Użytkownicy internetu wytropili kolejną aferę. Podczas transmisji z konferencji prasowej PiS-u, na której Jarosław Kaczyński wezwał do finansowego wsparcia partii, tuż obok twarzy prezesa PiS, Republika wyświetlała kod QR kierujący do wpłat na stację. Zabieg był celowy? – Kod QR pojawia się u nas cały czas. Przy każdej informacji – skomentował w rozmowie z Zero.pl redaktor naczelny Republiki Tomasz Sakiewicz.

- TV Republika wyświetlała własny kod QR podczas wystąpienia prezesa PiS, w którym nawoływał do wpłat na rzecz partii.
- Tomasz Sakiewicz stwierdził, że kod jest widoczny na antenie non-stop.
- Profesor Maciej Mrozowski nazywa sytuację „głęboko niezręczną”.
Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w czwartek konferencję prasową, podczas której przedstawiciele ugrupowania przypomnieli, że partia nie otrzymuje subwencji z budżetu państwa. Zaapelowano także o wpłaty na rzecz PiS.
– Mamy bardzo dużo wydatków i stąd moja bardzo serdeczna prośba do zwolenników Prawa i Sprawiedliwości o wpłaty na konto naszej partii. Każda się liczy – podkreślił prezes partii Jarosław Kaczyński.
Kod QR TV Republika podczas konferencji PiS
Lider PiS tłumaczył, że środki potrzebne są na bieżącą działalność, ale także na przygotowanie do nachodzących wyborów parlamentarnych.
– Bez środków, to będzie nie tylko bardzo trudne, ale po prostu niemożliwe – zaznaczył.
Konferencję transmitowała telewizja Republika. Podczas programu tuż obok twarzy prezesa PiS wyświetlany był duży kod QR. Jak zauważyła część komentatorów, m.in. w serwisie X, kod nie kierował do wpłat na ugrupowanie, ale do możliwości finansowego wsparcia Republiki.
„Nasz kod QR jest non-stop”
Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny TV Republika, zapytany przez Zero.pl o ten zbieg okoliczności, odpowiedział: – Kod QR pojawia się u nas cały czas. Przy każdej informacji.
Czyli nie ma znaczenia, że akurat podczas konferencji PiS nawoływano do wpłat na rzecz partii? – Jak Tusk będzie nawoływał do tego, żeby załatać budżet, to też ktoś powie, że my przy tej okazji? Nasz kod QR jest non-stop. Przy najróżniejszych okazjach – podkreślił.
Prof. Mrozowski: To gotowe pole do konfliktu
O sprawę zapytaliśmy także medioznawcę prof. Macieja Mrozowskiego, który ocenił, że „zbieg okoliczności” jest głęboko niezręczny.
– Wygląda na podczepianie się jednego podmiotu pod apel drugiego. Wyszło nieelegancko, nieładnie – powiedział ekspert.
Prof. Mrozowski zaznaczył, że mogło dojść do „wprowadzenia potencjalnych donatorów w błąd”. – Ludzie mogli mylnie zakładać, że wspierają partię i jej polityczną przyszłość, podczas gdy ich pieniądze zasilały studio telewizyjne, które było jedynie pośrednikiem – powiedział.
Medioznawca zauważył, że w tej sytuacji „pojawia się oczywisty problem: nie sposób ustalić, które środki miały trafić do partii, a które do stacji”.
– To gotowe pole do konfliktu. Ale to raczej „kłótnia w rodzinie” – zauważył.
– Spodziewam się, że Prawo i Sprawiedliwość wyrazi swoje niezadowolenie – jeśli nie publicznie, to w zaciszu gabinetów. Przemilczanie tego, by tylko zwiększyło „śmiałość i odwagę” pana Sakiewicza. Będą musieli to załagodzić, bo wywlekanie sprawy nikomu nie służy – podsumował prof. Mrozowski.
