Pakowanie fotela Huzaro Force 8.3 nie różni się specjalnie niczym od innych foteli gamingowych. Osobno mamy podstawę, na której mocujemy gazowy podnośnik, a następnie siedzisko, podłokietniki i oparcie. No i oczywiście kółka. Nie wiem dlaczego, ale w zestawie znajdowały się dwa zestawy identycznych kółek. Co prawdopodobnie było zwykłym błędem.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Samodzielne złożenie fotela zajęło mi ok. 20 minut. Nie ma tu żadnych nietypowych mocowań czy źle zaprojektowanych rozwiązań. Z jednej strony wygląda to wszystko tak, jak w niemal każdym klasycznym fotelu gamingowym, ale z drugiej skręcanie zajęło mi w zasadzie o połowę mniej czasu, niż zazwyczaj schodziło mi z fotelami Secret Lab. Choć nadal niedoścignionym królem w łatwości składania pozostają gamingowe modele Yumisu.
W przypadku Huzaro Force 8.3 muszę pochwalić czytelne oznaczenia kierunku ułożenia elementów. Wbrew pozorom takie proste strzałki przód/tył potrafią znacznie ułatwić składanie.
Pękający ekran w iPhonie Duo nie jest najgorszy. Firmy miały już większe wpadki
Huzaro Force 8.3 to typowy fotel gamingowy

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Huzaro Force 8.3 to typowy, gamingowy tron. Z wielkim siedziskiem, szerokim oparciem i delikatnie odchyloną bryłą.
Siedzisko ma 40 cm szerokości pomiędzy dosyć sztywnymi boczkami i 58 cm długości. Regulacja wysokości utrzymuje je na wysokości 50-55,5 cm nad ziemią. Mam 183 cm wzrostu i nieprzesadnie długie nogi. Jeśli usiądę dosuwając się do oparcia, przód siedziska kończy mi się tuż przy samym zgięciu w kolanach.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oparcie jest dobrze wyprofilowane i zakończone poduszką trzymającą się za pomocą magnesów. Poduszka jest szeroka i ma szerokość 28 cm, a oparcie w najszerszym miejscu 56 cm. Oparcie nie jest przesadnie miękkie. Plecy się w nim delikatnie zapadają, ale znajdująca się w środku pianka przyjemnie sprężynuje.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oparcie ma możliwość regulacji podparcia odcinka lędźwiowego (6 cm głębokości i 7 cm wysokości). Ma to swoich fanów, osobiście tego nienawidzę i nie ruszałem regulacji tego elementu poza sprawdzeniem, czy działa. Owszem, działa i jeśli ktoś potrzebuje sztywniejszej części oparcia – ta opcja jest obecna.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Podłokietniki mają regulowaną wysokość w zakresie 29-36 cm, można je przesuwać przód-tył i lekko obracać w lewo lub prawo o ok. 30 stopni. Powierzchnia podłokietników jest miękka, ale nie jest to poduszka, a solidna warstwa gumy.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Oparcie jest odchylane do kąta 180 stopni, a jego najdalej wysunięta do przodu pozycja tworzy z siedziskiem kąt 90 stopni. Cała konstrukcja może się kołysać, co producent nazywa mechanizmem UltraGravity. Można się tu poczuć jak w dziwnie zawieszonym w powietrzu fotelu bujanym i początkowo czułem się trochę niepewnie, ale jest to kwestia przyzwyczajenia.
Test iPhone 18 Pro Max. Duże zmiany, o których Apple mało mówi
Huzaro Force 8.3 prezentuje się dosłownie jak fotel ze swojej półki cenowej

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
To tyle teorii, spójrzmy teraz na praktykę. Mam doświadczenie z fotelami gamingowymi kosztującymi 400-600 zł i to nie jest nic przyjemnego. Często efektownie wyglądają, ale siedzenie na tym kilka godzin dziennie to nie jest rozsądny pomysł.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W przypadku Huzaro Force 8.3 jest lepiej, a jednocześnie wyraźnie gorzej, niż w modelach za ponad 2 tys. zł. Co konkretnie mam na myśli...

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
To dosłownie czuć i mówię tu m.in. o lekko chyboczących się podłokietnikach, miejscami wyraźnie budżetowych plastikach czy skrzypiących boczkach. Zamszowe obszycie jest przyzwoitej jakości, ale czuć, że nie jest to materiał z wyższej półki. Sprawia wrażenie solidnego, nie widać tendencji do przecierania się, szwy są dobrze zrobione. Jeśli jednak macie złośliwe zwierzaki to mam wrażenie, że zbyt mocno wbity koci pazur mógłby zostawić trwałe ślady, bo materiał wydaje się dosyć cienki i jest mocno naciągnięty.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Nie zmienia to faktu, że Huzaro Force 8.3 jest bardzo wygodny i nastawiony na to, aby się w nim wygodnie rozsiąść. Siedzisko jest minimalnie uniesione z przodu, więc domyślnie od razu lądujemy plecami na oparciu. To, nawet jeśli jest maksymalnie wyprostowane, pozostaje minimalnie odchylone. Nie jest to jednak jedyna słuszna pozycja. Jeśli chcemy się np. pochylić nad biurkiem, wystarczy lekko opuścić siedzisko i przesunąć się do przodu.
Fotel gamingowy czy ergonomiczny? I czy Huzaro Force 8.3 to model warty polecenia?

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Przez ostatnie lata korzystałem z wielu foteli gamingowych i ergonomicznych z przeróżnych półek cenowych. Od budżetowych Genesisów o wygodzie taboretu, przez wiele modeli FlexiSpot, po flagowe modele SecretLab, Yumisu czy Paradox. To pozwoliło mi dojść do pewnych wniosków.
Fotele ergonomiczne są bardzo dobre, jeśli przy biurku tylko pracujecie. A idealne wręcz, jeśli ma się wyrobiony nawyk w miarę regularnego wstawania. Dużo łatwiej jest zmienić w nich pozycję i np. na jakiś czas usiąść na brzegu siedziska i mocniej pochylić się nad biurkiem. Ale jeśli pracujecie i np. gracie w gry po pracy przy tym samym biurku, wtedy osobiście zaczynałem mieć dość foteli ergonomicznych.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Nawet mając absurdalnie szerokie możliwości regulacji nachylenia, pochylenia, wygięcia oparcia... zaczęło mi w pewnym momencie brakować tej typowo tronowej, szerokiej konstrukcji, w której można się wygodnie rozsiąść i zatopić. Więc jeśli biurko nie jest tylko miejscem pracy i pełni bardziej rolę hybrydową zawodowo-rozrywkową, wtedy raczej kierowałbym się w stronę fotela gamingowego.

Huzaro Force 8.3 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Czy Huzaro Force 8.3 jest modelem, który mogę polecić? W tym budżecie tak i mówimy tu o fotelu kosztującym 1 029 zł. Jest to cena, w której wypada bardzo solidnie. Jeśli budżet na to pozwala, warto sięgnąć po coś droższego, bo z fotelami jest trochę jak z telewizorem, który nigdy nie jest za duży. Tak samo tutaj, fotel nie jest czymś, na czym warto oszczędzać. A że nie zawsze budżet pozwala poszaleć, czasem warto wybrać rozsądnie i Huzaro Force 8.3 jest takim rozsądnym wyborem.





