Reklama
Piotr Barejka
Najbardziej lubię tematy, których nie robi się zza biurka. Jeżdżę, rozmawiam, opowiadam ludzkie historie. Piszę o sprawach społecznych, ujawniam nieprawidłowości, przyglądam się polityce, nie tylko tej ogólnokrajowej. Wcześniej pracowałem w Wirtualnej Polsce, Radiu TOK FM i "Wprost".
Wpisy autora
W TVP zabrakło na wypłaty? Mamy wewnętrzny komunikat

Telewizja Polska otrzymuje miliardowe dotacje, ale ma problem z wypłatą wynagrodzeń. Współpracownicy TVP potwierdzają, że występują opóźnienia. – Wygląda to tak, jakby w firmie po prostu skończyły się pieniądze – mówi jeden z nich. Spółka wystosowała komunikat, w którym tłumaczy, że czeka na kolejną transzę dotacji i nie ma „istotnego wpływu” na sytuację.

Deweloper kusił ceną, zyskiem i „smart meblami”. Na swoje lokale nabywcy mogą tylko patrzeć

Kupili w Poznaniu mikrokawalerki, które deweloper nazywał „smart apartamentami”. Wydali oszczędności i już przyszłe liczyli zyski, a budynek rósł. Jednak na ostatniej prostej budowa stanęła. Termin wydania lokali przesuwano, aż w spółce umilkły telefony. Dziś nabywcy nie mają ani lokali, ani pieniędzy, w tle toczy się konflikt wspólników, a sprawa trafiła do prokuratury.

„Najpierw był szok”, a teraz msze po hiszpańsku. W tych gminach co trzeci jest imigrantem

W lokalnej parafii odbywa się msza po hiszpańsku, w gminnym turnieju piłkarskim grają reprezentacje Wenezueli i Kolumbii, a w marketach słychać języki z całego świata. To nie rzeczywistość największych metropolii, ale małych gmin i miast powiatowych, gdzie co trzeci, a nawet co drugi mieszkaniec może być cudzoziemcem. – Polacy już się wyczerpali – słyszymy w Strykowie.

Metr wody i niemal 10 milionów dotacji. Tak rodzinna gmina marszałka odbuduje remizę OSP

Na papierze remiza OSP w Stoszowicach doznała katastrofalnych zniszczeń w powodzi sprzed dwóch lat. W protokole straty wyceniono na 10 mln zł. Stoszowicom udało się rozbić bank, bo do gminy trafi ponad 9,7 mln zł, czyli niemal połowa puli unijnych środków na odbudowę dolnośląskich remiz. Środkami dysponuje zarząd województwa, a Stoszowice to rodzinna wieś marszałka Pawła Gancarza.

Nowe drogi, mosty i ronda, a tamy wciąż brak. „Mieliśmy wodę na piętrze. Strach tutaj żyć”

Jedni się boją, bo wciąż mieszkają nad rzeką, która siała spustoszenie. A tamy w Stroniu Śląskim wciąż nie odbudowano, zaś nowe zbiorniki to tylko wstępne projekty. Drudzy się cieszą, że miasta inkasują kolejne dotacje i pięknieją. I choć powódź zniszczyła Kotlinę Kłodzką blisko dwa lata temu, to nie wszędzie normalność wróciła. – W wielu miejscach nadal nie da się żyć – mówią mieszkańcy.

Bój o zbiorniki. Stracą domy, by chronić innych przed powodzią. „To szantaż emocjonalny”

Kilka wsi może zniknąć z powierzchni ziemi, by zrobić miejsce pod nowe zbiorniki retencyjne mające chronić Kotlinę Kłodzką przed powodzią. Mieszkańcy zagrożonych miejscowości protestują i alarmują, że od blisko dwóch lat żyją w zawieszeniu, bo decyzji nadal nie ma. – Obawiam się, że jak przyjdzie kolejna woda, to będzie powtórka z rozrywki – mówi sołtys Starego Gierałtowa.

Sebuś, „goryl”, wierny człowiek Giertycha. Tak działał „Foka”

Miał zakładać szemrane spółki, zlecać przelewy z rajów podatkowych, przejmować działki, a gdy trzeba było stworzyć medialną zasłonę dymną, zawiadamiać o rzekomych przestępstwach posłów PiS. Sebastian J., znany jako „Foka”, jest nieodłącznym elementem układanki wokół Romana Giertycha. Pojawia się wszędzie tam, gdzie podejrzane interesy.

Prestiż bez kanalizacji. Kupili mieszkania, w których nie mogą żyć. „Stoimy w miejscu”

Mieszkania kupili, niektórzy nawet wykończyli, ale nie mogą w nich zamieszkać. Od kilku lat toczą za to batalię z deweloperem. Choć budynki wyglądają na gotowe, to wciąż nie mają nawet kanalizacji. Deweloper twierdził, że jest szantażowany przez urzędników, a niedoszli mieszkańcy alarmowali, że padli ofiarą oszustwa. Większość lokali do dziś stoi pusta.

Brak tego systemu kosztuje życie 28 osób rocznie. Na 112 używają przestarzałej technologii

Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, gdzie operatorzy numeru 112 lokalizują zgłoszenia, bazując na przestarzałej technologii. Błędy mogą sięgnąć nawet kilku kilometrów. Nowego rozwiązania – systemu AML – wciąż nie udało się wprowadzić, mimo że to unijny obowiązek. Według danych Komisji Europejskiej brak tej technologii kosztuje życie 28 osób rocznie.

Gdyński „szkieletor” i porzucona budowa. Miał być prestiż, jest dramat ponad 100 rodzin

Gdynia doczekała się swojego „szkieletora”. Wieżowiec miał być częścią prestiżowej inwestycji Morska Park, ale od kilku lat stoi nieukończony. Na mieszkania w budynku, który był rozkradany i dewastowany, czeka ponad 100 rodzin. W końcu do gry wkroczył nowy deweloper, który twierdzi, że chce uratować projekt. Niedoszli mieszkańcy sprawę widzą jednak zupełnie inaczej.

999 tylko po polsku. Nikt nie musi rozumieć cudzoziemca, który wzywa karetkę

Wystarczy, że karetkę chce wezwać cudzoziemiec, by pojawił się problem. Połączenie obsługują wówczas dwie osoby: dyspozytor medyczny, który nie musi znać żadnego języka obcego, i operator 112, który pełni rolę tłumacza. A gdy cudzoziemiec opowiada na przykład o bólu ucha, na 112 może być już kolejka połączeń. Operator ich nie odbierze, bo zajmuje się tłumaczeniem.

Umowa, zaliczka i cisza. Teraz urzędnicy ścigają poszkodowanych. „Ja grosza nie widziałam”

Zamiast nowych okien, pomp ciepła i niższych rachunków za ogrzewanie zostali z długami. Poszkodowani, którzy skorzystali z nowej edycji programu „Czyste Powietrze”, alarmują o oszustwie. Osoby, które powierzyły realizację swoich inwestycji firmom Raja i Wabera, dziś liczą straty. Teraz urzędnicy żądają od nich zwrotu dotacji, choć pieniądze nigdy nie trafiły na ich konta. Wszystko to w programie, który miał już nie pozwalać na nadużycia.

Tarcza Wschód idzie przez pola, a na pograniczu wrze. „Lepiej oddać naszym niż Rosjanom”

Jedni rolnicy burzą się, że żyć będą jak „Indianie w rezerwacie” i nie wiedzą, czy opłaca się nową oborę stawiać. Drudzy zapewniają, że jak tylko będzie trzeba, to wojsku działki oddadzą, swoimi maszynami zrobią okopy, a potem sami chwycą za broń. Tarcza Wschód budzi emocje, ale MON uspokaja.

Tak rząd chce regulować najem krótkoterminowy. „Hulaj dusza, piekła nie ma”

Z rządowego projektu, który miał uregulować najem krótkoterminowy, zniknęły kluczowe zapisy. Zostało przede wszystkim to, czego wymaga unijne rozporządzenie. Decyzja na Radzie Ministrów zapadła przy tylko jednym głosie odrębnym. – To zwycięstwo lobby i partykularnych interesów – oburza się Jan Śpiewak.

Ujawniamy: Finansowa katastrofa w Instytucie Pileckiego w USA. Milionowe straty, śledztwo CBA i prokuratury

Publiczne miliony na rozpoczęcie działalności, prestiżowy adres na Manhattanie i kary sięgające setek tysięcy dolarów za niedopełnienie warunków umowy. Ujawniamy, co działo się wokół nowojorskiej filii Instytutu Pileckiego. Dziś trwa spór o odpowiedzialność za milionowe straty, a prokuratura, CBA i NIK sprawdzają możliwe nieprawidłowości.

Dwa etaty i kredyt na dziurę w ziemi. „Ludzie są wykończeni. Życie nam się wywróciło”

Stanisław sprzedał rodzinne mieszkanie, kupił dwa i został z niczym. Dominik chciał kupić swoje pierwsze, tak jak Łukasz. Jednego stać dzisiaj tylko na wynajęcie pokoju, drugi wrócił do rodziców. Izabela musi pracować na dwa etaty. Wszyscy już dawno mieli być na swoim, ale ich mieszkania budował HREIT. I tak wpadli w największą aferę deweloperską ostatnich lat.

Biznes przy zmarłych. Co działo się w prosektorium Szpitala Południowego

W Warszawskim Szpitalu Południowym prowadzono biznes pogrzebowy, czego zakazuje prawo. Szef prosektorium promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych osób, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Publikuje też w internecie drastyczne zdjęcia rozczłonkowanych ludzkich ciał. Nie ustaliliśmy, czyje ciała przedstawiają te fotografie.

Mieszkaniowy dramat w Łomży. 238 miesięcy czekają na mieszkanie komunalne

Jedni czekają na mieszkanie komunalne po kilkanaście lat, inni czekać nie muszą, ale wciąż grzeją węglem. Łomża przez lata wyprzedawała lokale za grosze i pobiła niechlubny rekord Polski w prognozowanej długości oczekiwania na mieszkanie komunalne: 238 miesięcy, czyli blisko 20 lat. Władze miasta twierdzą jednak, że robią, co mogą, aby sytuację poprawić.