Reklama
Kraj

Nawrocki jako patron prawicy? Siła realna, ale ograniczona

Rocznica prezydentury Karola Nawrockiego zrodziła debatę na temat jego politycznej siły. W powszechnym przekonaniu znaczenie polityczne prezydenta jest bardzo duże. Co ważne, takie głosy padają nie tylko ze strony jego zwolenników. Jego przeciwnicy również półgębkiem to przyznają, od razu dopowiadając że z tej siły Nawrocki robi negatywny użytek sypiąc piach w tryby rządu. Czy faktycznie polityczna siła Nawrockiego jest tak znacząca?

Paweł Musiałek
Opinia autorstwa: Paweł Musiałek
Dzisiaj 19:58
7 min
(fot. Nawrocki FOT DAMIAN BURZYKOWSKI / NEWSPIX.PL/NEWSPIX.PL Morawiecki FOT. MARCIN BANASZKIEWICZ/FOTONEWS  / NEWSPIX.PL Kaczyński Mateusz Grochocki/East News Bosak FOT DAMIAN BURZYKOWSKI / NEWSPIX.PL/NEWSPIX.PL Mentzen WOJCIECH STROZYK/REPORTER Braun Fot. Kai Taller / Arena Akcji /NEWSPIX.PL)
TYLKO NA

Pierwszym punktem analizy naturalnie są sondaże poparcia. Pokazują one, że Nawrockiego popiera ponad połowa Polaków. To więcej niż w czasie wyborów prezydenckich, co jest oczywistym sukcesem. Zazwyczaj politycy zyskują na popularności kiedy nie rządzą, a kiedy obejmują stanowisko zaczynają się schody. Tymczasem Nawrockiemu udało się pozyskać w ostatnim roku nowych zwolenników.

Podkreślmy jednak, że różnica nie jest duża. Być może będą to decydujące procenty o jego reelekcji, ale nie zmienia to faktu, że te liczby nie są powalające. A już na pewno daleko im do aury politycznego znaczenia, jaka pojawiła wokół Nawrockiego.

Może Cię zainteresować: Od stycznia oszczędzanie po nowemu. Prezydent Nawrocki podpisał ustawę

Zresztą dowodem na to, że jest skala jego poparcia nie jest wyjątkowa, są sondaże jego poprzedników. Warto przypomnieć, że ten poziom notowań miał Andrzej Duda w czasie kiedy… odchodził z Pałacu Prezydenckiego po dwóch kadencjach. Z kolei po roku prezydentury, czyli będąc w tym samym punkcie co Nawrocki, cieszył się zaufaniem 62% Polaków i nieufnością zaledwie 25% Polaków a więc znacznie lepiej niż obecny Prezydent.
Czy to oznacza, że siła Nawrockiego jest pozorna? Niekoniecznie. O sile decyduje nie tylko zasięg społecznego poparcia, ale także jego temperatura. Nawrocki stał się ulubieńcem na prawicy, a więź z elektoratem jest nieporównywalna z Andrzejem Dudą. Ten drugi miał swoich zwolenników. Ten pierwszy zdobył swoich oddanych fanów dla których jest ważniejszym punktem odniesienia od jakiejkolwiek innej partii na prawicy.

Reklama
Reklama

Wyborcze listy

I właśnie ta siła Nawrockiego w prawej połowie Polski uruchomiła debatę nad jego rolą patrona prawicy. Nie jest to rola jedynie symboliczna. Wielu wprost sygnalizuje, że Prezydent powinien zaangażować się w układanie list wyborczych przed wyborami w 2027 roku. Niektórzy wieszczą, że bez wsparcia prezydenta podzielonej prawicy nie uda się dogadać i w efekcie Tusk zachowa władzę. Strach przed tym scenariuszem pcha wręcz do presji na prezydenta, aby w proces się zaangażował.

Czy taki scenariusz jest jednak realny? Zacznijmy od tego, co wydaje się prawdopodobne. Prezydent bez wątpienia może odegrać niebagatelną rolę w tworzeniu prawicowego paktu senackiego. Przypomnijmy, Pakt ten wymaga porozumienia wszystkich prawicowych partii, które dziś są nad wyborczym progiem, co do tego jakiego kandydata wystawiają w wyborach do senatu, gdzie obowiązują okręgi jednomandatowe. Konieczność odpowiedzi na pytania jaki kandydat, z jakiej partii i w jakim okręgu będzie popierany przez wszystkich oznacza bardzo intensywne negocjacje, które łatwo zerwać mając na uwadze poziom nieufności między liderami polskiej prawicy.

Czytaj również: Nawrocki zdecyduje, kto zostanie premierem? Ikonowicz: PiS widzi w nim wybawienie

Reklama
Reklama

W tej sytuacji wejście przez Karola Nawrockiego w rolę organizatora, moderatora, a finalnie patrona, który na bazie rozmów z poszczególnymi partiami będzie w stanie przedstawiać kolejne wersje porozumienia może okazać się zbawienne dla tego procesu. Wszak Prezydent cieszy się poważaniem u wszystkich wyborców na prawicy i do tego także ich liderów. Co ważne, zaangażowanie w układanie prawicowego Paktu Senackiego nie będzie akurat dla tego Prezydenta kosztowne. Dla wszystkich jest bowiem oczywiste, że Nawrocki hołduje zasadzie: Po pierwsze prawica.

Sejm wątpliwy

Schody zaczną się jednak kiedy Prezydent będzie wciągany w wybory sejmowe. O ile Pakt Senacki w naturalny sposób premiuje współpracę, czego dowodem jest strategia obecnej koalicji w 2019 roku, kiedy to udało się odebrać Zjednoczonej Prawicy kontrolę nad drugą Izbą, o tyle w Sejmie już ta logika nie obowiązuje.

Oczywiście gdzieś pojawia się pomysł jednej listy, ale ten pomysł należy wsadzić między bajki. I tutaj doświadczenie obecnej koalicji jest dla prawicy cenne. Wybory europejskie z 2019 pokazały, że premia z systemu D’Honda nie rekompensuje kosztów takiej operacji, jaką jest konieczność tłumaczenia zdezorientowanym wyborcom takiej strategii.

Reklama
Reklama

Zobacz także: Małżeństwo polityków KO wspierało Kacprzyka? Posłanka PiS: Wiedzieli, co on robi

Rola Prezydenta w kluczowych wyborach do Sejmu będzie więc mniejsza niż wielu się spodziewa, bo przecież nie on będzie wpływał na listy wyborcze. Trudno zatem zgodzić się z prognozą Nawrockiego jako lidera prawicy, który zastąpi Jarosława Kaczyńskiego. Siła tego drugiego brała się głównie z pełnej kontroli nad partią i listami wyborczymi, która stanowiła hegemonię na prawicy. Nawrocki ani nie jest liderem partii, ani na horyzoncie nie widać podmiotu, który prawicę miały zdominować w najbliższych latach. Co więcej, nie wydaje się, aby miał nawet ludzi, których chciałby zmieścić na wyborczych listach.

Nadpremier?

Niemniej, zdolność a także polityczny interes Nawrockiego rozmowy z każdym liderem prawicy podnosi znaczenie Prezydenta na etapie tworzenia ewentualnego rządu. Tworzenie skomplikowanej rządowej układanki w sytuacji braku wyraźnego zwycięzcy może spowodować, że rola Nawrockiego w tym procesie będzie niebagatelna. Co więcej, do roli moderatora predestynuje go nie tylko polityczny mandat, relacje z liderami prawicy, ale także konstytucyjna rola w wyborze Prezesa Rady Ministrów.

Jeszcze niedawno dyskutowany był wariant powołania jako kandydata PiS na Premiera Zbigniewa Boguckiego. Tymczasem zdaje się, że może być on nie tyle kandydatem, ile faktycznym szefem rządu i nie z ramienia PiSu, ale Prezydenta.

Reklama
Reklama

Przeczytaj również: Komandosi z Formozy, czyli polscy Navy SEALs. Z kim ćwiczył prezydent Nawrocki?

Ale to nie tylko desygnowanie Premiera, ale również wpływ na agendę rządu jest w realnym zasięgu Nawrockiego. Łatwo można sobie wyobrazić scenariusz w którym Nawrocki będzie aktywnym „korektorem” polityki rządu na wielu polach, a do tego wywalczy decydujący wpływ na kluczowe obszary – politykę bezpieczeństwa i zagraniczną.

Jeśli ten wariant zostałby zrealizowany wówczas wrócilibyśmy do czasów Małej Konstytucji, która dawała uprawnienia Prezydentowi RP wobec kluczowych resortów, a te kompetencje były dodatkowo rozszerzająco interpretowane przez Lecha Wałęsę.

Podsumowanie

Karol Nawrocki nie zastąpi Jarosława Kaczyńskiego jako demiurga polskiej polityki, ale jest na drodze do sprawowania funkcji politycznego patrona prawicy za którą może iść dużo większy wpływ na państwo niż mieli je jego poprzednicy. Na tą rolę składa się jego osobista popularność w tym elektoracie, ale i defragmentacja na prawicy oraz nieufność politycznych liderów dla których Nawrocki mógłby być tłumaczem, pośrednikiem i gwarantem ustaleń. To więc nie tylko osobiste przymioty, ale i korzystny kontekst zrodziły wokół Nawrockiego duże nadzieje i oczekiwania. Najbliższy rok będzie kluczowym testem czy będzie on w stanie je zaspokoić.

Źródło: Zero.pl
Paweł Musiałek
Paweł MusiałekPrezes Klubu Jagiellońskiego. Absolwent politologii i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie ukończył także Interdyscyplinarne Studia Doktoranckie „Społeczeństwo-Technologie-Środowisko”. W 2025 r. obronił rozprawę doktorską na temat sporu o polską politykę zagraniczną po 2004 r., pod kierunkiem prof. Antoniego Dudka. Autor publikacji naukowych i analitycznych z zakresu przede wszystkim polityki energetycznej i zagranicznej - autor zewnętrzny