
– Wygląda na to, że tworzą kolejny organ doradczy. Do ośmiu istniejących rad dopiszą dziewiątą – słyszymy od uczestnika zorganizowanego w Ministerstwie Cyfryzacji spotkania poświęconego utworzeniu Centrum Walki z Dezinformacją. Na czele ośrodka stanie Paweł Olszewski, który przed ostatnimi wyborami prezydenckimi sam znalazł się w środku politycznej awantury z dezinformacją w tle.
- Rząd tworzy nowy ośrodek zajmujący się przeciwdziałaniem dezinformacji. We wtorek w Ministerstwie Cyfryzacji zorganizowano spotkanie liderów organizacji pozarządowych zainteresowanych tą tematyką.
- Zero.pl udało się porozmawiać z uczestnikami spotkania. – Obawiam się, że ktoś próbuje potraktować NGOsy instrumentalnie i wykorzystać ich obecność głównie do pokazania, że środowisko pozarządowe zostało uwzględnione – słyszymy od jednego z nich.
- – Pomysł powołania rady nie jest zły sam w sobie, ale musi ona wziąć na siebie rolę silnego ośrodka koordynacyjnego – dodaje kolejny nasz rozmówca.
- Na czele Centrum Walki z Dezinformacją stanie wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski, którego nazwisko przewijało się w politycznej awanturze o możliwą zagraniczną ingerencję w kampanię przed wyborami prezydenckimi w 2025 r.
We wtorek premier Donald Tusk podpisał zarządzenie o utworzeniu Centrum Walki z Dezinformacją. Nowy ośrodek powstał przy Ministerstwie Cyfryzacji, a jego szefem został wiceszef resortu Paweł Olszewski. Zadaniem nowej jednostki ma być operacyjne wspieranie państwa w zwalczaniu wrogich operacji informacyjnych.
Czytaj również: Gawkowski chce miliarda złotych kary dla Mety. „Trzeba ją trzymać za gardło”
Nowo wyznaczony szef Centrum zapowiedział zdecydowane działania wobec podmiotów promujących szkodliwe przekazy. – Osobiście będę wskazywał palcem tych, którzy tłumaczą z rosyjskiego na polski te narracje, które szkodzą Polakom i godzą w bezpieczeństwo państwa – mówił w poniedziałek Paweł Olszewski podczas odbywającego się w Warszawie VIII Forum Cyberbezpieczeństwa.
Do obowiązków ośrodka należeć będzie wydawanie oficjalnych komunikatów na temat zidentyfikowanych kampanii, prowadzenie serwisu internetowego prostującego nieprawdziwe informacje oraz opracowywanie wytycznych dla administracji publicznej.
Rady, zespoły, jednostki
Centrum Walki z Dezinformacją będzie kolejnym już powołanym w ostatnich latach podmiotem podejmującym temat zagrożeń informacyjnych. W ramach samego Ministerstwa Cyfryzacji działa Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych pracuje pełnomocnik do spraw przeciwdziałania dezinformacji międzynarodowej, a przy resorcie działa składająca się z ekspertów Rada ds. Odporności na Dezinformację.
W kwietniu 2025 r. rząd powołał Międzyresortowy Zespół do spraw Przeciwdziałania Zagranicznej Ingerencji i Manipulacji w Środowisku Informacyjnym, a rok później w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstał Ekspercki Zespół Doradczy ds. Bezpieczeństwa Informacyjnego RP.
Po co zatem kolejny ośrodek? Kierownictwo Ministerstwa Cyfryzacji zorganizowało w poniedziałek spotkanie liderów organizacji pozarządowych zajmujących się cyberbezpieczeństwem i przeciwdziałaniem dezinformacji, a także polityką zagraniczną – jako pierwszy poinformował o nim serwis WNP.pl.
Jak dowiedziało się Zero.pl, w dyskusji o nowym ośrodku uczestniczyli przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji z Krzysztofem Gawkowskim i Pawłem Olszewskim na czele, a także zaproszeni reprezentanci m.in. Demagoga, Fundacji Digital Poland, Fundacji Shumana, Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, Panoptykonu czy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Zero.pl udało się porozmawiać z trójką przedstawicieli NGOsów, którzy wzięli udział w posiedzeniu.
Uczestnik spotkania: Chcieli pomysłów, jak my mielibyśmy im pomóc
– Wygląda na to, że tworzą kolejny organ doradczy. Do ośmiu istniejących rad dopiszą dziewiątą przy ministrze cyfryzacji – irytuje się jeden z naszych rozmówców, który woli nie ujawniać swojego nazwiska.
Jak tłumaczy, środowisko od lat postuluje stworzenie jednego ośrodka decyzyjnego, który umożliwiłby szybkie reagowanie na zagrożenia. – Jak nad Polskę nadleciały pierwsze zabłąkane rosyjskie rakiety, organy państwa dość zachowawczo reagowały na pojawiającą się jednocześnie rosyjską dezinformację. A społeczeństwo potrzebowało szybkich i jasnych komunikatów – tłumaczy.
– Pomysł powołania rady nie jest zły sam w sobie, ale musi ona wziąć na siebie rolę silnego ośrodka koordynacyjnego – dodaje nasz rozmówca.
– Najpierw była prezentacja, na której przedstawiono wyniki badań: co ludzie myślą o dezinformacji. Później rozpoczęła się dyskusja – relacjonuje kolejny uczestnik spotkania, który również nie chce występować w tekście pod nazwiskiem.
– Odniosłem wrażenie, że oni nie oczekiwali od nas podzielenia się znajomością problematyki. Chcieli pomysłów, jak my mielibyśmy im pomóc – dodaje. Podkreśla, że był zawiedziony przebiegiem rozmowy.
– Mam negatywne wrażenia po tym spotkaniu i kompletnie nie wierzyłem w to, co mówił Olszewski – kontynuuje nasz rozmówca. – Obawiam się, że ktoś próbuje potraktować NGOsy instrumentalnie i wykorzystać ich obecność głównie do pokazania, że środowisko pozarządowe zostało uwzględnione – dodaje.
Szansa na szybką reakcję
Jak słyszymy od drugiego uczestnika spotkania, powołanie Centrum Walki z Dezinformacją może jednak usprawnić działania państwa z zakresu przeciwdziałania dezinformacji.
– Zakładam, że debunking (odkłamywanie fałszywych informacji – red.) ma być robiony w bardziej skoordynowany sposób. Może to rozwiązać problem opóźnionych komunikatów i sytuacji, że jakiś ośrodek „boi się wychylić” – tłumaczy. Jak wyjaśnia, w nowym organie będą zasiadali przedstawiciele kilku resortów, służb specjalnych, czy NASKu i będą dbać o to, by obieg informacji o zagrożeniach informacyjnych był jak najlepiej skoordynowany.
Czytaj również: Gawkowski z nowymi informacjami o cyberataku. „Możecie, obywatele, być spokojni”
Kolejnym ryzykiem, o którym zgodnie mówią nasi rozmówcy, jest to związane z polityczną ingerencją w prace Centrum. – Odporność państwa nie może zależeć od tego, kto akurat kieruje resortem czy instytucją. Potrzebne są trwałe, transparentne zasady, procedury i mechanizmy współpracy, które będą działać niezależnie od personalnych zmian – słyszymy.
Uczestnicy spotkania nie rozmawiali o polityce, która jest szczególnie drażliwym tematem dla środowiska. Również nasi rozmówcy nie podjęli tego wątku. Polityka to dla nich „gorący kartofel”.
Awantura wokół NASK przed wyborami prezydenckimi
Przed wyborami prezydenckimi w 2025 r. analitycy NASK przygotowali raport o nielegalnych reklamach wyborczych. Jak ujawniła wówczas Wirtualna Polska, miał on opisywać facebookową kampanię uderzającą w Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena, za którą mogła stać austriacka spółka powiązana z amerykańską Partia Demokratyczną. Za publikowanymi w internecie finansowanymi z zagranicy reklamami politycznymi atakującymi konkurentów Rafała Trzaskowskiego miał stać pracownik i wolontariusze fundacji Akcja Demokracja powiązani z Koalicją Obywatelską – informowała wówczas Wirtualna Polska.
Przypomnijmy, finansowanie kampanii wyborczej w Polsce jest obwarowane rygorystycznymi przepisami – zasilanie jej z zagranicznych źródeł jest sprzeczne z prawem.
Wiceministrem odpowiadającym w resorcie cyfryzcji za cyberbezpieczeństwo już wówczas był Paweł Olszewski – świeżo upieczony szef Centrum Walki z Dezinformacją. Choć zapewniał wówczas w Sejmie, że państwo zadziałało sprawnie, fakty rysują zgoła odmienny obraz: opóźnienie reakcji, polityczny konflikt interesów oraz ignorowanie priorytetowych ostrzeżeń.
Podejmujący kwestie możliwej ingerencji w wybory raport NASK powstał 9 maja, a eksperci natychmiast przekazali go Ministerstwu Cyfryzacji. Według WP, wiceminister przełożył działania na „po weekendzie”. Kluczowe dni poświęcił na aktywność polityczno-towarzyską: udział w wiecu wyborczym Rafała Trzaskowskiego w Bydgoszczy oraz mecz żużlowy.
Resort cyfryzacji zareagował publicznie dopiero po otrzymaniu pytań od dziennikarzy. NASK wydał ogólny komunikat o możliwej ingerencji w kampanię wyborczą. Resort cyfryzacji odmówił przedstawienia raportu dziennikarzom – jego treść do dziś pozostaje nieznana opinii publicznej.
Masz temat, napisz do autora: krzysztof.jablonowski@zero.pl

