Reklama

„To naplucie w twarz”. Odpowiedź na zarzuty prezesa DIOZ

Reklama

Nie jeden wolontariusz nam opowiedział o zwierzętach palonych w kominku, a kilku. Krojenie zwierząt? Mamy nawet zdjęcia z takiego zabiegu – mówi Konrad Krasuski, dziennikarz Kanału Zero. Twórca materiału o nieprawidłowościach w Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt w ten sposób odpowiedział na film, który nagrał prezes tej organizacji. Zamiast odpowiedzieć na ustalenia ws. DIOZ, zaatakował autora reportażu. – To naplucie w twarz rodzinom, które tęsknią za zaginionymi zwierzętami, pomimo wyroków, że odebrane zostają im niesłusznie – stwierdził Krasuski.

Konrad Krasuski/DIOZ
(fot. Kanał Zero / Kanał Zero)
  • Reportaż Kanału Zero o Dolnośląskim Inspektoracie Ochrony Zwierząt  potwierdza, że prowadzący ośrodek wyłudzają pieniądze na zbiórki, choć instytucja przynosi im ogromne zyski, a także odbierają zwierzęta właścicielom.
  • Wiele rodzin walczyło o odzyskanie zwierząt, które utraciło po bezprawnych interwencjach „inspektorów” DIOZ-u. Na internetowych profilach instytucji obrażano później właścicieli czworonogów i uniemożliwiano im odbiór pociech.
  • Sprawę DIOZ bada prokuratura w Świdnicy, Centralne Biuro Śledcze Policji i Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. W sprawie przesłuchano już 90 osób.

Reklama

Wolontariusze DIOZ, do których dotarł Konrad Krasuski, dziennikarz Kanału Zero, zeznali, że cała organizacja jest nastawiona na zarabianie pieniędzy, w czym pomaga jej rzekoma troska o zwierzęta. Na czworonogi są prowadzone zbiórki, których opis sytuacji często był niezgodny z prawdą. Fotografie zwierząt, mające wywołać litość u darczyńców zostały przerobione, ten sam pies miał różne tzw. historie ratunku, a do tego jedno zdjęcie rentgenowskie miały być dowodem na potrzebę wsparcia w przypadku kilku zwierząt.

Zdarzało się też, że zdjęcia rzekomo ilustrujące zwierzęta będące pod opieką DIOZ-u były fotografiami pobranymi z internetu, np. z USA. Zbiórki trwały także po śmierci zwierząt, na których ratowanie były organizowane. To tylko jedne z wielu zarzutów, które stawia DIOZ-owi autor materiału. Prowadzący tę organizację Konrad Kuźmiński odniósł się już do nich w sieci. Nie odpowiedział jednak na żadne oskarżenie, nie próbował udowadniać swojej niewinności, a jedynie zaatakował autorów reportażu.  

DIOZ odpowiada na śledztwo Kanału Zero. Kolejne kłamstwa i atak na dziennikarza

Na stronie DIOZ-u ukazał się post, w którym Konrad Kuźmiński napisał, że krytyka działalności instytucji wynika z „patologicznej fascynacji jej istnieniem”. Do tego Kuźmiński nagrał wideo, w którym atakuje dziennikarza Kanału Zero. 


Reklama

Nie pozostało to bez reakcji Konrada Krasuskiego, który w najnowszym materiale odpowiedział na post DIOZ-u i przywołał przykłady wolontariuszy tej instytucji, którzy opowiedzieli o tym, jak martwe zwierzęta palono w kominku, a operacje na nich przeprowadziły osoby nie mające do tego uprawnień.


Reklama

To naplucie w twarz rodzinom, które tęsknią za zaginionymi zwierzętami, pomimo wyroków, że odebrane zostają im niesłusznie. To naplucie w twarz osobom, które wpłacały pieniądze i mogły czekać na wyjaśnienia, czekać na konkrety, które zdementują, że to wszystkie oskarżenia to... to jest nieprawda i słusznie ulokowali swoje pieniądze. (…) Nie jeden wolontariusz nam opowiedział o zwierzętach palonych w kominku, a kilku. Krojenie zwierząt? Mamy nawet zdjęcia z takiego zabiegu – mówi dziennikarz Kanału Zero.

„Widzieliśmy wyroki, gdzie DIOZ przegrywał”

Szef DIOZ-u twierdzi też, że weryfikacja zarzutów wobec jego organizacji została już zakończona. – Te postępowania, w których mówiono, że jesteśmy mordercami, robimy coś bez uprawnień, obdzieramy zwierzęta żywcem ze skór, znęcamy się nad nimi, obrzynamy im nogi, odcinamy głowy – mówi w nagraniu Konrad Kuźmiński z DIOZ-u.


Reklama

Dziennikarz Kanału Zero odpowiada mu jednak i dowodzi, że to nieprawda.


Reklama

Widzieliśmy wyroki, gdzie DIOZ przegrywał. Prokuratura akurat DIOZ-owi wcale nie odpuściła wbrew temu, co mówi pan Kuźmiński. Po pracy prokuratury w Jeleniej Górze pan Konrad ma cały czas na karku akt oskarżenia o szereg przestępstw. Kradzieży zwierząt, naruszenie miru domowego, kradzież rozbójnicza zwierząt, oszustwo, czy fałszowanie dokumentów. Gdzie komentarz do tej sprawy, która jest główną i przesłuchiwane były już dziesiątki świadków? – pyta dziennikarz Kanału Zero.


Reklama