Reklama
Reklama

Reklama

Ambasador USA kontra poseł Konfederacji. Mocny komentarz polskiego dyplomaty

Reklama
TYLKO NA

„Wstyd, wstyd, wstyd!” – w ten sposób ambasador USA w Polsce Tom Rose odniósł się do zachowania posła Konfederacji Konrada Berkowicza w Sejmie. Parlamentarzysta skrytykował działania Izraela, a następnie zaprezentował flagę tego kraju z wpisaną w nią swastyką. – Uważam, że ambasador USA zbyt często zabiera głos w sprawach, które nie dotyczą bezpośrednio stosunków polsko-amerykańskich – komentuje wydarzenie w rozmowie z Zero.pl Jan Piekarski, były ambasador RP w Izraelu.

usa
Tom Rose skrytykował wystąpienie Konrada Berkowicza (fot. Rafał Guz / PAP / PAP/Maciej Kulczyński)
  • Jan Piekarski, były ambasador RP w Izraelu, ocenił zachowanie posła Konrada Berkowicza jako całkowicie niedopuszczalne. 
  • Dyplomata odniósł się także do aktywności ambasadora Stanów Zjednoczonych w mediach społecznościowych. Według niego Tom Rose zbyt często wypowiada się w sprawach niedotyczących bezpośrednio relacji polsko-amerykańskich.
  • Rozmówca Zero.pl skomentował także działania Izraela podczas wojny z Iranem.

Reklama

Do incydentu z udziałem posła Konfederacji Konrada Berkowicza doszło we wtorek podczas jego wystąpienia w Sejmie.

Incydent w Sejmie i reakcja ambasadora USA

– Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Izrael to nowa III Rzesza i jego flaga powinna wyglądać dokładnie tak – powiedział poseł, po czym wyciągnął wydrukowaną flagę Izraela z dodaną swastyką.

Zachowanie posła wywołało duże poruszenia na sali sejmowej. Lech Sołtys, dyrektor Biura Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu, pytany później przez PAP o ewentualne konsekwencje dla Berkowicza, powiedział, że „na pewno marszałek Sejmu podejmie odpowiednie działanie zgodnie z procedurami”.  


Reklama

Na wypowiedź posła Konfederacji w ostrych słowach zareagował Tom Rose, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.


Reklama

WSTYD WSTYD WSTYD! Może nawet ty zauważyłeś, że my Żydzi nie jesteśmy już tacy łatwi do popychania, prawda? Bronimy się z całej siły bez przepraszania – stajemy murem z naszymi przyjaciółmi i wiemy, jak walczyć i pokonywać naszych wrogów!!!” – napisał Rose w serwisie X.

Były ambasador RP w Izraelu potępia „performance” Berkowicza

Były ambasador RP w Izraelu Jan Piekarski nie ma wątpliwości co do oceny zachowania posła Berkowicza. – Skandaliczne – mówi w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

– Choć parlamentarzysta ma prawo do krytycznej oceny polityki innych państw, to performance z wykorzystaniem flagi z symbolem III Rzeszy był całkowicie niedopuszczalny i nie na miejscu – dodaje.


Reklama

Dyplomata komentuje także samą treść wystąpienia. – Nie ulega wątpliwości, że działania Izraela w Gazie oraz w Libanie znacznie wykraczają poza to, co dopuszczalne w prawie wojennym i międzynarodowym. Zasługują one na stanowcze potępienie, jednak od takiej oceny do porównywania Izraela do III Rzeszy jest bardzo daleka droga – podkreśla Jan Piekarski.

Czy sam użyłby określenia „ludobójstwo”? – Nie, gdyż ma ono swój specyficzny wymiar prawny, niemniej działania wojenne Izraela są powszechnie uznawane za sprzeczne z prawem międzynarodowym i noszące znamiona zbrodni wojennych – tłumaczy.

Fiasko rozmów USA–Iran. Vance oskarża Teheran o „terroryzm gospodarczy”


Reklama

Ambasador USA „w podwójnej roli”

W rozmowie z Zero.pl dyplomata komentuje także reakcję ambasadora USA. – Odnoszę wrażenie, że występuje on w podwójnej roli: z jednej strony jako dyplomata reprezentujący swój kraj, z drugiej – jako przedstawiciel społeczności żydowskiej. Uważam, że zbyt często zabiera on głos w sprawach, które nie dotyczą bezpośrednio stosunków polsko-amerykańskich. W mojej ocenie jest to raczej rola ambasady Izraela, a nie przedstawiciela USA – zaznacza.


Reklama

Jan Piekarski zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. – O ile obronę Izraela można by jeszcze zrozumieć, o tyle fakt, że ambasador niejednokrotnie dopuszcza się bezpośredniej krytyki polskiej polityki i naszych polityków, jest już wysoce niestosowny – zauważa.

Izrael wkłada „kij w szprychy rozmów pokojowych” z Iranem

Komentując najnowsze wydarzenia na froncie amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem były ambasador RP zaznacza, że „polityka Netanjahu jest polityką wojny, a nie pokoju czy bezpieczeństwa Izraela”.

Na dłuższą metę buduje ona jedynie nastroje antyizraelskie na całym Bliskim Wschodzie – zaznacza Jan Piekarski.


Reklama

Dyplomata krytykuje działania Izraela w Libanie, które „stanowią kij w szprychy rozmów pokojowych” między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.


Reklama

– Trudno racjonalnie wytłumaczyć tę postawę. Od dwóch dekad premier Netanjahu powtarza tezę, że Iran jest „o dwa tygodnie od zbudowania bomby atomowej”. Ta obsesja doprowadziła do kolejnych ataków amerykańsko-izraelskich na Iran. W efekcie może to jedynie utwierdzić irańskie kierownictwo w przekonaniu, że bez broni nuklearnej ich kraj nigdy nie będzie bezpieczny – zastrzega były ambasador.

Czy Stany Zjednoczone będą w stanie okiełznać działania Izraela? – Trzeba pamiętać, że Izrael ma nieprawdopodobnie silny wpływ na decyzje amerykańskiej administracji – zarówno republikańskiej, jak i demokratycznej – przypomina Jan Piekarski.

Dla prezydenta Trumpa kluczowe może okazać się to, że Iran jest krajem bogatym w zasoby, z którym można prowadzić intratne interesy. Chęć znalezienia porozumienia może przeważyć nad dotychczasową linią polityczną – ocenia dyplomata.


Reklama

Źródło: Zero.pl
Agnieszka Waś-Turecka
Agnieszka Waś-TureckaDziennikarka

Reklama