar zyskiwał do euro ok. 0,5 proc. – potwierdza to skłonność inwestorów do stawiania na gotówkę w obliczu wzrostu globalnej niepewności.