Reklama

Afera DIOZ. „Państwo powinno wziąć odpowiedzialność”

Reklama

Dziennikarze Kanału Zero w reportażu o Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt ujawnili szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu stowarzyszenia. – Sytuacja zwierząt jest takim tematem, które budzi emocje, stąd uważam, że to państwo powinno wziąć za to pełną odpowiedzialność – komentuje sprawę europoseł Jacek Ozdoba.

Psy
Politycy oceniają, że problem jest systemowy. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Kanał Zero ujawnił kontrowersje wokół Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.
  • Organizacji zarzuca się m.in. siłowe odbieranie zwierząt właścicielom, niejasności finansowe wokół zbiórek oraz presję wobec krytyków w internecie.
  • Sprawę komentują politycy Lewicy i PiS, którzy podkreślają, że kluczową rolę w jej wyjaśnieniu powinny odegrać służby państwowe.

Reklama

Nieprawidłowości w DIOZ

Kanał Zero ujawnił szereg nieprawidłowości w Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt, prywatnym stowarzyszeniu, które w ostatnich latach wykazało milionowe zyski. Lista jest długa.

Wśród pojawiających się zarzutów są m.in. przypadki siłowego odbierania zwierząt właścicielom, wątpliwości dotyczące prowadzonych zbiórek oraz presja wywierana w internecie na osoby krytykujące organizację.


Reklama

Jeden z głównych działaczy DIOZ usłyszał wyrok za porwanie psa, mimo to brylował wśród najważniejszych osób w państwie.


Reklama

17 grudnia 2025 r. marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas wystawy fotograficznej w Sejmie osobiście dziękował przedstawicielom organizacji. Pojawiali się oni również m.in. podczas posiedzeń komisji nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt.

O kontrowersjach wokół DIOZ informowaliśmy w kilku materiałach


Reklama

Ministra zderzyła się z motocyklistą. Ruch prokuratury


Reklama

Gosek-Popiołek: Liczę na zdecydowane działania

Aferę skomentowała nam posłanka Daria Gosek-Popiołek. Podkreśliła, że liczy na „dobre i sprawne” działanie wszystkich służb zaangażowanych w sprawdzanie tego, jak funkcjonuje organizacja „i cały ekosystem, który powstał wokół niej”.

– Liczę na ustalenie, czy zwierzęta są w odpowiedni sposób zaopiekowane, a ci, którzy przeznaczają swoje pieniądze, czy to w ramach przekazania 1,5 proc. podatku, czy to w ramach licznych zbiórek, nie zostali oszukani – mówi posłanka Lewicy.


Reklama

DIOZ wykorzystuje i krzywdę psów, i dobre serca ludzi. Machina do zarabiania pieniędzy


Reklama

Pytana o to, jak ocenia fakt, że wokół najważniejszych osób w państwie pojawiają się przedstawiciele tej i podobnych organizacji mówi, że „jest to taki element funkcjonowania organizacji pozarządowych, który w Polsce działa od bardzo wielu lat”.


Reklama

– Są organizacje, które stają się rzecznikami głosu obywateli i obywatelek i funkcjonują tak zgodnie z ustawami, ale też jakąś praktyką życia społecznego – dodaje.


Reklama

– W mojej ocenie powinno jednak być tak, że te działania służb w sytuacji, w której dostrzegają jakieś niejasności, powinny być ostre i zdecydowane, a jak rozumiem, te śledztwa wciąż się toczą. I to jest pewnego rodzaju gordyjski węzeł i tu odpowiedzialność jest po stronie służb, policji, prokuratury – komentuje Gosek-Popiołek.

Ozdoba: Państwo powinno wziąć odpowiedzialność

Jacek Ozdoba w rozmowie z Zero.pl stwierdza natomiast, że przede wszystkim to państwo powinno brać odpowiedzialność. Europoseł PiS dodaje, że z tego powodu w poprzednich latach miała miejsce nowelizacja przepisów zaostrzających ustawę o zwierzętach. Podkreśla, że zwiększono w niej górną granicę odpowiedzialności z trzech do pięciu lat w przypadku szczególnego okrucieństwa, ale były też stosowane pewne wytyczne.


Reklama

– W trakcie pracy byłych rządów zauważono tendencję do tego, że organy państwa nie reagują w sposób właściwy. Mam na myśli działania sądów, prokuratur, ale również policji i innych organów, które nie zgłaszały czy bagatelizowały problemy dobrostanu zwierząt – mówi nam polityk.


Reklama

Pytany o ocenę działań takich organizacji mówi, że „pod przykrywką działalności charytatywnej często jest problem z przekraczaniem pewnej granicy smaku, czy chęcią pozyskania dużych środków na czymś, co jest bardzo wrażliwym tematem”. – A prawa, czy właściwie sytuacja zwierząt jest takim tematem, które budzi emocje, stąd uważam, że to państwo powinno wziąć za to pełną odpowiedzialność – podkreśla.

Były wiceminister klimatu widzi problem nie tyle prawny, „co po prostu bardzo często wynikający z bagatelizowania tych kwestii”. – Wielokrotnie składałem zawiadomienia do prokuratury czy też na policję. Sprawy były umarzane lub było to bagatelizowane z powodu niezrozumienia materii, że zwierzęta należy chronić również prawnie i że nie można stosować wobec nich przemocy – tłumaczy.


Reklama

„Im dalej polityka od tego, tym lepiej”

Pytany o kwestię lobbingu przyznaje, że być może część osób chce po prostu w ten sposób zaistnieć, wypromować swoją działalność, być może widzi to jako drogę polityczną, bo niektórzy parlamentarzyści wykorzystują te tematy do swojej kariery politycznej.


Reklama

– Uważam, że czym dalej świat polityki od tego, tym lepiej. Natomiast sądzę, że ponad podziałami jesteśmy w stanie wspierać się dogadać ws. praw zwierząt, bo legislacja została przecież przeprowadzona przez parlament. Jest za to problem systemowy, jest ignorowanie przez organy państwa niektórych sygnałów o nieprawidłowościach – mówi Jacek Ozdoba.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Tagi: DIOZ

Reklama