Amerykański fundusz Billa Ackmana chce przejąć Universal Music Group – wytwórnię, która ma w swoim katalogu największe gwiazdy świata. Oferta opiewa na astronomiczną sumę 55 mld euro. Transakcja to gra o rynek streamingu i kontrolę nad tym, jak muzyka będzie tworzona i monetyzowana w erze sztucznej inteligencji.

- Pershing Square oferuje rekordowe 55,75 miliarda euro za przejęcie największej wytwórni muzycznej świata – informują amerykańskie media.
- W katalogu UMG są Taylor Swift, Drake, Lady Gaga, Billie Eilish i The Weeknd – ich muzyka może zmienić wydawcę.
- Zmiany w Universal mogą wpłynąć na ceny Spotify, Apple Music i dostępność hitów na różnych platformach.
Universal Music Group, które ma w swoim katalogu takie gwiazdy jak: Taylor Swift, Drake, Lady Gaga, Billie Eilish czy The Weeknd, znalazło się na celowniku amerykańskiego funduszu Pershing Square. Firma Billa Ackmana złożyła ofertę zakupu UMG o wartości 55,75 mld euro.
Czytaj także: Kanye West nie wjedzie do Wielkiej Brytanii. „Odrażające zjawisko”
Dla zwykłych słuchaczy oznacza to potencjalne zmiany w dostępności ich ulubionych utworów. Universal to gigant, który kontroluje prawa do milionów piosenek i decyduje, gdzie i za ile możemy je słuchać.
Amerykanie: Amsterdam to za mało
Pershing Square, który ostrzy sobie zęby na Universal Music argumentuje, że spółka jest niedowartościowana na amsterdamskiej giełdzie, gdzie obecnie jest notowana. Firma chce przenieść notowania do Nowego Jorku, co ma zwiększyć wycenę i przyciągnąć amerykańskich inwestorów.
Bill Ackman twierdzi, że obecna cena akcji UMG "cierpiała z powodu problemów niezwiązanych z działalnością muzyczną". Oferta Pershing Square wycenia akcje Universal na 30,40 euro za sztukę – to o 78 proc. więcej niż ostatni kurs zamknięcia wynoszący 17,10 euro. Tak wysoka premia pokazuje, jak bardzo fundusz wierzy w potencjał muzycznego biznesu.
Jak podaje Financial Times, kurs akcji Universal spadł o ponad 30 proc. w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, co jest jednym z argumentów Ackmana za tym, że spółka jest niedowartościowana.
Streaming wars: nowa odsłona walki o Twoje ucho
Transakcja ma być sfinalizowana do końca 2026 roku. Akcjonariusze Universal otrzymaliby 9,4 mld euro w gotówce plus akcje nowej spółki, która miałaby być notowana na nowojorskiej giełdzie NYSE.
Potencjalne przejęcie Universal to element większej gry o kontrolę nad rynkiem muzyki cyfrowej. Gdy jedna firma ma w katalogu największe gwiazdy świata, może dyktować warunki platformom streamingowym i ostatecznie wpływać na to, ile płacisz za dostęp do muzyki.
Według Financial Times jednym z kluczowych powodów presji na branżę muzyczną jest rozwój sztucznej inteligencji, która może podważyć model biznesowy wytwórni. Inwestorzy obawiają się, że AI uderzy w prawa autorskie i zmniejszy zyski największych marek na rynku. Przejęcie Universal Music może więc być nie tylko grą o streaming, ale też o kontrolę nad tym, jak muzyka będzie tworzona i monetyzowana w erze AI.
Kluczowi gracze mogą zablokować transakcję
Jak podaje Financial Times, powodzenie transakcji zależy jednak od największych akcjonariuszy. Najważniejszy z nich to francuska grupa Bolloré, która kontroluje ok. 28 proc. udziałów. Bez jej zgody przejęcie może w ogóle nie dojść do skutku. Drugim dużym graczem jest chiński Tencent z udziałem ponad 11 proc., a także singapurski fundusz GIC.
„Niewiarygodne, oszałamiające”. Misja Artemis II po niewidocznej stronie Księżyca
Transakcja ma nietypową konstrukcję. Universal miałby zostać połączony ze spółką typu blank cheque (SPAC) stworzoną przez Ackmana, co jest rozwiązaniem znanym z pandemicznej hossy inwestycyjnej, ale budzącym też sceptycyzm części rynku.
Część inwestorów, cytowanych przez Financial Times, podważa sens takiej struktury i wskazuje, że sama zmiana giełdy może nie wystarczyć do realnego wzrostu wartości spółki.
W ramach planu Pershing Square chce m.in. sprzedać udziały Universal w Spotify, co ma przynieść ok. 1,5 mld euro wpływów netto. Jednocześnie nowa spółka miałaby zostać dokapitalizowana i zadłużona, co pokazuje, że to agresywna operacja finansowa, a nie tylko proste przejęcie.