DIOZ

Najnowsze
Tak DIOZ lobbował u polityków. „Marszałek mógł nie wiedzieć, z kim występuje”

Odbieranie zwierząt właścicielom, wątpliwości dotyczące zbiórek i wywieranie presji na krytyków – taki obraz Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt wyłania się z materiału Kanału Zero. Mimo to działacze DIOZ są często w Sejmie. Jak ustalił portal Zero.pl, jeszcze trzy tygodnie temu organizacja zapraszała przedstawicieli komisji ds. ochrony zwierząt na spotkanie w schronisku. – Niektóre osoby z etycznego i moralnego punktu widzenia nie powinny się pojawiać w Sejmie – ocenił poseł Marcin Józefaciuk.

DIOZ wykorzystuje i krzywdę psów, i dobre serca ludzi. Machina do zarabiania pieniędzy

Przez lata Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt przedstawiano jako ostatnią deskę ratunku dla skrzywdzonych zwierząt. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że za wizerunkiem bohaterskich ratowników mogła kryć się sprawnie działająca machina do zarabiania pieniędzy.

Poseł Litewka o DIOZ: Weryfikacja gości w Sejmie powinna być większa

DIOZ od lat funkcjonuje w przestrzeni publicznej u boku celebrytów i polityków, także w Sejmie. Równolegle organizacją interesują się służby. Zastępca przewodniczącego sejmowej komisji ds. ochrony zwierząt Łukasz Litewka, w rozmowie z Zero.pl, ocenia, że weryfikacja gości w parlamencie wymaga większej dokładności. – Posłowie, prezydium i pracownicy komisji powinni robić większy research – twierdzi.

Miliony złotych ze zbiórek i znikające zwierzęta. Ujawniamy kulisy działania DIOZ

Wielomilionowe zyski, oszustwa przy zbiórkach, zwierzęta, które zniknęły bez śladu, zabiegi, które były przeprowadzane przez osoby bez uprawnień – to tylko początek długiej listy nieprawidłowości, jakie odkryliśmy w Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt. Sprawę organizacji bada prokuratura.