Reklama
Reklama
Reklama

600 dronów nad Moskwą. Ukraina uderza coraz głębiej w Rosję

Moskwa znalazła się w nocy z soboty na niedzielę w centrum jednego z największych ukraińskich ataków dronowych od początku pełnoskalowej wojny. Według rosyjskich władz w kierunku stolicy zmierzało około 600 bezzałogowców. Równocześnie Rosja przeprowadziła kolejne uderzenia na Ukrainę. W obu państwach zginęli ludzie.

projekt-bez-nazwy-28
Wojna coraz bardziej przenosi się na rosyjskie zaplecze. (fot. Shutterstock)
  • Około 600 ukraińskich dronów miało w nocy zmierzać w kierunku Moskwy. Rosjanie twierdzą, że 201 z nich zestrzelili w rejonie stolicy.
  • Celem ataku był m.in. wielki kompleks logistyczny Wildberries pod Moskwą, gdzie wybuchł pożar.
  • W tym samym czasie Rosja zaatakowała Ukrainę. Lipiec był najtragiczniejszym dla ukraińskich cywilów miesiącem od maja 2022 r.

Ukraińskie drony ponownie dotarły nad Moskwę. Jak przekazał mer miasta Siergiej Sobianin, w stronę rosyjskiej stolicy skierowano około 600 bezzałogowców. Według jego relacji 201 z nich zostało zestrzelonych w bezpośrednim rejonie Moskwy. Władze informowały także o rannych oraz pożarach wywołanych przez spadające szczątki.

Skala ataku jest znacząca, ponieważ Moskwa przez pierwsze lata pełnoskalowej wojny pozostawała relatywnie bezpieczna. Ukraińskie ataki koncentrowały się przede wszystkim na terenach przygranicznych oraz rosyjskiej infrastrukturze wojskowej i energetycznej. W ostatnich miesiącach sytuacja zaczęła się jednak zmieniać.

Kijów coraz częściej wykorzystuje drony dalekiego zasięgu, pokazując, że rosyjskie zaplecze nie znajduje się poza zasięgiem ukraińskiej broni.

Reklama
Reklama

Tragedia Polaków na Węgrzech. Jest ruch polskiej prokuratury

Ogromny pożar pod Moskwą

Jednym z celów nocnego ataku był wielki kompleks logistyczny firmy Wildberries w obwodzie moskiewskim. W wyniku uderzenia wybuchł tam rozległy pożar. Według doniesień medialnych obiekt należy do największych centrów logistycznych rosyjskiego handlu internetowego.

Ukraińskie działania coraz częściej są wymierzone nie tylko w bezpośrednio wojskowe cele, ale również w zaplecze gospodarcze rosyjskiej machiny wojennej. W ostatnich miesiącach drony atakowały między innymi rafinerie, zakłady przemysłowe, magazyny i infrastrukturę transportową.

Tym razem skala operacji była wyjątkowa. Według najnowszych doniesień rosyjskich władz w całym kraju miało zostać przechwyconych ponad 800 ukraińskich dronów. Rosyjskie komunikaty dotyczące liczby zestrzelonych bezzałogowców nie są jednak niezależnie weryfikowane.

Wypadek polskich pątników na Węgrzech. To kolejny taki przypadek na trasie z Medziugorie

Rosja odpowiada. Kijów ponownie zaatakowany

W tym samym czasie Rosja przeprowadziła kolejną falę ataków na Ukrainę. Szczególnie mocno ucierpiał Kijów, gdzie ponownie użyto pocisków balistycznych.

W stolicy Ukrainy odnotowano eksplozje w nocy z soboty na niedzielę, o czym informowaliśmy wcześniej. Według władz doszło do pożaru na terenie targowiska, a służby ratunkowe prowadziły działania w kilku miejscach. Ataki objęły również inne miasta i regiony Ukrainy.

Reklama
Reklama

Rosyjskie uderzenia zbiegały się z ukraińską ofensywą dronową. W ten sposób wojna powietrzna staje się coraz bardziej bezpośrednią wymianą ciosów: Moskwa zwiększa skalę bombardowań ukraińskich miast, a Kijów odpowiada atakami coraz głębiej na terytorium Rosji.

Lipiec był najtragiczniejszym miesiącem dla ukraińskich cywilów od 2022 r.

Nocne ataki wpisują się w wyraźną eskalację wojny powietrznej. Według misji monitorującej prawa człowieka ONZ w Ukrainie w lipcu zginęło co najmniej 437 cywilów, a 2610 zostało rannych. Był to najtragiczniejszy pod względem liczby ofiar cywilnych miesiąc na Ukrainie od maja 2022 r. Liczba zabitych wzrosła w porównaniu z czerwcem o niemal 30 proc.

ONZ zwraca uwagę, że coraz większą rolę w rosyjskich atakach odgrywają pociski dalekiego zasięgu, drony oraz bomby szybujące. Szczególnie narażone są miasta położone z dala od bezpośredniej linii frontu.

Sam Kijów poniósł w lipcu bardzo wysokie straty. Według danych ONZ zginęły tam co najmniej 54 osoby, a 202 zostały ranne. Ukraińska obrona powietrzna ma szczególne problemy z przechwytywaniem rosyjskich pocisków balistycznych. Kluczowym ograniczeniem pozostaje niewystarczająca liczba nowoczesnych systemów przeciwrakietowych, w tym Patriotów.

Wojna coraz bardziej przenosi się na rosyjskie zaplecze

Atak na Moskwę pokazuje jeszcze jedną zmianę. Ukraina nie ogranicza się już do punktowych operacji przeciwko rosyjskiej infrastrukturze. Drony mają coraz większy zasięg, a ich liczba pozwala na przeprowadzanie skoordynowanych ataków na wiele regionów jednocześnie.

Reklama
Reklama

Dla Rosji oznacza to konieczność rozciągania systemów obrony powietrznej na ogromnym obszarze. Dla Ukrainy, możliwość zadawania przeciwnikowi kosztów również daleko od frontu.

Wojna, która od miesięcy coraz mocniej opiera się na dronach i pociskach dalekiego zasięgu, wchodzi więc w kolejną fazę. Front pozostaje na wschodzie Ukrainy, ale coraz częściej wojna pojawia się także nad Moskwą, w rosyjskich zakładach przemysłowych i centrach logistycznych. I wszystko wskazuje na to, że ten trend będzie się nasilał.

Reklama
Reklama