Reklama

"Nie wypieram się". Mecenas Lewandowski o pracy nad prezydencką ustawą

Reklama
TYLKO NA

W czwartek Karol Nawrocki zaprezentował projekt ustawy dotyczącej sądownictwa. Jak się okazuje, zgodnie z danymi zawartymi w pliku z uzasadnieniem projektu, jego współautorem jest Bartosz Lewandowski, adwokat reprezentujący m.in. Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego. – Nie wypieram się – mówi Zero.pl Lewandowski.

Mecenas Lewandowski potwierdza, że pomagał tworzyć prezydencką ustawę o sądach
Fot. Wojciech Olkusnik/East News, 05.02.2026. Sad Rejonow dla Warszawy Mokotowa. Posiedzenie dotyczace ewentualnego aresztowania bylego ministra sprawiedliwosci i bylego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Wniosek w tej sprawie skierowala Prokuratura Krajowa w zwiazku ze sledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwosci. Mecenas Lewandowski potwierdza, że pomagał tworzyć prezydencką ustawę o sądach (fot. Wojciech Olkusnik / East News)
  • W rozmowie z Zero.pl mecenas Bartosz Lewandowski otwarcie przyznaje, że pomagał przy tworzeniu prezydenckiego projektu ustawy o sądach.
  • Jak tłumaczy, jego autorskim wkładem były zmiany dotyczące skargi na przewlekłość postępowania.
  • Adwokat jest powiązany z prominentnymi politykami PiS. Reprezentuje m.in. Zbigniewa Ziobro i Marcina Romanowskiego.

Reklama

19 lutego prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Jak przekonywał w opublikowanym tego dnia nagraniu, opiera się on na trzech zasadach: bezstronności sądów, niepodważalności orzeczeń, potwierdzeniu statusu prawidłowo nominowanych sędziów. Jej celem – zgodnie z zapowiedziami – ma być stabilność i realne skrócenie czasu postępowań.

"W pliku jako autor widnieje…"

Projekt wywołał natychmiastowy sprzeciw opozycji. Politycy przekonywali, że projekt nie ma nic wspólnego z kompromisem, a jego zadaniem jest usankcjonowanie status quo. Swój sprzeciw wyrazili również niektórzy sędziowie. Akcentowali, że projekt przewiduje dotkliwe kary dla tych, którzy nie podporządkują się nowym rozwiązaniom.

W sobotę dr Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwrócił uwagę na interesujący szczegół. "W pliku z uzasadnieniem projektu ustawy turbokagańcowej Prezydenta jako jego autor widnieje… Bartosz Lewandowski" – napisał na X.


Reklama


Reklama

Wspominany przez Szweda dr Bartosz Lewandowski to adwokat specjalizujący się w prawie karnym, ochronie dóbr osobistych i prawie prasowym. Pracuje dla prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Był pracownikiem Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.

W rozmowie z Zero.pl Lewandowski przyznaje, że pracował nad prezydenckim projektem.

"Nie wypieram się, że byłem jednym ze współautorów"

Bartosz Lewandowski podkreśla, że przy projekcie pracowało wiele osób. Jak przekonuje, on sam miał konkretne zadanie.


Reklama

Nie wypieram się, że byłem jednym ze współautorów. Odpowiadałem za kwestie skargi na przewlekłość i był to mój autorski pomysł. Podsumowując: przy projekcie pracowało wielu ekspertów, a wersji było wiele. Nie przygotowywałem na pewno całego dokumentu.


Reklama

– Na pewno nie miałem dostępu do tego pliku 19 lutego, a taka data widnieje w poście pana Marcina Szweda. Konsultacje były w zeszłym roku. Nie widziałem ostatecznej wersji projektu – zaznacza.

Lewandowski pytany, czy regularnie konsultuje projekty prezydenckie, zaprzeczył. Przy kolejnym pytaniu, czy to była pierwsza współpraca, stwierdził: – Tu chciałbym się jednak uchylić od odpowiedzi.

W ostatnich dniach Bartosz Lewandowski angażował się w dyskusje wokół ustawy w serwisie X.


Reklama

"Mamy taką właśnie praworządność"

"Nie znam prawa białoruskiego czy rosyjskiego, ale podejrzewam, że nawet tam nie ma takich przepisów, jakie był łaskaw zaproponować pan Prezydent. To projekt z jasną intencją legalizacji bezprawnych zmian w sądach, pod groźbą kar. Powiało wschodem…" – komentował 20 lutego sędzia Piotr Gąciarek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie i aktywny członek stowarzyszenia Iustitia.


Reklama

"Warto przypomnieć, że w Niemczech nie tylko sędziowie nie mają immunitetów, ale kilka lat temu doszło do zatrzymania sędziego z Weimaru, przeszukania jego domu, zabrania telefonu i przedstawienia mu zarzutów za orzeczenie, w którym uchylił nakaz noszenia maseczek w szkołach, bo uznał to za niekonstytucyjne ograniczenie wolności obywatelskich" – odpisał tego samego dnia Bartosz Lewandowski.

"Za naszą zachodnią granicą mamy taką właśnie praworządność, choć Niemcy uwielbiają nas pouczać w tej kwestii" – dodał.


Reklama

Pytany przez Zero.pl, dlaczego aktywnie broni prezydenckiej ustawy, odpowiada:
– Nie bronię, tylko tłumaczę jej przepisy, bo jest wiele nieporozumień.


Reklama

Lewandowski: alternatywny projekt to nie kompromis

– Ostateczny kształt ustawy to jest zawsze decyzja pana prezydenta – podkreśla dalej Lewandowski. Zaznacza, że to decyzja polityczna, a nie pytanie do eksperta.

– Nie wiem poza tym, jak można mówić o kompromisie, jeśli strona rządowa przedstawiła projekt, który na pewno nie jest kompromisem i zmierza do wyrzucenia sędziów z zawodu – skwitował.

W rozmowie z Zero.pl Bartosz Lewandowski podkreśla dalej znaczenie prezydenckiego projektu dla przeciętnego obywatela. – Skarga na przewlekłość jest istotna. W sprawach o wydanie klauzuli wykonalności skarga nie przysługiwała, a teraz prawo do niej ma być gwarantowane – przekonuje.

– Obywatel powinien mieć zasądzoną rekompensatę za przewlekłość, jeśli sąd uchyla orzeczenie z uwagi na status innego sędziego. Nie może być tak, że to obywatel cierpi z powodu tego rodzaju orzeczeń – podsumowuje.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Krzysztof Jabłonowski
Krzysztof JabłonowskiDziennikarz

Reklama